12 listopada dniem wolnym od handlu

W ekspresowym tempie w środę Sejm przyjął ustawę o ustanowieniu 12 listopada świętem narodowym i tym samym dniem wolnym od pracy. Kilka godzin później prezydent RP Andrzej Duda ją podpisał.

Jak napisano w uzasadnieniu ustawy z 7 listopada 2018 r. o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, jej celem jest upamiętnienie i uczczenie faktu odzyskania w dniu 11 listopada 1918 r. Niepodległości przez Rzeczpospolitą Polską.

„W związku z tym, w celu umożliwienia szczególnego uczczenia Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, ustawa wprowadza dodatkowy, jednorazowy dzień 12 listopada 2018 r. jako dzień będący Świętem Narodowym. Ustawa stanowi, że jest to dzień wolny od pracy”.

Oznacza to, że najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym również dla handlu, o co usilnie zabiegał związek zawodowy Solidarność. Początkowo bowiem w zapisie ustawy znalazło się wyłączenie handlu z zakazu pracy w tym dniu. Senat wprowadził jednak poprawkę dającą handlowi wolne 12 listopada, którą Sejm wczoraj zaakceptował.

Branża raczej nie jest zadowolona z dodatkowego dnia wolnego. Najmocniejszy głos zabrał wczoraj Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów (Top Market). „Mamy poważne wątpliwości co do zasadności przegłosowania tej ustawy w ostatniej chwili” – napisał w liście otwartym.

Podkreśla on, że ustawa czyniąca 12 listopada dniem wolnym od pracy została przegłosowana przez Sejm ledwie kilka dni przed obchodami 100-lecia Niepodległości. „Jedna z poprawek zaproponowanych przez Senat 26 października, a teraz zaaprobowana przez Sejm, dotyczy handlu – skreślony został w niej artykuł mówiący o tym, że 12 listopada sklepy mogą działać jak w dni powszednie. Jako jedna z wiodących polskich sieci handlowych, mamy poważne wątpliwości co do zasadności przegłosowania wspomnianej ustawy, zaledwie cztery dni przed obchodami 100-lecia Niepodległości” - czytamy w oświadczeniu.

Sadecki nie wątpi, że 11 listopada jest wyjątkowym dniem dla wszystkich Polaków. Dodaje, że jako przedsiębiorcy, pracownicy i obywatele, doskonale rozumie, że do obchodów Święta Niepodległości należy podejść z pełnym szacunkiem.

„Jednakże Polska Grupa Supermarketów uważa, iż tak szybki tryb podjęcia decyzji, stawia wielu prywatnych polskich przedsiębiorców w trudnej sytuacji. Czy wprowadzanie rozwiązania prawnego w tygodniu poprzedzającym dzień, który w głównej mierze dotyczy, nie jest wyrazem braku szacunku dla przedsiębiorców i pracowników w Polsce?” - pyta.

Zwraca się wobec tego do rządu oraz prezydenta RP z pytaniem, czy tego typu działania nie są pogwałceniem zasad Konstytucji Biznesu. Zdaniem Sadeckiego wprowadzanie chaosu legislacyjnego z pewnością nie pomoże w prowadzeniu jakichkolwiek działalności gospodarczych.

„Czy decyzja ta nie ośmiesza polskiego Rządu, a co za tym idzie, państwa polskiego? Czy nie oznacza to, że Rząd nie potrafił przygotować się do najważniejszego święta państwowego - dnia upamiętniającego 100 lat Niepodległości Rzeczpospolitej?” - Sadecki zadaje rządzącym takie pytania.

Na koniec listu otwartego wyraża oczekiwanie wyjaśnienia czy przedsiębiorca otwierający sklep w poniedziałek 12 listopada poniesie tego konsekwencje, biorąc pod uwagę, że znaczna część pracowników wyraża chęć podjęcia pracy.

Jak się dowiedzieliśmy większość sieci handlowych – w oczekiwaniu na decyzję o 12 listopada – przygotowywało różne scenariusze na ten dzień. Jedną z nich jest Lidl, który już chwilę po podpisaniu ustawy przez prezydenta RP oświadczył, że firma zadecydowała, że sklepy Lidl w dniu 12 listopada będą zamknięte. - Dodatkowy dzień pozwoli wszystkim naszym pracownikom lepiej uczcić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Doceniamy ich pracę i zaangażowanie oraz chcemy, aby dłużej mogli cieszyć się wspólnym czasem z rodziną i bliskimi – powiedziała Aleksandra Robaszkiewicz, communications manager Lidl Polska.

Inne wielkie sieci handlowe również zapowiedziały akceptację wprowadzonego przez Sejm wolnego 12 listopada. Nie ma się co dziwić. Państwowa Inspekcja Pracy wydała już oficjalny komunikat, w którym stwierdza, że "w związku z przyjęciem przez Sejm poprawki Senatu, w dniu 12 listopada 2018 r. obowiązywać będą ograniczenia w wykonywaniu pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta określone w przepisach ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni".  Kontrolerzy z PIP właśnie tej wykładni będą się trzymać 12 listopada.

 


Katarzyna Pierzchała 2314 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }