Seko: potrzebny jest intensywny rozwój akwakultur

Sytuacja na rynku surowcowym ryb z roku na rok jest coraz trudniejsza. Zmiany środowiskowe, niższe limity połowów, a przez to m.in. wahania cen, to czynniki w największym stopniu wpływające na sytuację przetwórców.

Trendy żywieniowe jednoznacznie wskazują, że klienci oczekują wysokiej jakości produktów. - Aby utrzymać ten wysoki poziom w perspektywie nadchodzących lat, będziemy musieli skupić się na rybach hodowlanych, gdyż coraz niższe limity połowów nie zaspokoją naszych potrzeb – ocenia Kazimierz Kustra (na zdjęciu), prezes Seko. – Zmiana jest potrzebna, jeśli chcemy, aby kolejne pokolenia doceniły smak rybnych przysmaków, musimy coś dla nich zostawić - dodaje.

Ryby na wagę złota

Limity połowowe to jeden z najważniejszych czynników, wpływających na cenę surowca. Od lat, ze względu na zmiany środowiskowe i demograficzne, dopuszczalne połowy są coraz niższe, co nie zadowala ani ekologów, ani przetwórców.

– Zmniejszająca się dostępność ryb prowadzi do niepewnej sytuacji cenowej – wyjaśnia Kazimierz Kustra. – A to niesie za sobą konieczność podwyższania cen finalnego wyrobu, choć w tym obszarze zmiany nie są aż tak dynamiczne, głównie ze względu na długoterminowość kontraktów z sieciami handlowymi, co zamraża stawki. To może powodować z kolei trudności finansowe, bo to producent pokrywa różnicę - mówi.

Zdaniem prezesa Seko, konsumenci po przekroczeniu akceptowalnej ceny towaru tracą nim zainteresowanie. Tak jest na przykład w kwestii łososia, którego cena drastycznie wzrasta. Ponadto zmniejszenie kwoty połowów na makrelę o 20% również będzie generowało trudności w zaspokojeniu popytu, a co za tym idzie wzrost cen.

Obserwowanie sytuacji na rynku surowcowym jest niezbędne, aby firmy przetwórstwa rybnego mogły planować reakcję. To pozwala reagować zdecydowanie wcześniej i wprowadzać modyfikacje w planach produkcyjnych. Ważna jest także dywersyfikacja źródeł surowca, bo bez niej może się okazać, że firma nie będzie w stanie zaspokoić swoich potrzeb.

- W Seko już wielokrotnie radziliśmy sobie w podobnych sytuacjach, dlatego czujemy się pewnie, jednak mniejsze firmy mogą napotkać spore trudności w tym roku w zakresie importu poszczególnych gatunków - zapewnia Kazimierz Kustra.

W ofercie Seko jest ponad 200 pozycji asortymentowych w 17 kategoriach. Są to marynaty, mrożonki,
pasty, sałatki i konserwy przygotowane głównie na bazie śledzia i makreli sprowadzanych z certyfikowanych
łowisk Islandii, Norwegii, Danii, Niemiec i Kanady. Produkty Sekosą dostępne w sieciach handlowych
i hurtowniach na terenie całego kraju, a także na rynkach zagranicznych, m.in. w Niemczech, Czechach,
Słowacji, Irlandii, Anglii, Rumunii, we Włoszech i we Francji oraz na Litwie.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.