Handlowa bitwa o Anglię

Najwięksi brytyjscy detaliści wciąż tracą udziały w rynku na rzecz Aldiego i Lidla.

Na zdjęciu: Tesco zwiększa sprzedaż, ale traci udziały

Mimo zawiązywania paneuropejskich aliansów (co prawda, dopiero mających rozpocząć działalność operacyjną), promocji i uruchomienia przez Tesco sieci dyskontowej, niemieckie sieci nadal zdobywają punkty na Wyspach Brytyjskich.

W ciągu 12 tygodni zakończonych 4 listopada 2018 roku Tesco, mimo wzrostu sprzedaży o 0,4%, straciło 0,6 punktu procentowego w porównaniu z sytuacją z początku listopada 2017 roku, Sainsbury's po spadku sprzedaży o 0,6% stracił 0,5 punktu procentowego udziałów rynkowych, a Morrisons mimo wzrostu obrotów o 1,5% zmniejszył udziały o 0,1 pp. Z "wielkiej czwórki" jedynie Asda utrzymała stan posiadania na poziomie 15,3%, dzięki dynamice równej całemu rynkowi, czyli 2,6%.

Tymczasem Aldi i Lidl nie przestają rozwijać się w tempie dwucyfrowym. Ten pierwszy zwiększył obroty o 15,5%, drugi – o 10,2%.

– Dla Aldiego jest to najszybszy wzrost od stycznia; pomógł mu on podnieść udziały w rynku o 0,9 punktu procentowego do 7,6% – komentuje Fraser McKevitt, szef działu badań detalicznych i konsumenckich w Kantar Worldpanel. – To najmocniejszy roczny wzrost na całym rynku od niemal czterech lat – dodaje.

Lidl natomiast połknął kolejne 0,4% detalicznego tortu i teraz należy do niego już 5,5% brytyjskiego rynku.

Magdalena Weiss 1699 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }