Pożar w fabryce Prymatu w Jastrzębiu Zdroju

Na terenie zakładu produkcyjnego zlokalizowanego w Jastrzębiu-Zdroju 26 marca doszło do pożaru, ale na obszarze, który był wyłączony z bieżącego użytkowania.

Pożar wybuchł we wtorek 26 marca w godzinach popołudniowych. Paliło się pomieszczenie techniczne nad drugą kondygnacją budynku hali. Nikt nie ucierpiał, choć 160 osób ewakuowano. Pożar nie rozprzestrzenił się na inne pomieszczenia budynku, ale łącznie w akcji brało udział 9 zastępów straży pożarnej i 33 ratowników.

Straty oszacowano na 100 tys. zł, ale uratowane mienie na 5 mln zł.

- W związku z zaistniałym zdarzeniem zastosujemy wewnętrzną analizę i podejmiemy dodatkowe działania, aby podobne przypadki nie wydarzyły się w przyszłości - poinformował Prymat w komunikacie. - Zapewniamy, że ten incydent nie wpłynął na bezpieczeństwo pracowników, jakość produktów, stabilność dostaw, jak i pracę zakładu produkcyjnego. Po interwencji straży pożarnej i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia pracownicy mogli od razu wrócić do swoich obowiązków - dodano.

Przypomnijmy. 31 stycznia na warszawskim Żeraniu spłonęła jedna z hal magazynowych. Nadal nieznane są przyczyny pożaru i ostateczne straty, a sama hala wyłączona jest z użytku. Prologis Park Warsaw-Żerań, bo o nim mowa, to kompleks biurowo-magazynowy przeznaczony dla firm, położony w sąsiedztwie Trasy Toruńskiej, a także w pobliżu dróg szybkiego ruchu ‒ S8 oraz S7.

Tu również obyło się bez ofiar, ale straty okazały się na tyle dotkliwe, że hala nie podjęła jeszcze pracy, choć na pewno będzie odbudowywana. Szczegóły tutaj.