Certyfikowany rynek

Czy kosmetyki wege są również eko? Nie ma żadnej wykładni prawnej w tym temacie, dlatego producenci i drogerie często posiłkują się certyfikatami. Jedno jest pewne - zapotrzebowanie na kosmetyki wege rośnie.

Jak wskazuje Jeronimo Martins Drogerie i Farmacje, operator drogerii Hebe, produkty wegańskie i wegetariańskie pojawiły się na rynku już wiele lat temu, ale w branży spożywczej i odzieżowej. W branży kosmetycznej taki trend zawitał do Polski około dwóch lat temu, kiedy firmy zaczęły rozwijać kategorię kosmetyków naturalnych. Bo produkty naturalne i wege często idą ze sobą w parze, przynajmniej w odczuciu konsumentów.

Tymczasem, jak przekonuje Tomasz Zaceński, przedstawiciel marki Laboratorium Naturella, takie przekonanie nie do końca jest słuszne. – Wege i eko to pojęcia powszechnie stosowane, ale ich szeroka interpretacja prowadzi do nadużyć przez producentów i wprowadza konsumentów w błąd – uważa. Do tej pory nie powstały bowiem żadne normy prawne, które określałyby pojęcia „eko” i „wege”.
Konsumenci mogą się więc opierać jedynie na własnej wiedzy i uważnym czytaniu etykiet, ale Tomasz Zaceński radzi, by lepiej zaufać certyfikacji. – Renomowane firmy certyfikujące wymagają od produktów naturalnych zawartości przynajmniej 95% składników pochodzenia naturalnego, braku obciążenia środowiska w toku produkcji, użytkowania i utylizowania po zużyciu produktu oraz – co ważne – prawdziwości deklaracji producenta na etykietach wyrobu – tłumaczy Zaceński. Analogicznie istnieją certyfikacje wyrobów wegańskich. – Vegan Society jest najbardziej zaufaną w tym kontekście instytucją.

W uproszczeniu mówimy o produktach, w tym surowcach w nich stosowanych, które nie dość, że nie są testowane na zwierzętach, to jeszcze żaden inny składnik od nich nie pochodzi, choćby miód – wyjaśnia Tomasz Zaceński. – Podsumowując, kosmetyki OnlyBio oraz środki czystości OnlyEco są naturalne, ekologiczne i wegańskie, co potwierdzają niezależne certyfikaty – dodaje.

Jak wskazuje Magdalena Cichoń-Stochła, brand manager w Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona, weganizm to trend, który opanowuje coraz więcej dziedzin naszego życia – od kuchni, przez modę, aż do kosmetyków i powoli staje się stylem życia. – Osoby przechodzące na dietę wegetariańską zmieniają przy okazji swoje nastawienie do kosmetyków. Szukają takich marek, które podzielają te same wartości co oni, chcą kosmetyków naturalnych i niezawierających składników zwierzęcych – mówi Magdalena Cichoń-Sochła. Dlatego we wrześniu tego roku LK Farmona wprowadziła na rynek profesjonalną linię do pielęgnacji ciała Vegan Nature. Profesjonalną, bo przeznaczoną dla gabinetów kosmetycznych i ośrodków spa.

Na dobry początek
Trend wege ewoluuje i właściwie dopiero zaczyna wkraczać do Polski. Widać go już jednak na półkach drogerii. Hebe – jak przekonuje Jeronimo Martins – jako jedna z pierwszych drogerii odpowiedziała na potrzeby klientów w tym obszarze i mocno wyróżniła tę kategorię na swoich półkach. – Stale poszerzamy ofertę kosmetyków wegańskich, poszukując produktów na całym świecie i wybierając najlepsze oraz najciekawsze produkty. Dbamy o to, by wprowadzane marki, takie jak Feel Free, Yope czy Vianek, miały wymagane certyfikaty. Tworzymy dedykowane promocje, na przykład Festiwal Kosmetyków Naturalnych, gdzie znaleźć można wiele kosmetyków wege. Staramy się zapewniać naszym klientom wartość dodaną w postaci katalogów edukacyjnych, które opisują dostępne marki i zawarte w nich składniki – usłyszeliśmy w biurze prasowym Jeronimo Martins.

Również Drogerie Natura, i to już od ponad 3 lat, mają w sprzedaży na wyłączność markę vegan friendly kosmetyków do makijażu – Wet N Wild. – W odpowiedzi na potrzeby i coraz częstsze decyzje klientów o  stosowaniu wegańskich kosmetyków, stale poszerzamy ich ofertę.
Obecnie w zasadzie w każdej kategorii znajdują się produkty lub całe linie kosmetyków wegańskich. Aktualnie rozbudowywanie tego asortymentu jest coraz łatwiejsze z uwagi na naszych rodzimych producentów, którzy wzbogacają ofertę właśnie o kosmetyki wege – zauważa Emilia Pawlak, dyrektor handlowy, Natura.

Co ciekawe, pytani przez nas producenci do tematu kosmetyków wege podchodzą dość ostrożnie. W Ziai usłyszeliśmy, że produkty kosmetyczne, które nie zawierają substancji pochodzenia zwierzęcego, to zdecydowana większość oferty firmy, przy czym część z nich jest w portfolio...nawet 30 lat. – Kosmetyki te mogą być definiowane jako wege – uważa Katarzyna Tyborowska, kierownik Laboratorium Badań i Rozwoju Produktów Kosmetycznych Ziaja.
Podkreśla, że jeśli chodzi o testowanie kosmetyków oraz ich składników na zwierzętach, to w Unii Europejskiej takie praktyki zabronione są od 11 marca 2009 r. – Prezentując obecną ofertę produktową, nie specyfikujemy naszych kosmetyków według kategorii „wege” . Wykonujemy to na indywidualne pytania konsumentów – wyjaśnia Katarzyna Tyborowska.

Podobnie dzieje się w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.
– Większość kosmetyków z oferty marki Lirene to produkty, których składy kwalifikują je jako produkty „wege”. Nie jest to jednak komunikat marketingowy, ponieważ przede wszystkim zależy nam na wytłumaczeniu działania składników aktywnych wpływających na działanie kosmetyków – stwierdza Anna Pilip, kierownik ds. PR i digital marketingu marki Lirene, Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.

Ale są i tacy producenci, którzy jasno definiują kosmetyki wege w swoim portfolio. Wśród nich jest Bielenda. Firma najpierw stworzyła linię kosmetyków do ciała Vegan Friendly i zachęcona wynikami sprzedaży, wkrótce dołączy do niej serię do twarzy – Vege Detox. – Są to preparaty, które można określić jako superfoods dla skóry. W formułach wykorzystaliśmy doskonale znane konsumentom polskie rośliny, takie jak brokuł i dynia oraz jarmuż i burak. Seria ta posiada certyfikat Viva! dla wegetarian i wegan – mówi Magdalena Koćwin, brand manager, Bielenda Kosmetyki Naturalne.

Na certyfikat powołuje się PZ Cussons – wszystkie warianty żeli pod prysznic Original Source mają certyfikat The Vegan Society. – Original Source to wegańska marka nierutynowo pachnących żeli pod prysznic. Małgorzata Kicia-Michnowska, brand manager w firmie PZ Cussons Polska, podkreśla, że wyróżnikiem marki są pochodzące w 100% z naturalnych składników zapachy. Dodatkowo dzięki nowej wprowadzonej w tym roku tubobutelce Original Source dotychczasowe zapotrzebowanie na materiały, z których wykonane są opakowania marki, zredukowano o 15%. Przy tym opakowania Original Source w 100% nadają się do recyklingu.

Pollena w tym roku wypuściła na rynek serię kosmetyków Biały Jeleń Wege – w lutym na półkach sklepowych pojawiły się fitokoktajle do mycia włosów oraz fitokoktajle do mycia ciała w czterech wariantach smakowych: burak i bakłażan, marchew i dynia, pietruszka i karczoch, pomidor i papryka. – Ze względu na bardzo pozytywny odbiór tych produktów postanowiliśmy uzupełnić serię fitomydłami w płynie oraz fitomydłami w kostce. Kosmetyki wege uzupełniły również nasze portfolio pod marką Dzidziuś – znajdziemy tam dwa warianty płynu do kąpieli oraz żelu i szamponu – mówi Zuzanna Poziomka, kierownik działu marketingu w firmie Pollena Kosmetyki i Mydła
Naturalne. Dodaje, że firma dokłada starań, aby kosmetyki posiadały certyfikat Viva! Dla wegetarian i wegan wydawany przez Fundację Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Trend wege dotarł nawet do linii AA – Oceanic stworzył linię AA Bio Natural Vegan. – Moda na kosmetyki  wegańskie to pielęgnacyjny trend, który jest coraz bardziej popularny szczególnie wśród młodszej grupy. Dlatego nasza oferta kosmetyków wege na pewno będzie się powiększać – zapowiada Anna Rolf-Smuniewska, marketing manager ds. rynku tradycyjnego i innowacji produktowych w Oceanic.

Ilona Mrozowska 4595 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.