Stand 'piwo kraftowe' dla marki Leżajsk to pomyłka

W jednej z sieci handlowych pokazał się stand, na którym piwa z portfolio Grupy Żywiec, m.in. Leżajsk, oznaczone były jako "piwa kraftowe". Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych protestuje przeciwko "takim praktykom". Grupa Żywiec przyznaje: to była pomyłka.

W przesłanym do handelextra.pl oświadczeniu Grupa Żywiec tłumaczy, że jak powszechnie wiadomo we współpracy z sieciami handlowymi stosuje się planogramy, które określają występowanie produktów w określonych miejscach, na półce itp., jak również wygląd mebli, zabudowy czy standów.

- Przedstawiona sytuacja [stand "piwo kraftowe" dla marki Leżajsk - przyp. red.] to odosobniony przypadek i marka Leżajsk nie powinna się znaleźć w tym miejscu. Zwróciliśmy się do naszego partnera handlowego z prośbą o uporządkowanie tego standu. Nie było niczyją intencją wprowadzanie w błąd konsumentów. Nigdy nie mówiliśmy o naszych piwach jako „kraftowych” - przyznaje producent.

Leżajsk jest w portfolio Grupy Żywiec elementem oferty marek regionalnych.

Jak potwierdza Marek Kamiński, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Browarów Rzemieślniczych (PSBR). określenia piwa rzemieślnicze/piwa kraftowe nie są nazwą kategorii produktowej, jak na przykład piwa smakowe lub piwne specjalności, lecz wyraźnym wskazaniem metod produkcyjnych stosowanych przez warzące to piwo browary. - Od lat 90. ubiegłego wieku koncerny piwowarskie konsekwentnie konsolidowały rynek piwowarski. Niestety nie szło to w parze z budowaniem przez nich różnorodnej oferty piw, a wręcz przeciwnie, koncerny zdominowały rynek jednym stylem piwa, tzw. eurolagerem - tłumaczy Marek Kamiński. Mówi, że określenie piwa kraftowe pojawiło się w potocznym języku miłośników piwa wraz z pojawieniem się tzw. piwnej rewolucji, czyli powstania i dynamicznego rozwoju małych browarów rzemieślniczych. To one stając w opozycji do jednakowych, przemysłowych piw pochodzących z koncernów piwowarskich, zaproponowały różnorodne stylistycznie, ciekawe, wykonane rzemieślniczymi metodami piwa.

- Stosowaną więc przez największe koncerny praktykę [nazywanie produkowanych piw piwami kraftowymi - przyp. red.] uważamy za nieuczciwą wobec nas, piwnych rzemieślników, a wobec końcowych klientów detalicznych dezorientującą i mogącą poważnie wprowadzać ich w błąd - uważa zarząd PSBR.

Członkowie stowarzyszenia nie rozumieją też polityki handlowej renomowanych sieci pozwalających na lokowanie w swoich przestrzeniach informacji wprowadzających dezorientację wśród konsumentów. - Takie działania, w naszej opinii, kłócą się z wizerunkiem tych podmiotów, które przecież słyną z dokładania wszelkich starań by konsument otrzymywał rzetelną informację o nabywanym produkcie - wskazuje Michał Kamiński.

Grupa Żywiec jest jednym z trzech największych producentów piwa w Polsce (za Kompanią Piwowarską i przed Carlsbergiem). W 2018 r. skonsolidowane przychody tej firmy wyniosły 3,3 mld zł.

W 2018 r. Polacy łącznie wydali na piwo 16,7 mld zł, o rekordowe 7,1% więcej niż rok wcześniej. Na taki wynik składa się m.in. coraz większa liczba dynamicznie rozwijających się małych browarów. Jak wyliczył Nielsen, w 2018 r. na rynku działało 318 browarów, o 43 więcej niż rok wcześniej. Większość, to właśnie producenci piw rzemieślniczych/kraftowych, jednak trzech największych producentów - Kompania Piwowarska, Grupa Żywiec i Carlsberg – wytwarza łącznie ok. 30 mln hl piwa rocznie, co oznacza, że należy do nich ok. 75% rynku.

Zdjęcie: Shutterstock

Ilona Mrozowska 3258 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }