Dziczyzna w wielkanocnej tradycji

Dziś to szlachetne mięso powoli wraca na polskie stoły, przede wszystkim dzięki większej dostępności w sklepach.

Zgodnie z wielkanocną tradycją świąteczny stół zawsze musiał być suto zastawiony. Jego obfitość wróżyła przecież dobrobyt. Śniadanie, jako jeden z głównych punktów wiosennych świąt, oznaczało powrót na stoły potraw, od których tradycyjnie należało się wstrzymywać w czasie Wielkiego Postu.

Wśród potraw, które dawniej można było spotkać królowały potrawy mięsne, zupy, wędliny, pasztety, pierogi czy ciasta i liczne desery – baby, mazurki, keksy. Na stołach nie brakowało potraw z dziczyzny, m.in. pasztetów z zajęcy, wędlin z dzika, pieczonych saren czy jeleni. Tak zastawiony stół można było spotkać podczas jednej z najsłynniejszych uczt, którą wydał w XVII w. książę Sapiecha. Według polskiego badacza, Łukasza Gołębiowskiego, stół ten uginał się od czterech pieczonych w całości dzików – symbol pór roku – oraz dwunastu pieczonych jeleni, które oznaczały dwanaście miesięcy. Dania te otoczone były ciastami i wypiekami w liczbie równej liczbie dni w roku [źródło: „W staropolskiej kuchni i przy polskim stole”, Maria Lemnis, Henryk Vitry, WIW 1983].

Pomimo, że obecnie tradycja ewoluuje, to Polacy nadal celebrują święta podczas wspólnych posiłków. Stoły są równie bogato zastawiane i coraz częściej można na nich spotkać dania z dziczyzny.

– Jako firma z w pełni polskim kapitałem, tworzona przez miłośników łowiectwa i tradycji, z przyjemnością zwracamy się w stronę staropolskich zwyczajów i dziedzictwa. Chcemy, by Polacy obchodzili Wielkanoc w radosnym, rodzinnym gronie, nawiązując jednocześnie do kulturowych korzeni. Dlatego zachęcamy wszystkich do zwrócenia uwagi na dania i wędliny z dziczyzny, które z pewnością wzbogacą każdy świąteczny stół – powiedział Roman Miler, prezes Gobarto Dziczyzna.

Jej zdaniem Polacy coraz chętniej sami przygotowują pasztety lub wędliny z mięsa zwierzyny łownej. Jednak na rynku dostępne są także wędliny i dania gotowe np. z sarny i dzika przyrządzone metodą sous-vide, które wystarczy podgrzać przed podaniem. Metoda ta, polegająca na długim gotowaniu, ma wiele zalet, pozwala m.in. zachować wszystkie walory odżywcze i smakowe mięsa, dlatego tego typu propozycje z pewnością sprawdzą się na wielkanocnym stole.