Rosyjski dyskont znów działa

W środę 6 lutego ponownie otworzył swoje podwoje rosyjski dyskont Mere w Lipsku. Wcześniej zamknięto go po pięciu dniach działalności, bo... skończył się towar.

W pustym od roku lokalu po dawnym Aldim 29 stycznia ruszył pierwszy w Niemczech dyskontowy sklep Mere. Należy on do firmy Torgservis, założonej przez mieszkającą w syberyjskim Krasnojarsku i nieudzielającą wywiadów rosyjskiej rodzinę Schneiderów: Iwana, Walentinę i ich synów. Po pięciu dniach funkcjonowania sklep musiał na dwa dni wstrzymać działalność; niskie ceny sprawiły, że towar sprzedawał się szybciej niż dostawcy byli w stanie zapełnić półki. W efekcie świeciły one pustkami.

Od środy 6 lutego lipszczanie znów mogą jednak robić zakupy w rosyjskim dyskoncie. Sklep mierzący 960 mkw. oferuje przede wszystkim żywność, ale też tekstylia, kosmetyki i produkty przydatne w domu. Niskie ceny zapewnia zaledwie 15% marża (inne dyskonty narzucają 40-70%) i wyposażenie "z odzysku" – np. wózki pochodzą z byłych placówek Aldiego, Lidla i Schleckera. Co więcej, jak donosi Leipziger Volkszeitung, detalista ma już zapewnioną drugą lokalizację na niemieckim rynku, w położonym niespełna 100 km na południe od Lipska Zwickau.

Poza Niemcami, gdzie planowana jest ekspansja głównie we wschodniej części kraju, rodzina Schneiderów prowadzi ponad 900 supermarketów w Rosji, na Białorusi, w Kazachstanie i Chinach.

Zdjęcie: tekportal.de

Magdalena Weiss 1820 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }