Tesco w Wielkiej Brytanii oficjalnie o zwolnieniach

Nie 15 tys., a 9 tys. osób ma stracić pracę w wyniku restrukturyzacji Tesco na Wyspach. W ten sposób w poniedziałek przedstawiciele sieci odnieśli się do informacji "Monday News" o planowanych zwolnieniach.

Jak doniosła "Monday News" chodzi o oszczędności w 732 sklepach sieci Tesco. Redukcja etatów o łącznie 15 tys. osób miała być możliwa m.in. dzięki likwidacji obsługiwanych przez pracowników lad z rybami, serami, mięsem i wypieku chleba. Cięcia obejmą również stołówki pracownice, w których część personelu zastąpią automaty.

Tesco "sprostowało" jednak te informacje podając, że pracę straci 9 tys. osób, z których połowa ma szanse pozostać w firmę tyle że na innych stanowiskach.

Według Jasona Tarry, prezesa Tesco na Wielką Brytanię i Irlandię celem zmian jest uproszczenie prowadzonego biznesu.

Ale to nie jedyne zwolnienia na Wyspach. W ubiegłym tygodniu Tesco ogłosiło redukcję 1,7 tys. etatów tym razem ze stanowisk kierowniczych, a jeszcze wcześniej - w 2017 r. - zwolnienia dotknęły 1,2 tys. osób w dwóch brytyjskich biurach oraz 1,1 tys. osób w centrach obsługi telefonicznej. Zrezygnowano też z projektu Tesco Direct. Była to internetowa forma sprzedaż produktów niespożywczych.

Mimo problemów finansowych i ciągnącej się od lat restrukturyzacji Tesco w Wielkiej Brytanii pozostaje liderem rynku detalicznego z udziałem w wysokości 12,5%. To niewiele mniej niż dwaj następni konkurenci razem wzięci, czyli Sainsbury's (6,8%) i należąca do Walmarta Asda (6,6%). John Lewis i Marks & Spencer mają po 3,3% udziałów, natomiast kolejna sieć - Aldi - 3%. Szczegóły tutaj. 

Ilona Mrozowska 3786 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.