Czarny Piątek: prawda czy fałsz?

Ubiegłoroczny Czarny Piątek de facto okazał się fikcją. Pomiędzy piątkiem 17 listopada 2017 r. a piątkiem 24 listopada br. (Black Friday) różnica w cenach analizowanych kategorii produktów w e-sklepach wyniosła zaledwie 1,3 proc. Jak będzie w tym roku?

W ramach „Świątecznego barometru cenowego” eksperci Deloitte przeanalizowali w ubiegłym roku łącznie 4,5 tys. cen produktów, które najczęściej wybieramy na prezenty dla najbliższych. Cena 71 proc. analizowanych produktów podczas Black Friday w porównaniu do piątku 17 listopada nie uległa zmianie. Z kolei w przypadku jednej piątej analizowanych cen zanotowano ich spadek, a w przypadku 8 proc. - wzrost.

Z badania wynikało, że obniżki związane z Black Friday miały charakter symboliczny, a przyznawane wszystkim klientom rabaty nie są były duże jak mogłoby wynikać z przekazów reklamowych i marketingowych poszczególnych sklepów. Szczegóły tutaj.

Jak będzie w tym roku? Jeszcze nie wiadomo, choć bez względu na faktyczny rozmiar atrakcyjnych cenowo ofert, pewne jest jedno - Polacy szturmem ruszyli na wyprzedaże. I mowa tu zarówno o fizycznych zakupach w galeriach handlowych, jak i e-zakupach. Oficjalnych danych na razie brak, ale ... w jednym ze sklepów funkcjonujących na platformie Shopera, którego sprzedaż wynosi średnio 30 tys. zł na dzień, w piątek 23 listopada (Czarny Piątek) tylko do godz. 15.00 wartość transakcji przekroczyła 1 mln zł. - Widać, że sama idea Black Friday przebiła się do świadomości Polaków, którzy masowo usiedli do zakupów w e-sklepach szukając najlepszych dla nich okazji - skomentował Krzysztof Krawczyk, CEO Shopera.

Z kolei MondayNews donosi, że w tym roku w aplikacjach agregujących promocje gazetkowe sieci handlowych hasło „Black Friday” było wyszukiwane prawie trzykrotnie częściej niż rok temu. W ub. r. było na 4. pozycji, a w tym – na 1. Poprzednio najwyższe noty miał telewizor, który teraz nie znalazł się nawet w pierwszej 15. Już drugi raz z rzędu na 2. pozycji był laptop. I tym razem prawie dwa razy częściej go szukano. Odnotowano też, że popularniejsze stały się marki konkretnych producentów niż nazwy sklepów, jak to było w 2017 roku. Najbardziej aktywni okazali się konsumenci w dużych miastach.

Jak zauważa cytowany przez MondayNews Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Mobilnej Qpony-Blix, odpowiedzialnej za analizę fraz wyszukiwanych przez 1,5 mln użytkowników gospodarstw domowych, z roku na rok wzrasta zainteresowanie Polaków Czarnym Piątkiem. Wpływa na nie mobilizacja sprzedawców i rosnąca ilość reklam dot. Black Friday.

Pytanie tylko jak ogłoszenia o produktach w niższych cenach mają się do rzeczywistości. W ubiegłym roku właściciele sklepów online również prowadzili bardzo intensywną komunikację marketingową, informującą o obniżkach sięgających nawet 90 proc. W tym roku do walki o kawałek "czarnopiątkowego" tortu włączyły się dodatkowo sieci spożywcze, jak Lidl i Biedronka. W przypadku Lidla obniżki cen miały sięgać nawet 80%. W miniony weekend próżno szukać ich jednak było na półkach tej sieci.

Ilona Mrozowska 2999 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }