Po czym zaszumi w 2019?

Na rynku alkoholi współczesny konsument poszukuje orzeźwienia, nowych smaków oraz autentycznych i regionalnych produktów.

Konsumenci wina stają się w coraz większym stopniu jego koneserami. Odchodzą powoli od tańszych i mocniejszych win słodkich i półsłodkich na rzecz droższych i wytrawnych lub półwytrawnych. Ostatnie dwa lata to triumf wina musującego, które, głównie dzięki popularyzacji prosecco, pija się już nie tylko z okazji sylwestra i Nowego Roku.

– Prosecco odpowiada za 68% wzrostu całej kategorii, a jego udział wartościowy osiągnął prawie 30% – mówi Robert Ogór, prezes zarządu Ambry.

Najnowszą wariacją na temat win musujących są wina brokatowe, zawierające błyszczące drobinki. Jak mówi Grzegorz Bartol, wiceprezes zarządu firmy Bartex-Bartol, która w tym segmencie sprzedaje trunki pod marką Vionelli, ta bardzo młoda kategoria charakteryzuje się już dwucyfrową dynamiką sprzedaży.

– Badania pokazują, że w 80% za rozwój odpowiadają konsumenci poniżej 30. roku życia – dodaje Grzegorz Bartol.

Producent spodziewa się zaostrzenia konkurencji na rynku w 2019 r. ze względu na to , że dzięki słonecznej pogodzie miniony rok był łaskawy dla hodowców winorośli

– Prosecco nie będzie już odnotowywało tak spektakularnych wzrostów jak jeszcze dwa lata temu – zastrzega. – Rynek jest już nasycony i każdy z graczy ma w swojej ofercie to włoskie wino. Jednakże kategoria jako całość pokazała, że Polacy są już dojrzałymi konsumentami, którzy w niedługim czasie zapomną o rosyjsko brzmiących markach win musujących – dodaje.

Maciej Malewicz z firmy Jantoń dostrzega dynamiczny wzrost w dwóch uzupełniających się kategoriach: wspomnianych już winach brokatowych, spożywanych dla orzeźwienia oraz cięższych winach grzanych na zimę.

– Niesłabnącym powodzeniem w naszej ofercie cieszą się wina musujące z dodatkiem soków, o owocowych smakach i aromatach, takie jak Monte Santi Smoothsecco, Monte Santi Spritz czy Leemon Demon, czyli lemoniada z 4,5% dodatkiem alkoholu –mówi Maciej Malewicz. – W lutym planujemy wprowadzenie innowacyjnego produktu w segmencie alkoholowych napojów orzeźwiających – zapowiada.

Z kolei Patrycja Sikorska z firmy TiM zakłada, że rok 2019 będzie dobrym czasem dla win mołdawskich i gruzińskich, nie tylko – jak do tej pory – słodkich, ale też wytrawnych.

– Premiumizacja to trend obecny na rynku wina od dłuższego czasu. Wydaje się, że zostanie ona z nami na stałe – przewiduje Patrycja Sikorska. – Oznacza to, że oczekiwania odbiorców stale będą wzrastać, a to będzie generowało również stały wzrost jakości usług i towarów – dodaje.

Choć dla wielu konsumentów magiczną granicą pozostaje pułap 19,99 zł, coraz lepiej sprzedają się wina z segmentu do 35 zł, a także droższe alkohole. Wciąż dwucyfrowy wzrost notuje rynek whisky.

– Rynek whisky osiągnął już wartość 2,2 mld zł, przewyższając wartość rynku wina spokojnego – mówi Robert Ogór z Ambry, posiadającej w portfolio whisky J.A. Baczewski. – Konsumenci poszukują produktów wysokiej wartości, autentycznych, nieprzemysłowych, regionalnych – dodaje.

Magdalena Weiss 2828 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.