Trend: niespieszne zakupy

Slow shopping to nowa moda stanowiąca odpowiedź na potrzeby osób starszych, niepełnosprawnych i wszystkich tych, którzy od bezosobowej, szybkiej obsługi typowej dla marketów wolą ludzki kontakt i spokojne tempo zakupów.

Prekursorką idei slow shoppingu jest Brytyjka Katherine Vero. Do działania w tym obszarze zainspirowała ją sytuacja, w której znalazła się wraz ze swoją mamą. Gdy starsza pani zachorowała na demencję, należące dotychczas do jej ulubionych zajęć zakupy zaczęły stawać się źródłem stresu - dla niej i jej córki. Wraz z pogarszającą się pamięcią i przybierającym na sile oddzielaniem się od „realnego” świata, matce Katherine coraz trudniej było odnaleźć się w sklepowej rzeczywistości. Młodsza z pań odczuwała z kolei dyskomfort, musząc czasami tłumaczyć niecodzienne zachowania mamy.

Doświadczenia tej izolacji – zarówno osób starszych, jak i opiekujących się nimi bliskich – skłoniły Vero do założenia organizacji dbającej o wszystkich, dla których zakupy w charakterystycznym dla dzisiejszych czasów, dużym tempie są problemem i źródłem nieprzyjemności.

Działająca na terenie Wielkiej Brytanii organizacja Slow Shopping promuje wiedzę o tego rodzaju potrzebach, prowadzi szkolenia dla menadżerów i pracowników sklepów, pomaga w organizacji „slowshoppingowych” godzin otwarcia oraz tworzy bazę placówek, które zdecydowały się wyodrębnić je w swoim grafiku. Założenia programu obejmują:

  • wyznaczenie w tygodniu czasu, kiedy świadoma specjalnych potrzeb klientów obsługa przygotowana jest na ich przyjęcie;

  • ustawienie wewnątrz sklepu krzeseł, na których można odpocząć i zrobić sobie przerwę w zakupach;

  • umiejscowienie w placówce punktów informacji i wsparcia, w których czeka kadra świadoma specyficznych potrzeb określonych grup klientów.

Hasło „slow shopping” okazało się na tyle atrakcyjne, że zaczęło żyć także w oderwaniu od pierwotnej idei i promującej ją organizacji. Elementy koncepcji i inspirowane nią pomysły wykorzystywane są m.in. w promocji bazarów, butików i – szerzej – placówek przewidujących miejsce na relaks czy swobodniejszą rozmowę ze sprzedawcą. W ciekawy sposób do realizacji tematu slow shoppingu podeszło kierownictwo marketu Edeka Rothe w niemieckiej miejscowości Zeitz.

Slow shopping w Edeka Rothe Zeitz

Edeka to jedna z największych na niemieckim rynku sieci marketów. Pod marką działa około 3 800 sklepów. Punktem wyjścia do wdrożenia korespondujących z ideą slow shoppingu rozwiązań infrastrukturalnych w placówce w Zeitz była gra słowna nawiązująca do nazwy miejscowości, w której znajduje się market.

Niemieckojęzyczne słowo „Zeit” oznacza „czas”. Poszczególne działy sklepu to: BROTZEITz, KAFFEEZEITz czy WEINZEITz – czas na: chleb, kawę i wino. Prócz haseł zachęcających do niespiesznych zakupów, spokojnemu nastrojowi sprzyja także organizacja przestrzeni i odpowiednio dobrane oświetlenie.

– Punktem marketu Edeka, w którym najpełniej realizowana jest idea slow shoppingu jest wydzielona przy stoiskach z kawą i pieczywem strefa relaksu. Nad restauracyjnymi stolikami, krzesłami i kanapami umieszczono dekoracyjne oprawy wiszące Limba z ozdobnymi żarówkami. Emitowane przez nie ciepłe światło wprowadza w nastrój odprężenia niezależnie od pory dnia – mówi Filip Gabryelczyk, menadżer sprzedaży segmentu retail Trilux Polska.

Oświetlenie w tym markecie pełni jednak także wiele innych funkcji. - Dynamicznie zmieniające kolor, oprawy wiszące przyciągają uwagę i wskazują swoim pulsowaniem promocje w alejkach z kosmetykami. W działach ze świeżą żywnością, w największym stopniu kupowaną przez klientów „oczami”, sięgnięto natomiast po kierunkowe oprawy akcentujące z modułami gwarantującymi bardzo wysoki wskaźnik oddawania barw – tłumaczy przedstawiciel Trilux Polska. Do tego, aby zostać w sklepie trochę dłużej, zachęca jasne, równomierne i przyjemne światło ogólne oraz stonowana kolorystyka wystroju. Choć więc w sklepie wdrożono tylko część postulatów dotyczących slow shoppingu w rozumieniu Katherine Vero, zrobiono przy tym wiele, by zakupy zachęcały do niespiesznego poznawania zawartości półek i lad.

Z badań porównawczych przeprowadzonych przez Grupę Trilux w dwóch innych placówkach sieci Edeka wynika, że odpowiednie, naśladujące naturalne światło oświetlenie elektryczne zmieniające się w ciągu dnia (HCL – Human Centric Lighting) pozwala wydłużyć pobyt konsumentów w sklepie nawet o 21 proc. i zwiększyć sprzedaż o 10-28 proc. (w zależności od grupy produktowej). Dowodzi to, że slow shopping rozumiany jako kreowanie przestrzeni, w których klienci chcą przebywać, nie tylko dobrze brzmi, ale także jest opłacalny.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }