Z whisky za pan brat

Łącznie na whisky (szkocką) i whiskey (amerykańską i irlandzką) Polacy wydają rocznie 2 mld zł. Ok. 70 proc. rynku wartościowo należy do szkockiej whisky, 20 proc. do amerykańskiej, a resztą dzielą się irlandzka i kanadyjska.

Tak wynika z raportu przygotowanego przez Stilnovisti, najstarszą firmę w Europie Środkowej zajmującą się inwestowaniem w beczki whisky, opracowywanego regularnie na podstawie danych Scotch Whisky Association.

W raporcie tym, z pierwszej połowy 2018 r., czytamy też, że import szkockiej single malt (lepsza gatunkowo whisky) do Polski pod względem ilościowym, liczonym w kartonach składających się z 12 butelek o pojemności 0,7, wzrósł r/r aż o 35 proc. W ujęciu wartościowym tempo wzrostu było zbliżone i wyniosło 32 proc.

Dane potwierdzają trwający od dłuższego czasu trend – Polacy nie tylko sięgają po lepszą whisky, ale także coraz częściej decydują się na kupno droższych odmian w ramach tej kategorii.

Wraz ze wzrostem zainteresowania lepszą gatunkowo whisky, spada popyt na whisky blendowaną (tzw. podstawową). W raportowanym okresie, w ujęciu ilościowym, spadek importu popularnych „blendów” wyniósł prawie 10 proc., natomiast pod względem wartości sprowadzanego alkoholu regres był nieznaczny (wyniósł 1,29 proc.). Oznacza to, że nawet w tej kategorii poszukiwane są droższe odmiany whisky.

To, że whisky jest jedną z najszybciej rosnących kategorii spożywczych FMCG w Polsce (14,2 proc. 2017 vs. 2016), potwierdza też Nielsen w raporcie na temat alkoholi mocnych oraz sami producenci. - Kategoria whisky rośnie rok do roku w dwucyfrowym tempie, zarówno pod względem ilościowym, jak i wartościowym. Największą dynamikę wzrostu notuje segment whisky premium, co potwierdza tezę, że Polacy coraz chętniej sięgają po alkohole z wyższych półek cenowych – mówi Krzysztof Kouyoumdjian, dyrektor ds. relacji zewnętrznych CEDC International.

Podaje, że na rynku wciąż dominują whisky typu blended, choć szybciej rozwijają się whisky single malt. Bardzo dobrze rozwija się również sprzedaż irlandzkiej whiskey, która rośnie w tempie ok. 30 proc. rok do roku. CEDC ma udział w tym wzroście, dzięki marce Tullamore D.E.W., która w tym roku wprowadziła dwie nowości do swojego portfolio – podkreśla Krzysztof Kouyoumdjian. Jednak najlepiej sprzedającymi się markami w ofercie CEDC w kategorii whisky są: szkocka Grant’s, wicelider rynku szkockich whisky blended, Glenfiddich - jedna z najlepiej sprzedających się whisky single malt na świecie oraz Wild Turkey, klasyczny amerykański burbon.

W portfolio Wyborowej Pernod Ricard w kategorii whisky mainstream liderem pozostaje sztandarowy produkt, czyli whisky Ballantine’s Finest. - Od kilku lat obserwujemy jednak wyraźny wzrost popytu na whisky z wyższego przedziału cenowego, jak Chivas Regal – ta whisky coraz częściej wybierana jest nie tylko na prezent, ale też do delektowania się nią w gronie znajomych czy rodziny – uważa Mark Thorne, dyrektor marketingu w Wyborowa Pernod Ricard. Dodaje, że bardzo wyraźnie widać wciąż rosnące zainteresowanie produktami premium, jak starszymi rocznikowo whisky, np. 18-letnią Chivas Regal oraz whisky typu single malt, np. The Glenlivet.

Kilkadziesiąt marek whisky rozwija w Polsce Diageo. Są to whisky blended malt, single malt i inne, na czele z kultową już marką Johnnie Walker. W październiku firma przedstawiła na rynku jedną z największych globalnych innowacji Johnnie Walker, która powstała w wyniku współpracy ze stacją HBO i jej serialem „Gra o tron”. White Walker by Johnnie Walker to nowa limitowana edycja szkockiej whisky, z którą fani serialu na całym świecie mogą świętować w oczekiwaniu na ostatni, ósmy sezon. Jest on zainspirowany najbardziej enigmatycznymi i przerażającymi postaciami z „Gry o tron” – Białymi Wędrowcami. Butelka przenosi fanów na zamarzniętą Północ z lodowatym designem wraz z kultowym Striding Manem – teraz ubranym w zbroję armii Nocnego Króla.

Ten wariant jest nieco mocniejszy niż np. Johnnie Walker Black Label, zawiera 41,7 proc. alkoholu. Produkt wprowadzany jest w 45 krajach na całym świecie, w tym w Polsce.

Smakowe też smakują

W kategorii whisky, podobnie jak w segmencie wódek, obserwowane jest rosnące zainteresowanie wariantami smakowymi. Jak wskazuje Mark Thorne, w portfolio Wyborowej Pernod Ricard trend ten widać zwłaszcza na przykładzie Ballantine’s Brasil - whisky, która w zeszłym roku obrotowym odnotowała 20-proc. wzrost sprzedaży [Wyborowa Pernod Ricard za Nielsenem, Panel handlu detalicznego, cała Polska, hiper-, supermarkety, dyskonty, duże sklepy spożywcze z sieciami chemicznymi, średnie i małe sklepy spożywcze, sklepy winno-cukiernicze, stacje benzynowe, kioski, sprzedaż wolumenowa w segmencie mainstream w okresie lipiec 2017 – czerwiec 2018; zmiana sprzedaży wolumenowej Ballantines Brasil w okresach lipiec 2016 – czerwiec 2017 oraz lipiec 2017 – czerwiec 2018, kategoria: whisky - przyp. red.]. - Konsumenci sięgają po ten produkt już nie tylko w okresie letnim, ale praktycznie przez cały rok – dodaje Mark Thorne.

Według Nielsena, smakowa whisky w 2017 r. odnotowała 3,7 proc. sprzedaży w całej kategorii whisky, zyskując 0,7 pkt. proc. udziałów wartościowych od 2015 r. Whisky smakowe mają szczyt sprzedaży nie tylko w okresie świąteczno-noworocznym, co jest charakterystyczne dla całej kategorii, ale również w lecie. Dodatkowy pik nie występuje w analogicznym okresie dla whisky czystej.

Mimo że whisky stanowi niewielki procent obrotów alkoholami w sklepach małoformatowych, trendy sprzedażowe dla tej kategorii są podobne jak w przypadku kanału wielkoformatowego. - Jeśli chodzi o whisky z dodatkiem smakowym, prawie każdy z czołowych producentów wprowadził je na rynek. Na 8 SKU whisky w sklepach do 300 mkw. już prawie dwa to wersje smakowe tego trunku. Liderem w tej niewielkiej kategorii pozostaje Ballantines Brasil, a w dalszej kolejności Jack Daniels Honey i Jim Beam Red Stag wszystkie w wersji 700 ml – podaje Piotr Szczerbiński z CMR.

W kanale małoformatowym z puli pieniędzy przeznaczanych na alkohole tylko co 30. złotówka wydawana jest na whisky (dla porównania na wódkę co 3.) i to mimo że whisky dostępna jest już w ok. 70 proc. badanych placówek. W sklepach do 300 mkw. konsumenci mają do wyboru średnio dziewięć wariantów tego trunku (CMR).

Whisky z Polski?

Boom na whisky sprzyja nie tylko konsumpcji, ale również krajowej produkcji tego alkoholu. Przykładem jest powstająca na Dolnym Śląsku komercyjna destylarnia Wolf & Oak. Na miejsce jej lokalizacji wybrano zabytkowy budynek gorzelni z XIX wieku, który położony jest w okolicy Wrocławia – Stanicy. Destylarnia jest kontynuacją realizowanego od 2011 r. projektu Wolf Distillery. Uruchomienie produkcji planowane jest na przełomie czerwca i lipca 2019 r. – Destylarnia ma docelowo produkować ok. 130 tys. litrów czystego etanolu rocznie, ale w pierwszym etapie działalności chcemy osiągnąć sprzedaż na poziomie do 100 tys. butelek rocznie – zapowiada Michał Płucisz, prezes zarządu Wolf Distillery. Ponadto na terenie destylarni mają powstać apartamenty na wynajem dla gości oraz pijalnia whisky z miejsce do prowadzenia warsztatów Masterclass.

Whisky The Langlander, zrobioną z polskiego jęczmienia, leżakowaną w rodzimym dębię chwalą się Mazurskie Miody. Whisky ta zawsze jest sprzedawana w eleganckiej tubie (wys. ok. 24 cm; średnica 10,5 cm ), do każdej butelki o pojemności 700 ml  dołączany jest z certyfikat podpisany własnoręcznie przez właściciela oraz technologa (cena sklepowa wynosi  220 zł). Whisky tę można kupić w sklepie firmowym Mazurskich Miodów oraz kontaktując się i składając zamówienia bezpośrednio z działem handlowym firmy.

Przywrócić polskie tradycje produkcji whisky próbuje firma Ambra, kontynuując historię Special Polish Whisky wytwarzanej od początku XX wieku w lwowskiej destylarni Baczewskiego. Dzisiejsza J.A. Baczewski Whisky to - jak zapewnia producent - nowoczesne odwzorowanie nie tylko receptury, ale i opakowania. - Światowy boom na whisky pozwolił konsumentom odkryć całe bogactwo gatunków i receptur, ale również regionów pochodzenia whisky, różnych tradycji. Whisky to nie tylko Szkocja i Irlandia, ale również Stany Zjednoczone, Kanada, Japonia, Tajwan i wiele innych krajów - mówi Robert Ogór, prezes Ambry. Podkreśla, że w ciągu pięciu ostatnich lat rynek whisky w Polsce podwoił się. To najszybciej rozwijająca się kategoria alkoholi. Wydatki konsumentów na whisky przekroczyły już 2 mld zł i wynoszą tyle samo, co wydatki na wino.

Trudne początki
Jak wspomina Jarosław Buss, właściciel firmy Tudor House, dystrybuującej alkohole oraz sieci sklepów Ballantines, przed 1989 r. namiastkę lepszego świata oferowały delikatesy, natomiast w kwestii alkoholi i kosmetyków rządziły Peweksy, gdzie głównymi dostępnymi markami whisky były Johnnie Walker i Ballantines. - Wkraczający w świat whisky, konsument miał taki, a nie inny wybór. Zresztą również dzisiaj, opierając się na raportach rynkowych, obie te marki wciąż biją się o palmę pierwszeństwa pod względem popularności - podkreśla Jarosław Buss. Jego zdaniem, fenomenu Walkera należy upatrywać w nietypowym kształcie butelki oraz ciekawym oznakowaniu w zależności od koloru etykiety, który mówił, czy mamy do czynienia ze starszą, czy młodszą whisky. Był to prosty przekaz, który trafiał do klienta.
 
- Należy też pamiętać, że lata 80. były najgorszymi latami dla branży whisky, kiedy wiele destylarni było zamykanych. Mało kto myślał wtedy o handlowaniu single maltami, gdyż główną kategorią były blendy. Mieliśmy deficyt wiarygodnych informacji o lepszej gatunkowo whisky. Były to czasy, kiedy – jak to ładnie opisał w jednej ze swoich książek Phillip Hills [założyciel Scotch Whisky Malt Society - przyp. red], kupowano whisky ze ślepą wiarą w siłę marki - mówi Jarosław Buss. Dziś żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości z łatwym dostępem do internetu i brakiem granic w Europie. Mamy dostęp do setek, jeśli nie tysięcy gatunków whisky, które możemy spróbować, zanim je kupimy. Postrzeganie tego produktu siłą rzeczy mocno się zmieniło.

 Zdjęcie: Shutterstock

 

Ilona Mrozowska 2810 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }