Hebe wciąż ze stratą

Należące do Jeronimo Martins drogerie Hebe zwiększają sprzedaż w tempie dwucyfrowym, ale zysku jeszcze nie przynoszą.

Sieć drogerii Hebe, która na koniec września liczyła 207 placówek w ponad 90 miastach Polski, odnotowała w ciągu trzech kwartałów 2018 r. sprzedaż w wysokości 144 mln euro, o 24,4 proc. wyższą (w złotych o 24,0 proc.) niż rok wcześniej.

W tym czasie powiększyła się o 27 nowych sklepów, a dwie placówki zamknięto. Liczba aktywnych kart lojalnościowych (fizycznych i elektronicznych) wyniosła 2,9 mln. Mimo dwucyfrowego wzrostu Hebe odpowiada za jedynie 1,1 proc. całkowitych obrotów grupy Jeronimo Martins.

- Ara i Hebe odnotowały stratę EBITDA [wynik operacyjny plus amortyzacja - przyp. red.] w wysokości 65 mln euro, z czego 85 proc. przypadło na sieć Ara - podała grupa w komunikacie.

Oznacza to stratę EBITDA drogerii Hebe na poziomie niespełna 10 mln euro.

Kolumbijska Ara oraz Hebe to najmłodsze i najmniej ważące sieci w grupie. Razem mają niż 5 proc. udziału w sprzedaży Jeronimo Martins.

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.