Lidl gotowy z e-sklepem!

Operator sklepów Lidl ujawnił dziś nową gałąź biznesu: e-sklep, który oficjalnie ruszy 5 kwietnia. Lidl - sklep.pl, będzie zawierał tylko ofertę 'non food' - na początek 650 artykułów.

Lidl prowadzi e-sklepy w trzech państwach: w rodzimych Niemczech, a także w Hiszpanii i Czechach. Teraz przyszedł czas na Polskę.

- Prace nad naszym sklepem internetowym ruszyły już dość dawno, bo jeszcze przed wejściem w życie ograniczenia handlu w niedziele – tak Maksymilian Braniecki, prezes Lidl Polska odpowiedział na pytanie, czy wprowadzenie niedziel wolnych od handlu było impulsem do uruchomienia e-sklepu.

Na środowej konferencji prasowej, na którą operator zaprosił dziennikarzy do urokliwego dworku w podwarszawskim Konstancinie, prezes Braniecki prezentował przygotowującą się do uruchomienia już piątek sprzedaż online’ową dyskontera. Wiadomo, że oferta e-sklepu będzie jedynie non foodowa i została podzielona na osiem kategorii: moda, warsztat i auto, dziecko, dom, kuchnia, sport i wypoczynek, zdrowie i uroda oraz ogród.

- Każdy kraj ma swoją specyfikę, dlatego nie przekopiowaliśmy tych kategorii z bratnich e-sklepów Lidla, tylko jest to nasz własny wybór – tłumaczył Braniecki, który przyznał, że zdaje sobie sprawę, że 600 SKU w ofercie to jest dość mało. Zapewnił jednak, że to startowa liczba produktów, których zapewne po pewnym czasie będzie znacznie więcej.

W e-sklepie Lidla z tygodniowym wyprzedzeniem będzie można też kupić ofertę tematyczną sieci, która zmienia się trzy razy w tygodniu, w tym m.in. torby Wittchena, o które nierzadko toczą się boje wśród polujących na nie klientów w sklepach stacjonarnych.

Ceny wszystkich produktów mają być takie same jak w sklepach sieci. Zakupy na stronie www.lidl-sklep.pl będzie można robić przy użyciu tego samego loginu, co do aplikacji lojalnościowej Lidl Plus, która wystartowała 1 kwietnia.

Wiadomo, że zamówienie zostanie dostarczone do domu kurierem. Na razie nie będzie możliwości odbioru paczki w sklepie Lidla czy w paczkomacie, które sieć testuje przy swoich placówkach. Koszt dostawy to 9,99 zł. Przy zamówieniu powyżej 149 zł będzie ona darmowa.

Na razie logistyką e-sklepu zajmie się zewnętrzna firma Rhenus. Dostawy do domów obsługują firmy Geis i InPost. Zwroty towarów będzie można za darmo dokonać w placówkach Poczty Polskiej.

- Sklep internetowy to dla nas ogromne wyzwania, z którym mamy też związane duże nadzieje – nie ukrywał prezes Braniecki. - Dzięki niemu chcemy zapewnić Polakom, którzy do tej pory mieli utrudniony dostęp do Lidla, możliwość kupienia naszych produktów, które są bardzo dobre jakościowo, z licznymi certyfikatami, a przy tym w bardzo dobrych cenach – przekonywał.

Na pytanie, czemu Lidl nie zdecydował się pójść szerokim frontem i uruchomić e-sklep z pełną ofertą, w tym żywnościową, odpowiedział: - W naszym kraju bardzo ciężko jest zarobić na sprzedaży żywności przez internet. Ale nie wykluczamy takiego ruchu – ujawnił.

Dodał, że w centrali Lidl Polska narodziło się już parę pomysłów dotyczących rozszerzenia oferty o tzw. spożywkę. - W tej chwili ogromnym wyzwaniem jest m.in. dostarczenie świeżego towaru np. w warunkach chłodniczych. Będziemy testować różne możliwości – przyznał prezes Braniecki.

Pochwalił się również, że rozwiązania zastosowane przy tworzeniu polskiego e-sklepu Lidla spodobały się w centralach sieci w kilku krajach i w najbliższej przyszłości na ich bazie będą tam uruchamiane platformy sprzedażowe Lidla.

Ostatnio z e-projektem Lidl wystartował 3 listopada 2017 r. Była to platforma do zamawiania alkoholi winnicalidla.pl, o której pisaliśmy tutaj.

Na świecie Lidl od dawna to już nie tylko sklepy dyskontowe, ale koncern świadczący różne usługi. Np. w Niemczech za jego pośrednictwem można wypożyczyć rowery czy hulajnogi. W Polsce jest to zakup wycieczek lidl-podróże.pl. We wrześniu 2017 r. ruszył sklep internetowy Lidla w Czechach, który celuje w artykuły przemysłowe.

Jak wynika z badań, Polacy czekają na możliwość zrobienia zakupów przez internet w największych sieciach dyskontowych. Zapytani o taką możliwość najwięcej wskazań - bo 35% - uzyskała Biedronka, a na drugim miejscu Lidl (30%). O połowę mniej chętnych przyciągnęłaby siostrzana sieć niemieckiego dyskontu - Kaufland, natomiast Żabka skusiłaby tylko 3% pytanych. Łącznie 42% zadeklarowało, że skorzystałoby choćby raz, na próbę, z oferty tych e-sklepów, a 14% już jest zdecydowanych na regularne robienie w nim zakupów. O szczegółach tego unikatowego badania przeczytasz tutaj.

1 kwietnia wystartowała natomiast aplikacja na smartfony sieci Lidl. Dzięki Lidl Plus klienci mają skorzystać m.in. z kuponów promocyjnych, otrzymywać powiadomienia o ofertach, przeglądać gazetki promocyjne, przyjrzeć się historii zakupów i e-paragonom (więcej tutaj). Dwa dni po jej udostępnieniu miała już 250 tys. użytkowników.

 

 

 

Katarzyna Pierzchała 2801 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }