Wzrost płacy minimalnej obciąży pracodawców

Ponad dwie trzecie przedsiębiorców za główny skutek podniesienia płacy minimalnej uważa wzrost kosztów zatrudnienia - wynika z badania Bibby Financial Services.

Polska zajmuje – według danych Eurostatu – 4. pozycję wśród państw o najniższej stopie bezrobocia z wynikiem 3,7 proc. Dla porównania średnia w całej Unii Europejskiej to 6,9 proc. Jednak konsekwencją "rynku pracownika" są rosnące koszty pracy, obciążające przedsiębiorców. Jest to spowodowane wzrostem zatrudnienia i wynagrodzeń.

Prawie 17 proc. przedstawicieli sektora małych i średnich przedsiębiorstw odczuło skutki wprowadzenia wyższej stawki płacy minimalnej – wynika z 15. fali badania Bibby MSP Index. Większość respondentów (67,1 proc.) wskazała na zwiększenie kosztów zatrudnienia pracownika jako główny efekt tej regulacji.

Przedsiębiorcy mierzą się z trudnościami w pozyskaniu doświadczonych pracowników oraz nieobsadzonymi stanowiskami pracy, zwłaszcza w branżach transportowej i handlowej. W sektorze transportowym brak na rynku pracy kierowców z odpowiednimi kwalifikacjami spowodował zmniejszenie wśród przedsiębiorców objętych 15. falą badania Bibby MSP Index deklaracji zatrudniania nowych osób w kolejnych miesiącach – wskaźnik na poziomie 7,0 pkt. Podobnie poziom zatrudnienia kształtuje się w branży handlowej, co najprawdopodobniej spowodowane jest nowymi przepisami odnośnie do zakazu handlu w niedzielę. Wskaźnik obrazujący chęć obsadzania nowych stanowisk zmalał rok do roku o 0,5 pkt.

- Administracyjne ograniczenia czasu pracy w różnych krajach ograniczają wzrost zatrudnienia, co akurat w przypadku Polski cierpiącej na brak pracowników nie jest rzeczą złą, zmniejszają efektywność przedsiębiorców działających w sposób nieschematyczny, a także mogą sprzyjać wzrostowi cen. I choć rzeczywiście w krótkim okresie dyskonty spożywcze są dotknięte spadkami obrotów w większym stopniu aniżeli małe firmy, to w długim okresie regulacje takie de facto chronią nieefektywne przedsiębiorstwa co z kolei może być kosztowne dla konsumentów – wskazuje dr Anna Czarczyńska, niezależny ekspert Bibby Financial Services.

Problem ze znalezieniem pracowników zgłasza coraz więcej pracodawców. Jest on spowodowany w głównej mierze przez rynek nastawiony na odpowiadanie potrzeby kandydatów. Jak wynika z badania ManpowerGroup ponad połowa polskich pracodawców twierdzi, że głównym powodem, dla którego nie mogą obsadzić wolnych stanowisk jest brak kandydatów. Kolejne 18 proc. wskazuje na zbyt duże oczekiwania finansowe osób aplikujących o pracę.

Nie należy również zapominać o zmianie dotyczącej minimalnego wynagrodzenia. Choć ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła, to minister pracy proponuje podwyżkę z obecnych 2100 zł (obowiązujących od stycznia 2018 r.) do 2220 zł lub z 13,70 do 14,5 zł za godzinę jako najniższą stawkę. Dla pracodawców podwyższenie płacy minimalnej wiąże się nie tylko ze wzrostem wynagrodzenia pracowników, ale także świadczeń z tym związanych. Mimo wprowadzonych przepisów przedsiębiorcy deklarują, że poziom zatrudnienia w ich firmach utrzyma się w najbliższych 6 miesiącach na podobnym poziomie. Może to wynikać z trudności w znalezieniu odpowiednich osób na dane stanowiska.

- Ponad połowa organizacji wskazuje, że zamierza poradzić sobie z konsekwencjami podniesienia płacy minimalnej, redukując pozostałe koszty pracownicze – dodaje Jerzy Dąbrowski, dyrektor generalny Bibby Financial Services. – Zarówno odpowiedni poziom zatrudnienia, zarządzanie kadrami oraz korzystanie z usług faktoringowych znacząco wpłynie na płynność finansową firmy. Wszystko to zapewni stabilność i rozwój przedsiębiorstwa – dodaje.

 

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.