Czas letni jest lepszy dla wielu branż, w tym handlowej

Teraz jednak pora zmienić go na zimowy. Stanie się to w niedzielę 27 października, kiedy to o godzinie 3.00 nad ranem przesuniemy wskazówki o godzinę do tyłu.

Do czasu letniego powrócimy 29 marca 2020 r.

Wszystko wskazuje jednak na to, że zmiany czasu czekają nas jeszcze tylko trzy lub maksymalnie cztery razy. Przypomnijmy, że pod koniec marca 2019 r. Parlament Europejski poparł dyrektywę Komisji Europejskiej ws. zniesienia zmian czasu. Natomiast do końca marca 2020 r. kraje Unii mają się zadeklarować, czy wybiorą w przyszłości czas letni (i wtedy po raz ostatni przesuniemy wskazówki zegarów w marcu 2021 roku) czy zimowy (październik 2021 r.).

W tym roku w Ministerstwie w Przedsiębiorczości i Technologii, które zajmuje się badaniem skutków zaniechania zmiany czasu, odbyła się też konferencja. Jej prelegenci analizowali skutki wprowadzenia jednolitego czasu zarówno letniego, jak i zimowego. Oba mają wady i zalety.

Okazuje się, że zarówno podczas konsultacji publicznych, przeprowadzonych w styczniu, jak i sondażu CBOS-u z końca 2018 r. pytani opowiedzieli się w zdecydowanej większości za likwidacją zmiany czasu i wprowadzeniem jako urzędowego czasu letniego przez cały rok. Ankietowani przez CBOS w 78,3% chcieliby zrezygnować ze zmiany czasu, a tylko 14,2% wolałoby utrzymać obecne status quo. Natomiast na pytanie o to, jaki czas należy zastosować w Polsce, gdyby zapadła decyzja o zaniechaniu zmian, 74,2% wybrało czas letni, zaś 14,8% – zimowy.

Konsultacje z przedsiębiorcami, organizacjami, izbami branżowymi, stowarzyszeniami, a także osobami prywatnymi pokazały, że aż 87% chce zaprzestania przestawiania zegarów. Tylko co dziesiąty woli, żeby zostało tak, jak jest. Tutaj też więcej było zwolenników czasu letniego, choć już z mniejszą przewagą: 68% vs. 20%.

– Rząd polski opowiedział się w październiku za odstąpieniem od sezonowych zmian czasu i najprawdopodobniej zaproponuje Komisji Europejskiej, by w naszym kraju na stałe panował czas letni, choć ostateczna decyzja w tej ostatniej sprawie jeszcze nie zapadła – podkreślił Konrad Makarewicz, zastępca dyrektora w Departamencie Obrotu Towarami Wrażliwymi i Bezpieczeństwa Technicznego.

Czas letni byłby korzystniejszy dla transportu, zwłaszcza lotniczego, a także dla branż, z których usług konsumenci korzystają w czasie wolnym: handlu, gastronomii, rozrywki, bo dłuższe jasne wieczory sprzyjałyby spędzaniu czasu na mieście. Z punktu widzenia energetyki nie ma znaczenia, który czas wybierzemy, ale dobrze by było, żeby był jednolity. Jeśli chodzi o wypadki drogowe, eksperymenty pokazały, że w czasie letnim przez cały rok wypadków rano jest więcej, ale wieczorem mniej i bilans jest pozytywny, czyli wieczorny spadek jest wyższy niż poranny wzrost liczby wypadków, choć trudno jednoznacznie powiedzieć, czy to skutek przestawienia zegara, czy innych czynników, takich jak wzmożony ruch na drogach w okresie wielkanocnym i Wszystkich Świętych.

Jednak są też argumenty przemawiające za czasem zimowym: po pierwsze jest on bliższy czasowi słonecznemu dla Polski niż czas letni, gdyż 15. południk, któremu czas ten odpowiada leży wzdłuż zachodniej granicy Polski, a kolejny, 30. przechodzi przez środek Ukrainy i wschodnią Białoruś. Zaś z punktu widzenia zegara biologicznego, im bardziej czas urzędowy pokrywa się ze słonecznym, tym lepiej śpimy, wypoczywamy, organizm wolniej się starzeje i traci koncentrację etc.

Po drugie czas zimowy obowiązywał w Polsce dość długo bez większych perturbacji (w innych krajach też), natomiast doświadczenia różnych państw z czasem letnim wskazują raczej, że nie jest to dobry pomysł. Próby takie były robione w m.in. Turcji, Rosji, Portugalii i Wielkiej Brytanii i w każdym wypadku po dwóch-trzech latach kraje te albo wracały do zmiany czasu, albo do czasu zimowego. Z analiz Głównego Urzędu Miar wynika też, że liczba jasnych poranków i wieczorów (przed 7:00 rano i po 18:00) jest minimalnie większa w przypadku czasu zimowego niż letniego. Najwyższa jest oczywiście przy zachowaniu dwóch zmian w roku. Wszystko jest więc kwestią odpowiedzi na pytanie, czy mieszkańcy zachodniej Polski zniosą fakt, że zimą świt nad ich miastem wstanie dopiero o 9:00 (czas letni) i czy mieszkańcy Białegostoku czy Rzeszowa latem wytrzymają półbiałe noce, bo w czerwcu będą mieli jasno za oknami o 2:00 nad ranem (czas zimowy).

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.