Centra handlowe miały mniej klientów w 2018 roku

I to o ponad 7 mln w porównaniu do 2017 r. Wszystko przez niehandlowe niedziele, wynika z najnowszego raportu Retail Institue.

Niemal rok po wprowadzeniu ograniczenia handlu w niedziele Retail Institute opublikował wyniki badania, w którym prześledził odwiedzalność i obroty centrów handlowych w 2018 r.

Okazało się, że w ponad 120 centrów handlowych biorących udział w badaniach odwiedzalność spadła o 1,9% w porównaniu do 2017 r. Oznacza to, że centra handlowe w minionym roku odwiedziło 7,23 mln klientów mniej niż w roku poprzednim. Największe spadki odnotowały centra średnie, mające od 20 tys. mkw. do 39 999 mkw. powierzchni najmu, (4,3%) i małe, mające od 5 tys. do 19 999 mkw. powierzchni najmu (4%). Relatywnie najlepsze wyniki osiągnęły natomiast centra duże i bardzo duże, mające ponad 40 tys. mkw. powierzchni najmu, które 2018 rok zamknęły symbolicznym – 0,3% – wzrostem. Wysokie spadki odwiedzalności odnotowały centra znajdujące się na obrzeżach miast (6,2 proc.) oraz mające dominującą ofertę spożywczą (5,3 proc.).

Dniem tygodnia, w którym odnotowano największy spadek odwiedzin, była oczywiście niedziela. Kupujący przekroczyli progi galerii handlowych 17,84 mln razy mniej niż w 2017 roku. To spadek o niemal jedną trzecią. Co ciekawe, spadła też odwiedzalność w czwartki (o 2%, czyli 0,99 mln wejść). Kupujący natomiast częściej zaglądali do centrów handlowych w soboty (wzrost o 8,1%), poniedziałki (+4,8%) oraz piątki (+3,6%). To właśnie piątki i soboty były dniami największego ruchu (odpowiednio 16,53% oraz 18,7%), podobnie jak środy (13,84%). W niedziele handlowe do centrów zawitało o 8,5 proc. więcej klientów niż w 2017 r.

– 32,9 mln klientów odwiedzających centra w niedziele handlowe dowodzi, że jest w Polsce potężna grupa społeczna, która z powodu zobowiązań zawodowych i rodzinnych ma nadal trudności ze znalezieniem czasu na zakupy w innym dniu tygodnia – komentuje Anna Szmeja, prezes Retail Institute.

Zmieniający się krajobraz

Eksperci RI zwracają również uwagę na to, że zakaz handlu w niedziele zmienia krajobraz branży retail w Polsce. Jak zauważył Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, na zakazie handlu tracą przede wszystkim małe sklepy, które nie są w stanie poradzić sobie z agresywnymi promocjami największych sieci w piątki i soboty. Do tej pory zbankrutowało ok. 16 tys. sklepów. Słowa Cezarego Kaźmierczaka potwierdzają silnie widoczny w badaniach RI trend odpływu klientów w piątki i soboty do dominujących lokalnie formatów handlowych. Choć centra handlowe w te dni odwiedziło więcej klientów niż w 2017 r., to nie kompensuje to w żaden sposób poniesionych przez nie strat.

– Słowo „dominujący” staje się kluczem do zrozumienia trendów zachodzących dziś na rynku. Ze skutkami zakazu handlu w niedziele najlepiej radzą sobie największe i najsilniejsze firmy oraz obiekty handlowe. Utrzymanie zakazu będzie prowadziło do dalszego wzmacniania ich pozycji na rynkach lokalnych i do pogłębienia się już zaobserwowanych trendów, tj. spadku odwiedzalności, obrotów, likwidacji małych sklepów – mówi Anna Szmeja, prezes RI.

Niepewna przyszłość

W badanych przez RI centrach handlowych obroty najemców w 2018 r. wzrosły o 0,5 proc. w porównaniu do wyników 2017 r., przy czym w tym samym czasie, wg NBP, wskaźnik inflacji wynosił 1,8 proc. Najwyższe obroty odnotowali operatorzy spożywczy oraz specjalistyczne sklepy spożywcze, które osiągnęły 8,4 proc. wzrost rok do roku. Nie licząc firm z kategorii moda mieszana, galanteria skórzana, biżuteria i zegarki, elektronika, wyposażenie domu, stanowiących łącznie 41,2 proc. powierzchni najmu centrów handlowych, pozostałe branże odnotowały spadki od 2 do 11 proc. w porównaniu do wyników z 2017 r.

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.