Rynek słodyczy bez tajemnic, czyli świąteczne rekordy

O specyfikacji tego wartego 11,5 mld zł rynku opowiada Przemysław Maciejewski (na zdjęciu), client specialist w Nielsenie.

Do dużej kategorii słodyczy zaliczamy łącznie 11 kategorii, z których z czekoladą konsumencko kojarzy się  dziewięć i są to: wafle, ciastka, praliny, figurki i zestawy czekoladowe, batony muesli i specjalistyczne, batony, tabliczki czekoladowe, ciasta gotowe i rogaliki, drażetki. Jeżeli dodamy do tego zestawu jeszcze dwie kategorie:
chałwę i sezamki oraz cukierki i lizaki, to dostaniemy pełny obraz rynku słodyczy w Polsce. 

W ciągu 12 miesięcy zakończonych w sierpniu 2018 r. rynek ten wygenerował sprzedaż o wartości prawie 11,5 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej cały rynek rozwinął się o 5,6%.

Pod względem wartości sprzedaży najważniejszymi segmentami są ciastka, które odpowiadają za prawie jedną piątą obrotów na rynku. Następne są tabliczki czekoladowe oraz praliny. Obie kategorie mogą pochwalić się ponad 16% udziałem w rynku. Chociaż żadna z tych trzech kategorii nie rozwija się najszybciej, to jednak właśnie one, ze względu na swoją wagę, w największym stopniu przyczyniły się do wzrostu całej kategorii słodyczy.

Biorąc pod uwagę dynamikę w analizowanych okresach, zdecydowanym liderem pod względem rozwoju są batony muesli i specjalistyczne, które zwiększyły sprzedaż o ponad 26%. Taki wzrost spowodowany jest głównie pojawieniem się na rynku wielu nowych, droższych produktów. Jednak pomimo tak dynamicznego wzrostu wpływ batonów muesli i specjalistycznych na wzrost całego rynku słodyczy był relatywnie niższy niż największych kategorii. Na drugim biegunie pod względem dynamiki znajdują się chałwa i sezamki, których sprzedaż  zmniejszyła się o 5,1% i był to jedyny spadek wśród słodyczy. Z kolei wśród słodyczy czekoladowych najsłabszą dynamikę zanotowały tabliczki czekoladowe, których wartość sprzedaży zachowuje się stabilnie z tendencją wzrostową (o 3,3%).

Dla dużej kategorii słodyczy sezonowych najważniejszymi momentami w roku są święta, zarówno Bożego Narodzenia, jak i Wielkanoc. Ostatnie święta były pod tym względem rekordowe. W ciągu ostatnich trzech lat to właśnie sprzedaż słodyczy czekoladowych w grudniu wyróżnia się najmocniej, osiągając prawie 1,2 mld zł obrotów. W marcu (miesiącu poprzedzającym Wielkanoc 2018 r.) sprzedaż wyniosła 1,05 mld zł i również jest to rekord sprzedaży w ostatnich trzech latach.

W wielu kategoriach w dalszym ciągu można dostrzec działanie trendu prozdrowotnego, który stoi w dużej mierze za rosnącą popularnością kategorii batonów muesli i specjalistycznych. Asortyment producentów zdaje się podążać za potrzebami konsumentów, w szczególności rosnąca oferta produktów zdrowych – z naturalnymi składnikami, bez cukru, bez syropu glukozowo-fruktozowego, bez sztucznych poprawiaczy smaku czy barwników. Z drugiej strony konsumenci są skłonni płacić więcej za lepsze jakościowo produkty, można więc podejrzewać, że oba te trendy będą się wzajemnie napędzać.

Zdecydowanie najważniejszym kanałem dystrybucji dla kategorii słodyczy pozostają dyskonty, które po roku wzrostu o ponad 10% odpowiadają za ponad 35% obrotów kategorią. Stabilnie zachowuje się wartość sprzedaży w hiper- i supermarketach, które zanotowały wzrosty na poziomie odpowiednio o 1,6% i o 2,7%. Ze względu na wyższą dynamikę rynku oba te kanały tracą na znaczeniu i obecnie procent obrotów, za jaki odpowiadają to 17,1% w przypadku supermarketów i 10,9% hipermarketów. Uwagę należy zwrócić również na kanał stacji benzynowych, w których wartość sprzedaży wzrosła o 14,5%. Taki wzrost w dużej mierze spowodowany jest wprowadzonymi ograniczeniami w handlu, jednak w dalszym ciągu jest to format, którego udział w rynku jest
niewielki, wynoszący obecnie niewiele ponad 2%.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }