W Ambrze wybił czas na whisky!

Wszystkie działające obecnie pod szyldem Centrum Wina sklepy od nowego roku zaczną przekształcać się w placówki, w których obok wina premium będzie można kupić inne alkohole mocne z wyższej półki, w tym whisky. Tym samym sklepy przyjmą nazwę Centrum Wina i Distillers Limited.

Na zdjęciu: Robert Ogór, prezes Ambry

Distilers Limited to własny, autorski koncept Ambry, który na razie rozwijany będzie wyłącznie poprzez istniejącą już sieć 29 sklepów Centrum Wina (w uproszczeniu powstanie półka z luksusowymi alkoholami, w tym whisky).

Wszystkie sklepy Centrum Wina zlokalizowane są w 11 największych miastach Polski, w galeriach handlowych. Prezes Ambry Robert Ogór zapowiada jednak, że w planach jest otwieranie placówek również w średnich miastach, a więc tych powyżej 100 tys. mieszkańców. - Jest ich w Polsce ok. 20. Pewnie nie pojawimy się w każdym, ale tam gdzie uznamy, że nie brakuje potencjału - mówi Robert Ogór.

A potencjał jest tam, gdzie przybywa miłośników dobrego mocnego alkoholu z wyższej półki. Sklepy Centrum Wina skoncentrowane są bowiem na produktach premium. - To nie są tradycyjne sklepy alkoholowe - podkreśla Robert Ogór. Średnio na 50-60 mkw. powierzchni znajduje się w nich od 500 do nawet 800 gatunków wina. O ile w sklepie spożywczym konsument płaci za butelkę wina ok. 17 zł, w Centrum Wina jest to ok. 45 zł. Tak będzie również w przypadku alkoholi mocnych. Na półki - początkowo będzie to ok. 150 produktów - trafią wybrane marki z całego świata, droższe i bardziej wysublimowane smakowo od tych masowo dostępnych.

- Chcemy dać konsumentowi możliwość wyboru. U nas będą mogli skosztować whisky z destylarni z najdalszych zakątków świata, a więc whisky premium. To odpowiedź na nowe trendy obserwowane na całym rynku spożywczym. Klienci poszukują produktów wysokiej wartości, autentycznych, nieprzemysłowych, regionalnych. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że to konsumencki ruch antykoncernowy - uważa Robert Ogór.

Na dowód podaje liczby. Wódka premium generują roczną sprzedaż w wysokości 2,36 mld zł. W przypadku whisky jest to niewiele mniej, bo 2,19 mld zł. Na zakup koniaku i/lub brandy konsumenci wydają rocznie 155 mln zł, rumu - 108 mln zł, a ginu - 93 mln zł (dane własny Ambry). Jeśli zaś chodzi o dynamikę, to tylko sprzedaż wódki utrzymuje się na stałym poziomie, podczas gdy whisky, brandy, rumu i ginu - rośnie. - W Europie sprzedaż rumu rośnie w tempie dwucyfrowym i mowa nie o białym rumie, tradycyjnie dodawanym do drinków, ale ciemnym, kraftowym, rzemieślniczym. Widać więc, że cały rynek alkoholi mocnych idzie w kierunku produktów premium i my chcemy w tym trendzie uczestniczyć - tłumaczy Robert Ogór.

Podkreśla, że Distillers Limited tworzy zespół pasjonatów i ekspertów, którzy od ponad roku nieustannie poszerzają swoją wiedzę. W poszukiwaniu najlepszych producentów przemierzyli tysiące kilometrów. Teraz będą się dzielić swoimi doświadczeniami nie tylko w sklepach i restauracjach, ale również na łamach magazynu „Distillers Limited”.

- Kiedyś takim samym wyzwaniem było dla nas założenie Centrum Wina. To równie ważny i ekscytujący moment - dodaje prezes Ogór. 

Sklepy Centrum Wina generują 70 mln zł przychodów rocznie. Koncept Disstillers Limited w ciągu pięciu lat ma przynieść dodatkowe 20-30 mln zł. Placówkę obsługuje średnio 2-3 pracowników i na razie się to nie zmieni.

Koncept Distillers Limited zacznie pojawiać się w sklepach Centrum Wina od stycznia 2019 r. Rebranding wszystkich zajmie rok.

Sieć sklepów Centrum Wina Ambra buduje od 20 lat. We wszystkich lokalizacjach można liczyć na fachową poradę sprzedawców. Wybór ułatwią degustacje i specjalne oferty dla największej winiarskiej społeczności w Polsce - uczestników programu Kocham Wino.

Robert Ogór podaje, że Polacy wydają na wino 2 mld zł rocznie (8 proc. wszystkich wydatków na alkohole mocne), przy czym mowa tylko o sklepach spożywczych. Sklepy specjalistyczne (jak Centrum Wina właśnie) generują kolejne 350 mln zł, a HoReCa - 400 mln zł. 

Ilona Mrozowska 2770 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }