Al.Capone nie składa broni

Sklepy własne Al.Capone są otwierane w niehandlowe niedziele, a jest to możliwe dzięki umowie z firmą InPost - zdradza Sławomir Skowron, prezes zarządu Al.Capone. Z szefem tej alkoholowej sieci sklepów rozmawiamy o rynku i o przyszłości, zwłaszcza w kontekście przybywających obostrzeń prawnych.

Na zdjęciu: prezes Al.Capone Sławomir Skowron

Ile obecnie działa sklepów Al.Capone?

Aktualnie mamy 35 sklepów, w tym 18 franczyzowych i 17 własnych. W tym roku uruchomiliśmy osiem nowych placówek - sześć franczyzowych oraz dwie własne. Do końca roku planujemy otworzyć jeszcze pięć, a  2019 r. zakładamy uruchomienie minimum 20 nowych sklepów.

Liczba otwarć wyraźnie nabiera tempa.

Tak. W ciągu kilku lat chcemy stać się ogólnopolską siecią specjalistycznych sklepów z alkoholem liczącą kilkaset punktów.

W których regionach kraju sklepów Al.Capone jest najwięcej?

Uruchamiamy sklepy od Jarosławia na wschodzie po Dobrzeń Wielki pod Opolem. Sieć wywodzi się z Tarnowa, dlatego na terenie małopolski oraz Podkarpacia mamy najwięcej placówek, mimo to nasze sklepy sięgają dalej, między innymi do Częstochowy.

W jaki sposób ograniczenia handlu w niedziele, które obowiązują w Polsce od marca 2018 r. wpłynęły na rozwój sieci Al.Capone? Do sklepów trafiali kontrolerzy z Państwowej Inspekcji Pracy? Jak te kontrole się kończyły?

Sklepy własne Al.Capone są otwierane w niehandlowe niedziele, a jest to możliwe dzięki podpisanej już jakiś czas temu umowie z firmą InPost. Chciałbym też zaznaczyć, że za pracę w niedzielę pracownicy otrzymują dodatkowe wynagrodzenie. Właścicielom sklepów franczyzowych pozostawiliśmy natomiast wolną rękę, sami decydują czy otworzą sklepy czy nie.

Mieliśmy dużo kontroli z Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy stwierdzali zgodność z ustawą (jak np. właściciel sklepu był w pracy ) lub kierowali sprawy do sądu, teraz czekamy na dwie rozprawy.

Uważam że projekt zamknięcia sklepów w niedzielę w tej formie jest dużym błędem. Moim zdaniem wystarczyło zagwarantować pracownikowi 3-4 razy większą stawkę godzinową za pracę w ten dzień i rynek sam by się wyregulował.

Również od tego roku radni mogą wskazywać miejsca, w których nocna sprzedaż alkoholu jest zabroniona. Czy sieć Al.Capone odczuła te obostrzenia?

Działamy w kilkunastu miastach na południu Polski i decyzje radnych były bardzo różne np. Rzeszów nie wprowadził żadnych ograniczeń, ale Nowy Sącz już tak – tu sprzedaż jest zakazana od 22 do 6 rano. W naszym rodzinnym Tarnowie udało się dojść do kompromisu pomiędzy oczekiwaniami mieszkańców, radnych i przedsiębiorców - ograniczono więc sprzedaż od 24 do 6 rano i osobiście uważam, że jest to rozsądne rozwiązanie. Obawiam się jednak, że w miastach, w których ograniczenia są największe, pojawi się alkohol z nielegalnych źródeł sprzedawany na tzw. ,,melinach”. Miejmy nadzieję, że odpowiednie służby będę mocniej przyglądały się temu zjawisku.

Zatem ile procent sprzedaży alkoholu sklepy Al.Capone realizuję w dzień a ile w nocy?

Pomiędzy 24 a 6 rano jest to kilka procent dobowych obrotów, przy czym największy ruch odnotowujemy w godzinach 22-24. Latem, zwłaszcza w weekend, gdy konsumenci odpoczywają i relaksują się, zamknięcie sklepu alkoholowego o 22 jest trudno akceptowalne, także dla samych klientów. Proszę prześledzić losy uchwały w Krośnie, gdzie poprzez niezadowolenie społeczne mowa jest o przywróceniu sprzedaży nocnej.

Czy wobec przybywających obostrzeń prawnych sklepy alkoholowe są nadal zyskowne?

Zmienia się nie tylko otoczenie prawne, ale i rynek na którym działamy. Właśnie dlatego tak dużą rolę przykładamy do szkoleń naszych pracowników. To dzięki specjalistom za ladą klienci do nas wracają i przyprowadzają kolejnych. Dodatkowo oferujemy bardzo szeroki asortyment, którego próżno szukać w dyskoncie konkurującego wyłącznie ceną. Dzięki temu wygrywamy. Jeden z naszych franczyzobiorców otwiera teraz czwarty sklep. Robiłby to, gdyby na tym nie zarabiał?

Wspomniał Pan o zmieniającym się rynku.

Jeszcze kilka lat temu w sklepach Al.Capone sprzedawała się głównie czysta wódka i największe marki piwa. Dziś nadal są to duże kategorie, ale klienci poszukają więcej jakości i smaku. Whisky single malt rośnie u nas po kilkadziesiąt procent rok do roku. Oferujemy też marki piw kraftowych, które sprzedają się na pniu i często ich brakuje. Rośnie sprzedaż brandy i rumu, przebojem tego lata było piwo bezalkoholowe. Obok alkoholi sprzedajemy napoje, drobne impulsowe słodycze oraz przekąski, czyli wszystko to co pasuje do piwa i mocnych alkoholi. W wybranych sklepach dostępną mamy usługę Lotto, we wszystkich można odebrać paczkę.

 

 

 

 

Ilona Mrozowska 2810 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }