Marketing przyszłości

Połowa badanych internautów chciałoby otrzymywać treści reklamowe na urządzenia mobilne, znajdujące się na określonym terenie. Mogliby je dostawać np. 500 metrów od sklepów, w których robią zakupy.

Najbardziej zdecydowani pod tym względem okazali się mieszkańcy miast liczących więcej, niż 500 tys. ludności.

Jak zauważa Krzysztof Łuczak, członek zarządu firmy technologicznej Proxi.cloud, wynik uzyskany w badaniu „Sklepy Przyszłości”, przeprowadzonym na zlecenie Grupy AdRetail, idealnie pokrywa się z odsetkiem użytkowników smartfonów faktycznie zgadzających się na usługi lokalizacji. Około połowa z nich rzeczywiście na nie zezwala. Zdaniem eksperta, za 5-7 lat chętnych może być już nawet 70 proc. Wzrost zainteresowania będzie zależeć od tego, na ile ludzie będą gotowi dzielić się swoją prywatnością, w zamian za określone bonusy.

– Chcąc zdobyć większe zaufanie wśród dojrzałych osób, trzeba wyjaśniać im, jakie konkretnie korzyści da im udostępnianie lokalizacji. Polscy marketerzy mają już sporą wiedzę na ten temat i szybko się uczą. Ale powinni uważnie śledzić rynki azjatyckie pod kątem tego, w jaki sposób dociera się tam do konsumentów. W Chinach marketing mobilny rozwija się najszybciej na świecie, ponieważ liczni klienci nigdy w życiu nie mieli komputerów, a smartfony posiada już większość z nich. Dlatego warto czerpać inspiracje właśnie stamtąd – podpowiada Krzysztof Łuczak.

W dotarciu do klienta liczy się też jego styl kupowania. Usługi lokalizacji najmocniej działają na spontaniczne osoby. Łącznie 68 proc. klientów podchodzących do zakupów w sposób emocjonalny i impulsywny wyraziło chęć otrzymywania tego typu powiadomień.

Z badania wynika też, że łącznie 50 proc. mieszkańców miast przekraczających 500 tys. ludności chciałoby otrzymywać tego typu powiadomienia. Wśród nich większość, bo 32 proc., wyraża zdecydowane tak. Norbert Kowalski, dyrektor zarządzający Grupą AdRetail, ostrzega jednak, że oni otrzymują najwięcej targetowanych komunikatów sprzedażowych ze wszystkich grup. Dlatego w pewnym momencie mogą poczuć przesyt. Marketerzy powinni mieć to na uwadze i wykorzystywać potencjał zakupowy również innych konsumentów, np. tych z ośrodków mających 20-50 tys. ludności. Aż 46 proc. z nich stwierdziło, że raczej byłoby zainteresowanych geofencingiem. Oznacza to, że trzeba tylko bardziej przekonać ich do dobrodziejstw płynących z nowego rozwiązania.

Wnioski pochodzą z raportu „Sklepy przyszłości”, sporządzonego przez firmę badawczą Mobile Institute, na zlecanie Grupy AdRetail. Partnerem przedsięwzięcia był Polski Standard Płatności, operator systemu BLIK. Zebrano opinie 1627 internautów, za pomocą responsywnych ankiet CAWI (Computer-Assisted Web Interview).

Źródło i zdjęcie: MondayNews

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }