Dziczyzna wraca na stoły

Dziczyzna jest w Polsce wciąż mało popularna, choć na rynku dostępnych jest sporo wyrobów z tego mięsa.

Konsumenci, którzy chcieliby poznać smak dziczyzny, mogą skorzystać z zakupu gotowych dań przygotowanych metodą sous-vide. Polega ona na długim gotowaniu produktu w szczelnie zamkniętym opakowaniu, dzięki czemu mięso zachowuje wartości odżywcze.

– W ofercie czołowych producentów dziczyzny znaleźć można kulinarne mięso gotowe do marynowania czy przygotowania w domu. Nie wymaga ono żadnej dodatkowej obróbki oprócz ponownego podgrzania. To idealne rozwiązanie dla osób zapracowanych, które chciałyby spróbować dziczyzny lub dla tych nie mających doświadczenia w przygotowywaniu tego rodzaju mięsa – uważa Roman Miler, prezes Gobarto Dziczyzna.

Dziczyzna zawiera mało tłuszczu, ale jej włókna są bardziej zbite niż u innych zwierząt, dlatego w przepisach kucharskich znaleźć można takie instrukcje, jak długie marynowanie czy podwieszanie w chłodnym i przewiewnym miejscu. Te czaso- i pracochłonne zabiegi, które mają doprowadzić do skruszenia mięsa, dzięki czemu będzie ono łatwiejsze w obróbce i delikatniejsze w smaku, odstraszają wielu domorosłych kucharzy od dziczyzny. Jest jednak prostsza metoda – wystarczy poddać mięso mrożeniu. Cząsteczki lodu sprawią, że włókna ulegną przerwaniu, co nada dziczyźnie kruchości. Można też zastosować marynatę, pamiętając o wybraniu odpowiednich przypraw, które będą dobrze komponować się z aromatem mięsa, zamiast go tłumić.

Jak zapewnia producent, mięso zwierzyny łownej jest mniej kaloryczne od popularnych rodzajów mięs z hodowli. 100 gramów dziczyzny zawiera średnio 110-130 kalorii, natomiast mięso zwierząt hodowlanych w 100 gramach ma do 300 kalorii. Różnice te wynikają z faktu, że zwierzęta żyjące w lasach i na polach są w ciągłym ruchu, dzięki czemu spalają tłuszcz, a ich mięśnie stają się bardziej zbite i twarde, dzięki czemu jest w nich więcej białka, a mniej tłuszczu.

Ponadto w dziczyźnie obecne są substancje odżywcze w kilkukrotnie wyższych ilościach niż w innych rodzajach mięs. Przykładem są witaminy B1, B2 i B6 oraz mikroelementy takie jak żelazo, magnez, wapń i selen.

Jednym z najpopularniejszych źródeł otrzymywania dziczyzny w Polsce jest mięso dzików, jednak oferta dostępna na rynku jest dużo bogatsza. Konsument może obecnie z łatwością kupić mięso np. sarny, jelenia lub daniela.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2767 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.