Rosjanie sięgają po hiszpańską sieć

Głosowanie akcjonariuszy utorowało rosyjskiemu funduszowi drogę do przejęcia hiszpańskiej sieci dyskontów Día.

Akcjonariusze hiszpańskiej Día poparli w zeszłym tygodniu plan ratunkowy dla słabo sobie ostatnio radzącej sieci dyskontów. W ten sposób LetterOne – fundusz inwestycyjny rosyjskiego potentata Michaiła Fridmana może przystąpić do przejmowania sklepów.
Jak pisze agencja Reutera, wielu Hiszpanów odwróciło się od dyskontowej Díi, ponieważ ta czwarta co do wielkości gospodarka strefy euro wydobyła się z recesji. Lata 2017 i 2018 to dla sieci czas strat i spadających obrotów.

LetterOne już teraz jest największym udziałowcem sieci; w jego posiadaniu jest 29% udziałów. Fundusz zaproponował pozyskanie 500 milionów euro (568 milionów dolarów) w nowym kapitale, żeby mógł pozyskać pakiet większościowy. Zarząd przedstawił swoją kontrpropozycję, która jednak została odrzucona; gdyby przeszła, LetterOne zagroził wycofaniem propozycji. Zarząd uznał, że kwota zaproponowana przez Rosjan jest zbyt niska i nie odpowiada wartości godziwej spółki. Plan zarządu popierał także Luis Amaral , prezes Eurocashu, który ma 2% akcji Díi. Jednak argumentacja tej grupy nie trafiła do przekonania większości głosujących.

– Fundusz będzie teraz pracował szybko nad uzyskaniem zgody regulacyjnej na dobrowolną ofertę przetargową, po której przeprowadzi podwyżkę kapitału – zapowiedział partner zarządzający LetterOne Stephan DuCharme. – Akcjonariusze będą mieli wybór: zaakceptować propozycję funduszu i sprzedać swoje akcje po cenie 0,67 euro za akcję lub zachować swoje akcje i zaakceptować ryzyko niepewnej przyszłości dla biznesu – dodał.

Akcje Díi, które spadły o 90 procent w 2018 roku, wzrosły po głosowaniu, aby wykazać 3,8-procentowy wzrost w ciągu dnia, ale pozostały na poziomie 0,63 euro.

Fundusz, właściciel brytyjskiej sieci detalicznej ze zdrową żywnością Holland & Barrett, ma w składzie m.in. byłych dyrektorów niemieckich sklepów dyskontowych Lidl, rosyjskiej grupy X5 Retail i francuskiego Carrefoura.

– Ostatnie 12 miesięcy było najtrudniejszym i najbardziej burzliwym okresem dla firmy od momentu jej powstania – powiedział akcjonariuszom dyrektor generalny Díi Borja de la Cierva.

Día twierdzi, że może poprawić podstawowe wskaźniki już w 2020 r., koncentrując się na markach własnych, sprzedając więcej świeżych produktów i oferując spersonalizowane promocje. Przewidziana jest także redukcja zatrudnienia o 1500 osób.

Według obliczeń LetterOne odbudowa biznesu zajmie co najmniej cztery do pięciu lat.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.