PGS do rządu: marki własne mają też polskie sieci

Zagraniczne sieci handlowe nie mają w zwyczaju komentować poczynań rządu, ale rodzime już tak. Dlatego Polska Grupa Supermarketów protestuje przeciwko planom interwencji rządu w rynek marek własnych.

Przypomnijmy. Na początku marca, podczas drugiej edycji Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce, premier Matusz Morawiecki ogłosił, że rząd zaproponuje ustawę, która utrudni dużym sklepom sprzedaż produktów pod ich marką, co ma na celu wsparcie rolników w budowie ich pozycji i udziału w handlu detalicznym (szczegóły tutaj).

Polska Grupa Supermarketów, skupiająca m.in. sklepy Top Market i Minuta8, która od dwóch lat rozwija markę własną – O! Dobre. Pewne. Twoje, wyraża swoje obawy o efekt rządowych działań. - Jako Polska Grupa Supermarketów w ostatnich latach z sukcesem rozwijamy markę O! Dobre. Pewne. Twoje., która pozwala nam zwiększać sprzedaż oraz budować zaufanie klientów, w oparciu o produkty wyprodukowane w kraju – twierdzi Michał Sadecki, prezes PGS. – Propozycja przedstawiona przez premiera Morawieckiego jest niepokojąca. Pod hasłem walki z dużymi sieciami handlowymi, rząd może nieopatrznie pozbawić źródła dochodu setki przedsiębiorców i pracowników sektora handlu ­– dodaje.

Zdaniem PGS tego typu ustawa mogłaby przynieść skutki odwrotne do zamierzonych, rykoszetem trafiając w polski handel, podobnie jak to miało miejsce w przypadku projektu „wolnych niedziel”, na których najbardziej zyskały zagraniczne sieci z placówkami zlokalizowanymi na dworcach i stacjach benzynowych. W tym wypadku poszkodowane byłyby głównie marki własne polskich sieci handlowych, które w przeciwieństwie do zagranicznych, częściej korzystają z polskich produktów i nie są dostępne na innych rynkach europejskich. Pod znakiem zapytania stoi również zgodność ustawy z prawem europejskim, zapewniającym wolność i równość gospodarczą wszystkich podmiotów działających na jednolitym europejskim rynku.

Wśród celów Polskiej Grupy Supermarketów jest m.in. integracja polskiego środowiska kupieckiego umożliwiająca konkurowanie niezależnym podmiotom z zagranicznymi sieciami handlowymi oraz promocja sprzedaży towarów wyprodukowanych w Polsce. 

Głosu w sprawie ewentualnego blokowania ekspansji marek własnych nie zabrały największe zagraniczne sieci handlowe, a to one - wartościowo - miałaby najwięcej do stracenia. Marki własne stanowią bowiem często największą część oferty sklepu, zwłaszcza w przypadku dyskontów. Ale swoje marki rozwijają też hipermarkety (zwłaszcza Kaufland i Carrefour) oraz sieci typu convenience (Żabka). Szacuje się, że rynek marek własnych wart jest w Polsce 50 mld zł!

 

Ilona Mrozowska 2966 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }