W ostatniej dekadzie z ulic zniknęła połowa kiosków

Ubywa małych indywidualnych sklepów, przybywa supermarketów, dyskontów i sklepów convenience. Wraz z ewolucją handlu zmienia się rynek sprzedaży prasy. Zwłaszcza, że najszybciej z rynku znikają kioski.

Handel przeszedł ewolucję związaną ze zmianą zwyczajów zakupowych, demografią, stylem życia. Zaczęły znikać pojedyncze sklepy osiedlowe, pojawiły się supermarkety i hipermarkety, potem  dyskonty. Największe formaty nadal funkcjonują, jednak ostatnimi laty można obserwować powrót do łask klientów mniejszych sklepów, głównie typu convenience.

Jak podaje Kolporter powołując się na dane Nielsena, w 2008 r. w Polsce było 134 838 sklepów wszystkich formatów, podczas gdy na koniec ubiegłego roku już tylko 99 147. Szczególnie widoczny jest spadek w kanale kiosków. W 2008 r. ich liczba wynosiła 22 015, a w 2018 – 10 171. Z rynkowej mapy zniknęło też sporo małych sklepów spożywczych o powierzchni do 100 m kw., ich liczba zmalała z 92 374 (2008) do 60 242 (2018).

Jednych ubywa, innych przybywa. Według Nielsena do tej drugiej grupy zaliczają się dyskonty, których w 2008 r. było 1 756, a w ubiegłym roku już 4 007. Liczba sklepów spożywczych o powierzchni 101-300 m kw. zwiększyła się z 5 444 (2008 r.) do 8 931 (2018), a supermarketów z 2 303 (2008 r.) do 3 281 (2018). Wzrost liczby hipermarketów nie jest już tak wyraźny: od 267 (2008 r.) do 341 (2018) Od dziesięciu lat na podobnym poziomie utrzymuje się liczba stacji paliw, oscylując wokół 6 500 punktów.

Wraz z ewolucją handlu zmieniał się rynek sprzedaży prasy, a tu najlepiej radzi sobie Kolporter, bo był pierwszym, który przełamał monopol kiosków na sprzedaż prasy – punktami, od których firma za sprawą swojego właściciela Krzysztofa Klickiego rozpoczęła w 1990 r. dystrybucję gazet, były sklepy „Społem”. Dzisiaj sklepy spożywcze i spożywczo-przemysłowe, również te zrzeszone w sieciach handlowych, to największa grupa placówek oferujących prasę.  Firma stworzyła także własną sieć saloników, gdzie prasa należy do podstawowego asortymentu. Obecnie dostarcza gazety, czasopisma i produkty okołoprasowe do ponad 24 tysięcy punktów sprzedaży i są to praktycznie wszystkie formaty, jakie funkcjonują w Polsce. Największy spadek, tak jak na całym polskim rynku, dotyczy kiosków. Ta tendencja utrzymuje się od paru lat.

Za to Ruch, który został przy kioskach, boryka się obecnie z ogromnymi problemami finansowymi, a wręcz stoi na skraju bankructwa, choć broni się jak może (szczegóły tutaj).

– Kiosków jest coraz mniej, bo okazały się archaiczne, natomiast salonikom prasowym łatwiej było się dostosować do ewolucji rynkowej – mówi Tomasz Sak, dyrektor handlowy Kolportera. – Saloniki to punkty z wejściem do środka, a więc wygodniejsze dla klientów. Klienci robią tutaj zakupy uzupełniające, bowiem oferta prasy czy papierosów jest bogatsza niż w supermarketach czy dyskontach – dodaje Tomasz Sak.

Podkreśla, że kioski nigdy nie stanowiły największej grupy odbiorców dostaw Kolportera. Mniej dynamicznie, ale też na plus rozwija się kanał stacji paliwowych, głównie dzięki dwóm największym operatorom w tym kanale.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }