TYLKO U NAS: E-handel przyszłością hipermarketów?

Francja jest znakomitym przykładem na to, jak wielkie sklepy mogą odnaleźć się we współczesnym krajobrazie rynkowym. Inwestują w handel online.

Francja jest znakomitym przykładem na to, jak wielkie sklepy mogą odnaleźć się we współczesnym krajobrazie rynkowym. Inwestują w handel online.

Wydawałoby się, że czas hipermarketów przeminął. Klienci szanują swój czas i nie mają ochoty na kilkugodzinną wyprawę po tygodniowe zakupy. Format, który charakteryzuje się bogactwem asortymentu, niskimi cenami i dostępnością produktów z różnych branż może wykorzystać te zalety w Internecie, dokładając do wymienionych już cech wygodę i oszczędność czasu.

Jak pokazują dane LZ Retailytics, świetnym przykładem jest tu Francja, w której większość sieci hipermarketów udostępnia usługę „kliknij i odbierz”, znaną pod nazwą Drive. Ceny są takie same jak w sklepie, nie ma też opłat manipulacyjnych. Dwaj liderzy tego kierunku to Auchan i E. Leclerc – operatorzy hipermarketów właśnie.

Z danych LZ Reatilytics wynika, że udział kanału hipermarketów we francuskim rynku spadnie do 2023 roku o 3,5 pkt proc. do 33,5 proc.

Carrefour uczynił częścią swojej czteroletniej strategii przekształcanie części powierzchni w hipermarketach na punkty odbioru zamówień złożonych online. Liderem jest tu E. Leclerc. Jednak nie chodzi jedynie o możliwość odbioru w samych sklepach czy specjalnie wyznaczonych punktach Drive. Francuskie hipermarkety walczą o centra miast. Kilku właścicieli sklepów E. Leclerc eksperymentuje z nowym formatem punktu odbioru: to liczące ok. 50 mkw. lokale przeznaczone wyłącznie do przechowywania i wydawania zamówionych przez Internet zakupów. Służą do obsługi niewielkich zakupów spożywczych, w przypadku których dostawa do domy byłaby zbyt kosztowna.

Wyzwaniem jest tu oczywiście nieregularność zamówień, zwłaszcza w godzinach szczytu. Skompletowanie zamówienia i dostarczenie go z najbliższego punktu Drive do centrum miasta zabiera obecnie około 2 godzin. Według Gildasa Aïtamera, starszego analityka LZ Retailytics, ten model ma jednak obiecującą przyszłość, gdyż zdecydowanie redukuje koszty tzw. „ostatniej mili”.

Inaczej niż w przypadku mini marketów, nie ma tu znaczenia rozkład sklepu czy wyposażenie. Do obsługi wystarczy też niewielka liczba osób, co znów redukuje koszty. To dobra alternatywa dla sklepów za rogiem i dostaw domowych, pod warunkiem osiągnięcia wystarczającej wartości koszyka. Tę z kolei podbija możliwość zakupu produktów niespożywczych, nieobecnych w sklepach typu convenience. Przykładem jest tu Louis Delhaize, który oferuje ponad 30 tys. produktów.

Operatorzy hipermarketów dysponujący sklepem internetowym i nikłą obecnością w centrach miast mają prawo do takich eksperymentów, jednak muszą pamiętać, że w ten sposób kreują nowe oczekiwania konsumentów w zakresie cen, asortymentu i poziomu obsługi. Może to być zagrożenie dla prowadzących małe sklepy w centrach miast ze względu na strukturę kosztów. Carrefour ogłosił w tym roku zamiar uruchomienia co najmniej 15 punktów odbioru, „przenosząc hipermarkety do centrów miast”, ale w tym wypadku sieć zamierza bazować na własnych placówkach mniejszego formatu jako punktach odbioru.

Zdaniem analityka LZ Retailytics, francuscy detaliści słusznie robią, skupiając się na usłudze „click and collect”. Choć punkty typu Drive są jeszcze wciąż rzadkością w europejskim krajobrazie i w przewidywalnej przyszłości raczej nie pojawią się masowo poza Francją. To jednak szansa dla sieci hipermarketów, które od lat borykają się z odpływem klientów: zyskują dostęp do wielkomiejskich konsumentów bez konieczności zakładania kosztownej sieci sklepów convenience. To również dobry pomysł dla tych ostatnich na zintegrowanie sklepu online z placówkami stacjonarnymi jako punktami odbioru.

Magdalena Weiss 1594 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }