Piotr i Paweł chce repozycjonować markę

Firma zamyka kolejne sklepy, ale jednocześnie zapowiada zmiany mające odbudować wizerunek marki i jej relacje z klientami.

 

Na zdjęciu: Biedronka w Poznaniu, która zastąpiła w końcu września markę Piotr i Paweł

Po objęciu firmy 12 września postępowaniem sanacyjnym Piotr i Paweł wdraża kolejne etapy planu restrukturyzacji. Jednym z zapowiedzianych przez zarząd kroków było zamykanie nierentownych sklepów Piotra i Pawła. Od końca września zostało zamkniętych już osiem sklepów, dwie kolejne placówki firma zamyka dzisiaj. 

Piotr i Paweł nie zamierza wycofać się z rynku – wprowadza nowy program lojalnościowy i zapowiada repozycjonowanie marki wsparte zintegrowanymi działaniami komunikacyjnymi.

– Kończymy proces towarowania magazynu centralnego, co ma bezpośrednie przełożenie na szerokość asortymentu na naszych półkach. W drugiej części miesiąca startuje nasza odświeżona gazetka – mówi Marek Miętka, prezes zarządu Piotra i Pawła. Wkrótce sieć zamierza także uruchomić nowy wzorcowy sklep Piotra i Pawła w Poznaniu.

Zgodnie z zapowiedzią zarządu sieci zamykane są sklepy, które nie przynoszą zysków. – Zbadaliśmy nasze sklepy pod kątem sześciu parametrów, wśród których były takie elementy, jak: dodatnia EBITDA, lokalizacja, potencjał, konkurencja znajdująca się wokół, a także to, czy dany sklep znajduje się w tej części miasta, gdzie możemy liczyć na naszych docelowych klientów – mówi Marek Miętka. Zamknięcia dotyczą wyłącznie placówek własnych.

Pierwszy sklep polskiej sieci Piotr i Paweł powstał w 1990 r. z inicjatywy Eleonory Woś i jej synów Piotra i Pawła, przy ulicy Głogowskiej w Poznaniu. Główną myślą która im przyświecała, to stworzenie takich sklepów, w jakich sami chcieliby kupować. Obecnie istnieją obawy, że sieć podzieli los Bomi i Almy.

– Trwają rozmowy z kilkoma inwestorami branżowymi w zakresie nabycia części sklepów Piotra i Pawła. Co chciałbym szczególnie podkreślić, nie oznacza to sprzedaży całości czy zamknięcia sieci, wręcz przeciwnie jest to element planu restrukturyzacji – dodaje Aleksander Rosa, rzecznik prasowy Piotra i Pawła.

Jeden z inwestorów branżowych już jest - to Jeronimo Martins, operator sieci Biedronka, który na mocy porozumienia z zarządem Piotra i Pawła w końcu września przejął od polskiej sieci pięć placówek - w Tychach, Poznaniu, Kaliszu i dwie we Wrocławiu. Wszystkie działają teraz jako Biedronki, umownie nazywane Biedronkami Premium, ponieważ zarówno jeśli chodzi o powierzchnię sprzedaży, jak i design, różnią się od klasycznych dyskontów.

- Sprzedane sklepy będą prawdopodobnie doskonale radzić sobie w sieci Biedronka, a my będziemy mogli skupić się na powrocie do tradycyjnego modelu jaki znają i cenią klienci sieci Piotr i Paweł. To klasyczny przykład operacji win-win – przekonuje Marek Miętka. – Dla nas jest to ważny element realizowanego planu restrukturyzacji, który m.in. zakłada przejmowanie części sklepów przez inwestorów branżowych. Jednocześnie wprowadzamy nowy program lojalnościowy dla klientów, poszerzamy asortyment na półkach i już wkrótce startujemy z nową kampanią marketingową – dodaje.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }