Procenty kontra paragrafy

Mijający rok był trudny dla sklepów alkoholowych. Przybywa obostrzeń prawnych, zmienia się rynek i oczekiwania konsumentów.

11 marca 2018 r. był pierwszą niehandlową niedzielą w naszym kraju. W przypadku sklepów alkoholowych  obowiązują te same przepisy co pozostałe placówki – jeśli więc w niedziele objęte zakazem za ladą stanie właściciel sklepu lub jego najbliższa rodzina, handel jest dozwolony. – Inspektorzy bywają w sklepach, w których przestrzegane są przepisy, i takich, które obowiązujące prawo omijają – mówi Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy. Podkreśla jednak, że PIP nie prowadzi odrębnych statystyk dla placówek z alkoholem, więc dane obejmują wszystkie sklepy. I tak do 12 września br. inspektorzy skontrolowali ponad 9,9 tys. sklepów otwartych w dni objęte zakazem, stwierdzając, że w 8,5% przypadków punkt został otwarty wbrew prawu.

Tego rodzaju kontrole nie są obce sieci sklepów z alkoholem Al.Capone. – Inspektorzy stwierdzali zgodność z ustawą – gdy np. właściciel był w pracy – lub kierowali sprawy do sądu. Teraz czekamy na dwie rozprawy – przyznaje Sławomir Skowron, prezes zarządu Al.Capone.

Jego zdaniem zamykanie sklepów w niedziele jest dużym błędem. – Wystarczyłoby zagwarantować pracownikowi 3-4 razy większą stawkę godzinową za pracę w ten dzień i rynek sam by się wyregulował – uważa. Sklepy własne Al.Capone otwierane są w niehandlowe niedziele dzięki podpisanej już jakiś czas temu umowie z firmą InPost (za pracę w te dni pracownicy otrzymują dodatkowe wynagrodzenie). Właścicielom sklepów  franczyzowych sieć pozostawiła wolną rękę i sami decydują o otwarciu.

Al.Capone liczy obecnie 35 sklepów, w tym 18 franczyzowych i 17 własnych. Cały czas powstają jednak nowe, ponieważ w ciągu kilku najbliższych lat Al.Capone chce się stać ogólnopolską siecią z kilkaset sklepami. I to mimo piętrzących się obostrzeń prawnych.

Nocna prohibicja
Nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która podobnie jak ograniczenie handlu w niedziele weszła w życie w marcu br., nadała radom gmin uprawnienie do zakazania sprzedaży alkoholu pomiędzy 22.00 a 6.00. Dla sklepów alkoholowych czynnych całą dobę tego rodzaju ograniczenia mogą decydować o być albo nie być na rynku.

– Działamy w kilkunastu miastach na południu Polski i decyzje radnych były bardzo różne, np. Rzeszów nie wprowadził żadnych ograniczeń, ale Nowy Sącz już tak i tu sprzedaż jest zakazana od 22 do 6 rano – mówi
Sławomir Skowron. – W naszym rodzinnym Tarnowie udało się dojść do kompromisu pomiędzy oczekiwaniami
mieszkańców, radnych i przedsiębiorców, ograniczono więc sprzedaż od 24 do 6 rano i osobiście uważam, że jest
to rozsądne rozwiązanie – podkreśla.

Dodaje, że latem, zwłaszcza w weekend, gdy konsumenci odpoczywają i relaksują się, zamknięcie sklepu alkoholowego o 22 jest trudno akceptowalne nawet dla samych klientów.
Ale nie tylko latem. Krosno jest pierwszym i jak do tej pory jedynym miastem w Polsce, które z nocnej prohibicji
wycofało się zaledwie miesiąc po jej wprowadzeniu. Nie ma tu jednak mowy o sezonie letnim. Zakaz obowiązywał raptem od 4 października br., a już od 27 października został zniesiony. Stało się tak na skutek protestów środowiska handlowców, do magistratu trafiły też listy z podpisami mieszkańców.

Żadnych ograniczeń w sprzedaży alkoholu nie ma w Warszawie, choć starała się o to dzielnica Targówek, na której terenie działa ponad 40 sklepów z alkoholem, a interwencje policji są w przypadku 15 takich punktów niemal codziennością. Zakaz miał objąć również stacje benzynowe. Ze względu na różne procedury formalne uchwały w tej sprawie nie przedstawiono nawet na spotkaniu rady miasta Warszawy.

W Krakowie aż 13 dzielnic było gotowych na wprowadzenie nocnej prohibicji na swoim terenie, jednak 4 lipca 2018 r. Rada Miasta Krakowa odrzuciła te wnioski. Nocna prohibicja nie obowiązuje w Łodzi. – Były ankiety, sondaż i głosowanie. Łodzianie nie chcieli zmian – odpowiada krótko Marcin Masłowski, rzecznik prasowy prezydenta Łodzi. Ale zmian nie chcieli też mieszkańcy Olsztyna, a mimo to zakaz sprzedaży alkoholu w godz. 22-6 zaczął obowiązywać w całym mieście od 4 września br. Stało się tak mimo przeprowadzonych wcześniej konsultacji społecznych, w których wzięło udział ok. 1,8 tys. osób i prawie 60% z nich opowiedziało się przeciw jakimkolwiek ograniczeniom. W Słupsku o wprowadzenie nocnego zakazu wnosił prezydent, ale nie zgodzili się na to radni. Żadnych ograniczeń w nocnej sprzedaży alkoholu nie wprowadzono w Toruniu, przy czym nie był tu nawet rozpatrywany projekt uchwały w tej sprawie.

Nocna prohibicja obowiązuje w śródmieściu Katowic oraz na wrocławskiej i poznańskiej Starówce. – Ograniczenie to pozytywnie wpłynęło na wizerunek Poznania w oczach turystów, znacznie poprawiło komfort życia i bezpieczeństwo mieszkańców w tym rejonie miasta – zapewnia Hanna Surma, rzecznik prasowy prezydenta Poznania i Urzędu Miasta.

Z efektów zadowoleni są radni nadmorskiego Mielna – w gminie tej ograniczenie nocnej sprzedaży napojów alkoholowych między godziną 23 a 6 obowiązuje już od 21 czerwca br., a więc od początku szczytu sezonu turystycznego. – Po szeroko zakrojonych konsultacjach stwierdziliśmy, że skoro ustawodawca umożliwił nam
zastosowanie takiego narzędzia, to warto spróbować. A wszystko to w kierunku dla nas priorytetowym, tzn. poprawy bezpieczeństwa. Efekty są już widoczne. Statystyki policyjne wskazują, że awantur czy rozbojów w centrum miasta w wakacje było mniej – zapewnia Mirosława Diwyk-Koza, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Mielnie.

Dodaje, że wspólnie z policją ratusz bacznie obserwował przestrzeganie nowego prawa. Okazało się jednak, że detaliści dostosowali się do zmian. Po części na pewno ze względu na potencjalnie bolesne konsekwencje – finalnie przedsiębiorca mógł utracić zezwolenie na sprzedaż alkoholu nawet na trzy lata. Z noweli ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi skorzystały takie miasta jak Bytom, Tychy, Piotrków Trybunalski, podwarszawska Zielonka czy Puławy.

Jak informuje Sławomir Skowron, w sklepach Al.Capone pomiędzy 24 a 6 rano generowane jest kilka procent dobowych obrotów, przy czym największy ruch odnotowywany jest w godzinach 22-24.

Z wyższej półki
Zmienia się nie tylko otoczenie prawne, ale także rynek, na którym sklepy alkoholowe działają. Jeszcze kilka lat temu w sklepach Al.Capone sprzedawały się głównie czysta wódka i największe marki piwa. Dziś nadal są to duże kategorie, ale klienci poszukają więcej jakości i smaku.

– Whisky single malt rośnie u nas po kilkadziesiąt procent rok do roku. Oferujemy też marki piw kraftowych, które sprzedają się na pniu i często ich brakuje. Rośnie sprzedaż brandy i rumu, przebojem tego lata było piwo bezalkoholowe – wskazuje Sławomir Skowron. – Właśnie dlatego tak dużą rolę przykładamy do szkoleń naszych
pracowników. To dzięki specjalistom za ladą klienci do nas wracają i przyprowadzają kolejnych – dodaje.

Na nowe trendy odpowiada też Ambra, operator 29 sklepów Centrum Wina. Od stycznia 2019 r. zaczną przekształcać się w placówki, w których obok wina premium będą inne alkohole mocne z wyższej półki, w tym whisky. Tym samym sklepy przyjmą nazwę Centrum Wina i Distillers Limited. – Chcemy dać konsumentowi możliwość wyboru. U nas będą mogli skosztować whisky z destylarni z najdalszych zakątków świata, a więc whisky premium. To odpowiedź na nowe trendy obserwowane na całym rynku spożywczym. Klienci poszukują produktów wysokiej wartości, autentycznych, nieprzemysłowych, regionalnych. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to konsumencki ruch antykoncernowy – uważa Robert Ogór, prezes Ambry. Dodaje, że tylko sprzedaż wódki utrzymuje się na stałym poziomie, podczas gdy whisky, brandy, rumu i ginu rośnie. – Cały rynek alkoholi mocnych idzie w kierunku produktów premium i my chcemy w tym trendzie uczestniczyć – tłumaczy Robert Ogór.

Podążanie za nowymi zachowaniami konsumentów, szybkie reagowanie na nie jest warunkiem funkcjonowania specjalistycznych sklepów alkoholowych na rynku. – Jeden z naszych franczyzobiorców otwiera czwarty sklep. Robiłby to, gdyby na tym nie zarabiał? – konkluduje Sławomir Skowron.

Ilona Mrozowska 2847 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }