Mecenas Obara: detalista pracuje na rzecz centrali Żabki, a nie na swój rachunek

Prowadzący Żabki, decydując się na umowę z tą siecią, pozbawiają się swojej autonomii i stają się zaledwie kierownikami pracującymi na rzecz centrali Żabki - uważa "Solidarność", podpierając się opiniami z kancelarii Lech Obara i Wspólnicy.

Na zdjęciu z mikrofonem mecenas Lech Obara

Znany w branży mecenas Lech Obara z kancelarii Lech Obara i Wspólnicy, zaproszony na czwartkową konferencję w nowej siedzibie Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” uważa, że Żabki nie dość, że nie są placówkami pocztowymi, to nie są również sklepami franczyzowymi. Nie powinny więc być otwarte w niehandlowe niedziele. Zgodnie z literą prawa w te dni mogą pracować jedynie właściciele sklepów, pracujący na własny rachunek.

- W Żabkach tak nie ma. Tam są naruszane podstawowe prawa człowieka – uważa Obara, który prowadzi kilka spraw sądowych franczyzobiorcy Żabki kontra centrala sieci.

Jego zdaniem umowy Żabki z franczyzobiorcami są tak skonstruowane, że noszą znamiona stosunku pracy, a nie franczyzy. - Właściciel sklepu jest tak naprawdę tzw. kierownikiem autonomicznym, którego zadaniem jest pilnowanie wywiązania się z zobowiązań wobec Żabki – tłumaczy mecenas. - On nie ma wpływu na wystrój swojego sklepu, zatowarowanie, dobór dostawców czy nawet godziny i dni otwierania swojej placówki. O wszystkim decyduje za niego centrala – podkreśla Obara.

Uważa więc, że detalista pracuje na rzecz centrali Żabki. - Ci przedsiębiorcy muszą nawet codziennie wpłacać utarg nie na swoje konto, ale na Żabkowe. To jest jakieś kuriozum – grzmi mecenas. - Co więcej, centrala sieci zmusza przyszłych „franczyzobiorców” do podpisywania weksli in blanco i ci, gdy chcą oni rozwiązać umowę, nagle nabawiają się gigantycznych długów wobec Żabki, ściąganych potem właśnie przez te weksle – opowiada mecenas. Jego zdaniem w ten sposób wiele osób traci domy i dorobek życia i to w ich sprawach adwokat prowadzi postępowania sądowe.

Szymon Topa, mecenas z kancelarii Lech Obara i Wspólnicy też uważa, że w Żabkach swoboda działalności gospodarczej jest iluzoryczna. - W Żabkach przedsiębiorca nie może sam zdecydować, czy otwierać sklep w niedziele czy nie. On jest zmuszany do otwarcia przez centralę sieci – mówi Topa.

Kolejny przykład nieprawidłowości w Żabkach, przytaczany przez prawników: zmuszanie umowami detalistów do świadczenia określonych usług, w tym pocztowych.

- My nie jesteśmy przeciwko Żabce, tylko chcemy jasnego postawienia sprawy, a nie oszukiwania. Formułując te zarzuty walczymy o prawa właścicieli sklepów, którzy związali się z tą siecią. Wnioskujemy więc, aby w nowelizacji ustawy doprecyzowano jasno, co to jest franczyza i wykluczono z możliwości skorzystania z wyjątków z ustawy sklepy, które tylko w nazwie są placówkami pocztowymi – konstatuje Alfred Bujara przewodniczący Sekretariatu Krajowego Handlu, Banków i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”, jeden z inicjatorów wprowadzonego zakazu handlu w niedziele.

Przewodniczący ujawnił w czwartek, że spodziewa się nowelizacji ustawy o zakazie handlu w niedziele po wyborach samorządowych, ale jeszcze przed Bożym Narodzeniem.

- Jeszcze wiele w naszym kraju trzeba zmienić, w tym w handlu, dlatego postulujemy nowelizację ustawy – mówił na konferencji prasowej Bujara, prezentując wyniki badań odbioru społecznego kasjerów i sprzedawców w kontekście ograniczenia handlu w niedziele.

Związkowcy złożyli już 26 września br. pismo do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z prośbą o nowelizację ustawy o zakazie handlu w niedziele. Dzień później spotkali się w tej sprawie z szefową resortu, minister Elżbietą Rafalską. Wnioskują m.in. o zamknięcie w te dni Żabek jako placówek pocztowych oraz sklepów franczyzowych, o czym pisaliśmy tutaj.

 - Pani minister zapoznała się naszymi sugestiami i zapewniła nas, że część propozycji będzie uwzględniona w nowelizacji, nad którą pracuje jej resort – relacjonował Bujara. Wyjaśnił, że mowa tu właśnie o Żabkach otwierających się w niedziele wolne od handlu jako placówki pocztowe. Zdaniem „Solidarności”, ale też i minister Rafalskiej, jest to nadinterpretacja przepisów niezgodna z intencjami ustawy.

 

 

Katarzyna Pierzchała 2314 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }