E-papieros czy tradycyjny? Oto jest pytanie

17 sierpnia Komisja Nauki i Technologii Parlamentu brytyjskiego opublikowała raport poświęcony e-papierosom. Wynika z niego, że odsetek osób, które przerzuciły się z tradycyjnego palenia na e-papierosy w Wielkiej Brytanii wzrósł z 1,1 proc. w 2012 r. do 9,5 proc. w 2017 r. i nadal rośnie.

W raporcie Brytyjskiej Izby Gmin można przeczytać między innymi, że osoby uzależnione od palenia tradycyjnych papierosów powinny być zachęcane do ich całkowitego rzucenia, poprzez różne, dostępne na rynku metody. Jeśli jednak całkowite wyzbycie się nałogu nie jest dla nich możliwe, warto pokazywać im bezpieczniejsze alternatywy dla tradycyjnych wyrobów tytoniowych, takie jak e-papierosy właśnie.

Brytyjski rząd przyznaje, że kwestia e-papierosów i ich wpływu na zdrowie wymaga jeszcze wielu badań, ale podejmuje realne działania zmierzające do kontroli jakości produktów do e-palenia i wyeliminowania palenia tradycyjnych wyrobów tytoniowych, co docelowo w długiej perspektywie powinno pozytywnie wpłynąć na budżet państwa.

- Niestety, nasi rządzący skupiają się na celach krótkofalowych - uważa Bartosz Rączkowiak, dyrektor generalny Flavourtec Company.  - Znajduje to odzwierciedlanie m.in. w akcyzie, którą rząd planuje wprowadzić od 2019 r. na kategorię, która w innych krajach nie tylko zachowuje przewagę cenową względem tradycyjnych papierosów, ale również dostaje realne wsparcie wiarygodnych urzędów państwowych, w postaci jasno wyrażanych opinii zachęcających do przechodzenia z palenia tytoniu na rzecz używania e-papierosów - zwraca uwagę Bartosz Rączkowiak.

E-papierosy nie zawierają m.in. substancji smolistych i tlenku węgla - najbardziej niebezpiecznych dla zdrowia składników tradycyjnych papierosów. Jednocześnie jednak, na co zwracają uwagę także Brytyjczycy, obecnie jest praktycznie niemożliwe zmierzenie wpływu długofalowego korzystania z e-papierosa na organizm, dlatego powinno wprowadzić się program badawczy, który będzie nadzorowany przez odpowiednie ograny rządowe. Jedną z rekomendacji zawartych w raporcie jest więc podjęcie współpracy z producentami e-papierosów, w celu wypracowania z nimi pomysłów na funkcjonowanie systemu zatwierdzania terapii nikotynowych.

- Polskie Ministerstwo Zdrowia także mogłoby rozważyć podobne działanie. Wiele badań wskazuje, że e-papierosy są nawet o 95 proc. bezpieczniejsze od tradycyjnych wyrobów tytoniowych a sięgnięcie po nie, jest często pierwszym krokiem do całkowitego porzucenia nałogu - twierdzi Bartosz Rączkowiak.

Jak pokazują statystyki zebrane w raporcie, odsetek osób, które przerzuciły się z tradycyjnego palenia na e-papierosy w Wielkiej Brytanii wzrósł z 1,1 proc. w 2012 r. do 9,5 proc. w 2017 r. i nadal rośnie. Wskaźniki dotyczące palenia tytoniu wśród dorosłych są obecnie bardzo niskie a od 2010 r., spadły z 19,9 proc. do 15,5 proc. *

Flavourtec to europejski gracz na rynku e-papierosów. Działa w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii, Grecji, Czechach, Austrii, Francji, Chorwacji i na Węgrzech oraz w krajach Beneluksu. W Polsce sprzedaje płyny do nich od kwietnia br. Planuje też sprzedaż w Wielkiej Brytanii, Słowacji, Szwecji i Danii. Z myślą o tych rynkach buduje nowy zakład produkcyjny w Gdańsku. Według producenta szacowana wartość polskiego rynku e-papierosów przekracza pół miliarda złotych. To by oznaczało, że w Polsce jest ok. 370 tys. użytkowników tych produktów.

*Raport House of Commons, Science and Technology Committee, E-cigarettes - Seventh Report of Session 2017–19, dostęp: https://bit.ly/2waggV7

O planowanych zmianach w podatku akcyzowym na e-papierosy pisaliśmy m.in. tutaj.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }