Nowy rok i kolejne niedziele bez handlu

Na Węgrzech, po niespełna roku wycofano zakaz handlu w niedzielę, Francja przeszła pod tym względem proces liberalizacji. W Polsce natomiast czeka nas zaostrzenie przepisów. Od 1 stycznia zakupy zrobimy jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca.

Zgodnie z ustawą, która weszła w życie 1 marca 2018 r., handel w niedzielę jest dozwolony w bieżącym roku w pierwszą i ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Od 1 stycznia 2019 r. zrobimy zakupy jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca, co oznacza, że sklepy będą otwarte w 15 niedziel, a zamknięte w 37. Dla porównania w 2018 r. mogliśmy zrobić zakupy w 29 niedziel, a zakaz handlu obowiązywał 23 niedziele.

Rewolucję przyniesie 2020 r., kiedy to sklepy będą zamknięte już w 45 niedziel, co oznacza wprowadzenie całkowitego zakazu handlu. Wyjątek stanowić będą dwie niedziele przed świętami Bożego Narodzenia, jedna przed Wielkanocą oraz ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia. Przy czym w Wigilię Bożego Narodzenia i sobotę przed Wielkanocą będzie można zrobić zakupy do godziny 14. Jak wynika z zapisów ustawy, osoba, która złamie zakaz handlu w niedzielę, zostanie obciążona karą grzywny w wysokości od 1000 do nawet 100 tys. zł.

Dodatkowe ograniczenia od ustawodawcy

W tym roku zakaz handlu nie obowiązywał m.in. w sklepach z pamiątkami, aptekach, kwiaciarniach, piekarniach, cukierniach, w sklepach z prasą, czy na stacjach benzynowych. Otwarte w niedziele były również sklepy prowadzące usługi pocztowe, które najprawdopodobniej od nowego roku będą objęte zakazem handlu. Nad ich wykluczeniem trwają prace w Sejmie.

- W nadchodzącym roku niehandlowe niedziele staną się dla nas o wiele bardziej dotkliwe. Tak naprawdę w 2018 połowa niedziel była handlowa, a więc można było sobie ten czas zaplanować; jeżeli nie wybrałem się w tę niedzielę na zakupy, to zrobiłem to w kolejną - mówi Piotr Panek, business director z Workshop.re. - W nowym roku o takie wyjście będzie trudniej, a niedzielna aktywność kolejnej grupy klientów przeniesie się do sklepów internetowych – uważa.

Jedni tracą, drudzy zyskują

Według danych Retail Institute od 1 stycznia do 14 października 2018 r. odwiedzalność centrów handlowych obniżyła się się o 3,07 proc. w porównaniu do tego samego okresu w 2017 r. Największe straty dotyczą centrów handlowych położonych na obrzeżach miast bądź tych, w których  dominującą rolą pełni supermarket spożywczy. Przy czym o 3,7 proc. więcej osób zdecydowało wybrać się do galerii handlowej w sobotę.

Retail Institute podaje ponadto, że sieci handlowe odnotowały w zestawieniu z rokiem poprzednim o 2,2 proc. wyższe obroty. Jednak zyski takich kategorii jak moda damska, mieszana, branże rozwijające się w obszarze galerii oraz elektronika obniżyły się o 3-12 proc.

- Ustawa o zakazie handlu w niedzielę, która tak naprawdę weszła w życie z dnia na dzień, to ogromny cios dla centrów handlowych - zwraca uwagę Piotr Panek. - Wyobraźmy sobie, że najemca na początku 2017 r. podpisał umowę z centrum na 10 lat, zakładając konkretne obroty, a pod koniec roku okazało się, że obroty te ze względu na zakaz handlu będą mniejsze o jakieś 13-16 proc., co może być w ogóle progiem rentowności całego przedsięwzięcia – tłumaczy.

Dodaje, że najbardziej straciły na tym restauracje, kawiarnie, lokale usługowe, mieszczące się na terenie centrum, dla których motorem napędzającym sprzedaż są sklepy z ubraniami oraz supermarket. - Sieć odzieżowa tego, czego nie sprzeda w niedzielę, może jeszcze sprzedaż w piątek lub sobotę. Natomiast tej kawy, której ludzie nie wypiją w niedzielę, nie wypiją już wcale - wyjaśnia Panek.

Rynek nie znosi jednak próżni, dlatego ruch z galerii przekierowuje się w inne miejsca. Przykład: Warszawa, gdzie planowane jest rozbudowanie ulic handlowych - Marszałkowska i Aleje Jerozolimskie mają stać się głównymi punktami śródmiejskiego handlu.

- Z jednej strony rozbudowa ulic handlowych jest naturalnym trendem, który jest bardzo popularny na Zachodzie. Z drugiej strony katalizatorem do podjęcia tego typu działań mogły stać się właśnie niehandlowe niedziele – dodaje business director z Workshop.re.

Polska w mniejszości

Poza Polską, do państw w których obowiązuje ograniczenie handlu w niedzielę, należą Niemcy, Austria, Belgia, Holandia, Luksemburg oraz Francja. Przy czym Francja w ostatnich latach przeszła pod tym względem liberalizację. Podobnie jest w Holandii, gdzie aż 68% gmin zezwoliło na handel we wszystkie niedziele.

Prawie bez ograniczeń zakupy można zrobić w Czechach, na Litwie, Łotwie, Węgrzech, w Słowacji, Słowenii, Chorwacji, Bułgarii, Finlandii, Danii, Estonii, Szwecji, Rumunii, Cyprze, Malcie, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii oraz we Włoszech.

Ciekawym przykładem są Węgry, gdzie wprowadzony w 2015 r. zakaz handlu napotkał silny sprzeciw społeczny. Większa część obywateli była zdania, że nie jest w stanie zmienić swoich nawyków i zaakceptować robienia zakupów w inne dni tygodnia. Po niecałym roku obowiązywania ustawy, zaniechano jej kontynuowania.

- Państwa, które zdecydowały się na wprowadzenie zakazu handlu w niedziele i z niego zrezygnowały bądź wprowadziły znaczną liberalizację tej ustawy, są dobrym przykładem krajów, które zdały sobie sprawę z tego, że system ten nie działa i nie przynosi spodziewanych korzyści, a wręcz przeciwnie: odbija się negatywnie na gospodarce i nastrojach społecznych - komentuje Piotr Panek.

Dodaje, że w przypadku Węgier, a teraz również i Polski widzimy, że spodziewany zysk lokalnych sklepików ma się nijak do ich rzeczywistych obrotów. - Ludzie przyzwyczaili się do usieciowienia handlu, zwłaszcza ze względu na niższe ceny oraz szeroką ofertę produktów. Małe sklepy nigdy nie będą w stanie sprostać takim oczekiwaniom – podkreśla ekspert.

Jego zdaniem w praktyce okazuje się bowiem, że jeżeli ktoś nie zrobi zakupów w supermarkecie w niedzielę, to skuszony atrakcyjnymi promocjami i tak pójdzie do tego supermarketu tylko w sobotę.

Katarzyna Pierzchała 2801 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }