Nowa jakość Lewiatana

Otwarty pod koniec lipca sklep we Włocławku ma nową wizualizację opracowaną dla całej sieci. Podjęcie decyzji o powstaniu sklepu akurat w tej lokalizacji poprzedziło badanie, którego celem było poznanie przyczyn niepowodzenia Carrefoura w tym miejscu.

Tłum osób czekających na otwarcie sklepu nie jest powszechnym widokiem w naszym kraju. Musi być wyjątkowa okazja, aby Polacy poświęcili czas na stanie w kolejce. Mieszkańcy Włocławka za taką uznali otwarcie sklepu Lewiatan.
 
Mimo pięknej pogody, wolnego dnia od pracy (sobota 28 lipca) przyszli jeszcze przed otwarciem sklepu. Nowy Lewiatan przyciągał ich uwagę przez cały dzień,  choć na wejście do sali sprzedaży musieli poczekać. Z rozmów z klientami wynika, że nowa placówka spełniła ich oczekiwania, a nawet mile zaskoczyła. – Bardzo ładny sklep – krótko odpowiadali na pytanie o to, jakie jest ich pierwsze wrażenie, i chwalili duży wybór, porównując z poprzednim szyldem znajdującym się w tej lokalizacji. Wcześniej było w tym miejscu Globi, następnie przemianowany na Carrefour Market. Jego formuła z szerokim asortymentem niespożywczym niezbyt przypadła do gustu klientom i Carrefour po kilkunastu latach działalności zamknął sklep. 
 
A sama lokalizacja wydaje się doskonała na supermarket. Przede wszystkim parterowy obiekt znajduje się w kompleksie kilku budynków, które tworzą rodzaj galerii handlowej. Są tu różne małe sklepy (też spożywcze) i punkty usługowe, bankomat, urząd pocztowy, a także niewielki bazar. I dużo miejsc parkingowych. To jedna strona ulicy Pogodnej, a po drugiej stoją wielopiętrowe bloki jednego z największych włocławskich osiedli Zazamcze z około 15 tys. mieszkańców. 
 
Na otwarcie sklepu w tej lokalizacji zdecydowała się spółka Partner, prowadząca już 26 placówek pod szyldem Lewiatan w Kujawsko-Pomorskiem i na Mazowszu. Podjęcie decyzji poprzedziło badanie, którego celem było poznanie przyczyn niepowodzenia Carrefoura w tym miejscu. Okazało się, że mieszkańcy osiedla będący główną grupą klientów postrzegali go jako sklep ze sprzętem AGD, chemią gospodarczą, a nie jako miejsce codziennych zakupów. Dlatego szczególnie ten aspekt oczekiwań potencjalnych klientów wzięli pod uwagę przygotowujący aranżację w Partnerze. Ponieważ opracowany był już projekt nowej wizualizacji dla sklepów całej sieci, rozwiązanie właściwie było gotowe. Należało dostosować je tylko do konkretnej powierzchni. Ponadto plany Lewiatana Holding zakładają, że w każdej spółce prowadzącej placówki pod szyldem sieci do końca roku co najmniej jeden zyska nową wizualizację. W ten sposób Partner jednocześnie ma i nowy, i wzorcowy sklep, jeden z pierwszych z nową aranżacją i pierwszy na Kujawach.
 
Wojciech Kruszewski, prezes Lewiatana Holding, tłumaczył podczas otwarcia sklepu we Włocławku, że nowa wizualizacja jest odpowiedzią na oczekiwania konsumentów, którzy chcą wygodnie robić zakupy w nowocześnie zaaranżowanym miejscu, z przyjazną obsługą, z dużym wyborem świeżych produktów. Reakcja klientów włocławskiego Lewiatana pierwszego dnia jego działania zdaje się potwierdzać, że ich oczekiwania zostały spełnione.
 
Grafit i żółć
Dotychczas kolorami dominującymi w sklepach Lewiatana były żółty i niebieski, takie jak w logo sieci. Logo nie zmieniło się, ale na zewnątrz i wewnątrz dominują teraz kolory grafitowy i żółty. W takich barwach jest witryna włocławskiego sklepu. Grafitowe są regały w sali sprzedaży, widać też sporo drewnianych elementów wyposażenia (stoiska z pieczywem i z alkoholami). 
 
– Zabudowę stoiska piekarniczego wykonała specjalnie na nasze zamówienie firma Wireland z Bytowa – podkreśla Marcin Grabałowski, prezes spółki Partner. Dodaje, że już są kolejni zainteresowani tym projektem. 
Na sali sprzedaży dzięki niskim regałom i dużym odległościom między nimi łatwo zorientować się w układzie sklepu. Pomagają w tym czytelne, widoczne z oddali nazwy działów, a także miłe dla oka wizerunki odpowiednich produktów wiszące na ścianach.  
 
Po wejściu do sklepu klienci także mają sporo miejsca – mogą spokojnie sięgnąć po koszyk czy wózek w lewiatanowskich barwach lub skorzystać z przeznaczonego do poruszania się z dziećmi. Jeśli muszą poczekać na wózek, mogą poznać ofertę promocyjną z danego dnia wyświetlaną na monitorze. I już planować zakupy owoców i warzyw widocznych zaraz po wejściu do sklepu. 
 
Są jeszcze dwa monitory, zawieszone nad stoiskiem z mięsem, wędlinami, serami i garmażerką. System monitorów zintegrowany jest z radiem – ogólnodostępnym w sieci Lewiatan, przy czym każda ze spółek może mieć jego lokalną mutację. Marcin Grabałowski podkreśla, że wszystko jest lege artis – opłaty za muzykę ponosi PSH Lewiatan.
 
Świeże magnesem
Z badań mieszkańców osiedla Zazamcze wynikało, że największym ich problemem był brak w Carrefourze wyboru świeżych produktów, szczególnie mięsa i wędlin w stoisku tradycyjnym. Dlatego, projektując aranżację Lewiatana, zdecydowano się na 11 bonet z tymi produktami, także z garmażerką. – Tradycyjna lada mięsno-wędliniarsko-garmażeryjna ma 20 m, podobnie długa jest lada z nabiałem – zaznacza Marcin Grabałowski. I był to strzał w dziesiątkę. W dniu otwarcia stała tam długa kolejka klientów. A leczo w garmażerce znikało w ekspresowym tempie. – Dania przygotowywane są cały czas na bieżąco w piecu do dań gotowych – mówi prezes Partnera. – Ale menu zmienia się, tak aby każdego dnia klienci mogli kupić kompletny obiad – tłumaczy. 
 
W tej części stoiska zainstalowano wędzarnię na 8 SKU. Wędzenie wędlin odbywa się dwa razy w tygodniu, przy czym klienci o terminie są informowani odpowiednio wcześniej. W dniu otwarcia przed południem sprzedano na pniu ponad połowę tego asortymentu. 
 
Równolegle do lady z mięsem, wędlinami, serami stoją w dwóch rzędach bonety z mrożonkami. Pojawiają się one po raz drugi przed kasami – ponieważ był to środek lata, więc z impulsowymi lodami.
 
Klientów, którzy weszli do sklepu i zaopatrzyli się już w owoce i warzywa, kusi zapach świeżo wypiekanego na miejscu pieczywa. Wybór w tym dziale jest bardzo duży – pieczywo pochodzi z kilku lokalnych piekarni. 
 
Zdążyć na czas
Sala sprzedaży włocławskiego Lewiatana ma 850 mkw., natomiast cały sklep 1240 mkw. Asortyment liczy 8 tys. pozycji. Klienci mają do dyspozycji cztery kasy plus dwie w stoisku z obsługą zza lady z papierosami i mocnymi alkoholami. Wina dostępne są przed strefą kasy i jest to oferta Faktorii Win. Jednak stosunkowo szeroka – stoją tam dwa dwustronne drewniane regały. 
 
W sklepie nie brak stref promocyjnych – w dziale z owocami i warzywami oraz przed strefą kas (w dniu otwarcia: piwo, cukier, chemia), jeszcze zanim klienci zakończą zakupy. Gdzieniegdzie przy regałach stały ekspozytory producentów, ale przy tak dużej powierzchni komunikacyjnej nie stanowiły przeszkody w sprawnym manewrowaniu sporymi wózkami. 
 
Sporo miejsca zajmowała wolno stojąca ekspozycja napojów – nic dziwnego, bo w dniu otwarcia słupek rtęci w termometrze przekroczył 30°C. Uporządkowane i jednolite były cenówki, natomiast wyróżniały się te, które dotyczyły oferty marek własnych. Między innymi dba o nie 38 pracowników pracujących w sklepie. – Dwanaście osób było wcześniej zatrudnionych w Carrefourze, w tym kierowniczka – informuje Marcin Grabałowski. 
 
Carrefour zamknął swój sklep (jedyny tej sieci we Włocławku) 10 czerwca br. Na remont, modernizację i aranżację spółka Partner miała więc 7 tygodni. Zdecydowanie mało czasu, ale trzeba przyznać, że otwarcie przebiegło bez żadnych problemów. Sklep był urządzony, dotowarowany, pracownicy przygotowani na duży ruch. Jedynie szyld wymagał drobnych poprawek, ale i z tym szybko sobie poradzono.
 
SKLEP W LICZBACH
Lewiatan

Adres: ul. Pogodna 10, 87-800 Włocławek
Powierzchnia sprzedaży: 850 mkw.
Liczba SKU: 8 tys.
Personel: 38 osób
Godziny otwarcia: pn.-sob. 6-21, handlowe niedziele: 9-19

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }