Handel w regionach się modernizuje

W 2018 r. miastom regionalnym nie przybyło wiele nowych centrów handlowych. Dokonywano za to remontów, rozbudów i modernizacji.

Na zdjęciu: nowe oblicze jesienią ub.r. zyskała m.in. Galeria Lublin Plaza

Łącznie powstało niecałe 20 tys. mkw. powierzchni centrów handlowych, wynika z podsumowania roku 2018 dokonanego przez Colliers International. Największym otwartym nowym obiektem było centrum wyprzedażowe Smart Outlet w Bydgoszczy (11 tys. mkw.). Deweloperzy koncentrowali się jednak głównie na modernizacjach już istniejących centrów. W Białymstoku zakończyła się modernizacja Auchan Produkcyjna, w Bydgoszczy Auchan Rejewskiego, w Toruniu CH Bielawy, a w Lublinie – Lublin Plaza, „lifting” przeszedł także radomski E.Leclerc. Rozbudowywane były głównie strefy rozrywkowe i gastronomiczne.

Wolne niedziele – czynsze w dół?

Czynsze w miastach regionalnych pozostają w lekkim trendzie spadkowym. Najwyższe (za lokal 100-150 mkw. na potrzeby mody w najlepszym na rynku centrum handlowym) na poziomie 28-30 euro/mkw./miesiąc notowane są w Bydgoszczy i na poziomie 24-26 euro/mkw./miesiąc np. w Radomiu czy Częstochowie. Praktyką rynkową, również w miastach regionalnych, staje się większa elastyczność w warunkach najmu. Najemcom o strategicznym znaczeniu dla centrum oferowane są pakiety zachęt, w tym: partycypacja w kosztach aranżacji powierzchni, najem oparty jedynie o czynsz od obrotu, krótsze okresy najmu, czasowe obniżki i zamrażanie kosztów eksploatacyjnych.

– Zmiany w warunkach najmu w najbliższym czasie przynieść mogą nowe regulacje prawne wprowadzone w Polsce, w tym stopniowo implementowany zakaz handlu w niedzielę – uważa Colliers International.

Regionalne, czyli jakie?

W analizowanych dziesięciu miastach: Białymstoku, Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Częstochowie, Kielcach, Lublinie, Olsztynie, Radomiu, Rzeszowie i Toruniu istnieje obecnie 70 centrów handlowych, obsługujących łącznie ok. 2,3 mln konsumentów. Na jedno centrum przypadało średnio 33 tys. potencjalnych klientów, z czego najwięcej w Częstochowie i Toruniu, a najmniej w Rzeszowie i Lublinie. Bazując na danych firmy GfK Polonia dotyczących siły nabywczej mieszkańców miast regionalnych (w większości przypadków powyżej średniej krajowej) można oszacować, że są to rynki, których łączna wartość to około 80 mld zł rocznie. Średnio, siła nabywcza mieszkańca miasta regionalnego waha się w przedziale 25 – 40 tys. zł rocznie. Statystycznie zatem przy istniejących prawie 2 mln mkw. powierzchni, na metr kwadratowy centrum handlowego w tych lokalizacjach przypada 42 tys. zł rocznie – najwięcej w Częstochowie i Olsztynie, a najmniej w Rzeszowie i Lublinie.

Zasoby powierzchni w 70 centrach handlowych w dziesięciu miastach regionalnych liczą 1,9 mln mkw., co stanowi blisko 17% całkowitych zasobów w naszym kraju.

Największym rynkiem jest Lublin (14 centrów handlowych), zaś najmniejszym Olsztyn (121 tys. mkw. w pięciu obiektach). Nasycenie powierzchnią centrów handlowych w miastach regionalnych jest znacznie zróżnicowane – od 600 mkw./1 000 mieszkańców w Radomiu i Częstochowie do ponad 1 000 mkw./1 000 mieszkańców w Rzeszowie, Bielsku-Białej i Lublinie.

Podobnie jak w całej Polsce, w miastach regionalnych dominują tradycyjne centra handlowe, stanowiące aż 90% zasobów. W mniejszych miastach istnieje ok. 110 tys. mkw. powierzchni w parkach handlowych, najwięcej w Lublinie i Białymstoku. W Białymstoku, Lublinie, Bydgoszczy i Rzeszowie funkcjonują także centra wyprzedażowe o łącznej powierzchni najmu 72 tys. mkw.

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.