Związkowcy z Makro wyjdą na ulicę

19 sierpnia, czyli w niedzielę wolną od handlu, związkowcy z "Solidarności" w Makro Cash and Carry Polska zorganizują w Warszawie wiec protestacyjny. Jego powodem jest fiasko rozmów płacowych z pracodawcą. Makro chce wrócić do rozmów po 30 września - mamy komentarz sieci.

Przedstawiciele „S” w Makro domagają się wzrostu płac o 400 zł brutto dla każdego pracownika z możliwością negocjacji, “by przybliżyć wynagrodzenia do średniej krajowej sektora handlu wielkopowierzchniowego” oraz dodatek stażowy stanowiący 1 proc. aktualnej płacy minimalnej, wypłacanej co miesiąc za każdy rok przepracowany po pięcioletniej karencji.

O planowanej akcji poinformował Daniel Cichocki, członek zarządu regionu gdańskiego NSZZ „Solidarność”. Jak się dowiedzieliśmy, autokary z Gdańska wyruszą 19 sierpnia już o godz. 9 rano. Trwają jeszcze zapisy osób chętnych do uczestnictwa w wiecu. Związkowcy liczą też na udział pracowników Makro z innych rejonów Polski.

Według Roberta Szmagaja, przewodniczącego KZ NSZZ „S” w tej sieci handlowej powodem protestu jest fiasko rozmów płacowych, mimo że Komisja Zakładowa wyraziła “wolę proponując przedłużenie negocjacji” do końca czerwca br. (według porozumienia pomiędzy “S” a pracodawcą rozmowy powinny się zakończyć ostatniego marca br.).

Związkowcy podają, że Makro zaproponowało powrót do negocjacji dopiero w październiku br., co jest dla nich terminem zbyt odległym. – Pracodawca chce przenieść negocjacje na koniec roku, po zamknięciu roku finansowego firmy, jednocześnie nie dając gwarancji jakiejkolwiek podwyżki, co może oznaczać przesuwanie negocjacji w nieskończoność – argumentują.

Dodają też, że zgodnie z Porozumieniem z pracodawcą w styczniu 2019 r. zaczynają już następne rozmowy dotyczące wzrostu wynagrodzeń.

Przedstawiciele Komisji Zakładowej przyznają, że tak naprawdę na decyzję o podjęciu protestu nałożyło się kilka czynników. Będą więc protestować w związku z brakiem dialogu ze strony pracodawcy, zamrożeniem wynagrodzeń, “przeciążeniem obowiązkami w związku z niechęcią pracodawcy do zwiększenia zatrudnienia oraz umniejszaniem roli związków zawodowych w zakładzie pracy”.

– Pracodawca „okopał się” na stanowisku, że nie jest w stanie dokonać jakichkolwiek regulacji płacowych, oczekując od nas propozycji postulatów, które nie są związane z budżetem pracodawcy, co jest czystą abstrakcją, bo obojętnie jaką zastosujemy formę naszych oczekiwań, zawsze będzie to powiązane z budżetem – argumentują związkowcy.

Ich zdaniem niemożność wzrostu płac w Makro oraz wprowadzenia stażowego pracodawca uzasadnia spadkiem wartości akcji Metro oraz zawirowania na rynku rosyjskim.

- Argumentacja taka jest dla nas niezrozumiała, ponieważ w innych krajach, gdzie mamy sklepy Metro lub Makro, były podwyżki. Handel w Polsce ma się dobrze i jedyną argumentacją mogą być tylko błędy, jakie zrobił zarząd Makro Polska w stosunku do modelu sprzedażowego lub polityki cenowej – tłumaczą rozżaleni.

Związkowcy z niepokojem obserwują umniejszanie roli związków zawodowych. Podają, że w czasie trwania negocjacji płacowych wielokrotnie pracodawca przesuwał terminy spotkań negocjacyjnych, tłumacząc się innymi obowiązkami dyrektora pionu personalnego w Makro. Według nich negocjacje płacowe „zawsze były na końcu łańcucha obowiązków i znaczenia dla zarządu i stanowiły przedmiot mało ważny, który można przesuwać w zależności od innych potrzeb”.

Domagają się też zaprzestania „optymalizacji zasobów ludzkich”. Podkreślają, że pod tym eleganckim sformułowaniem kryje się dokładanie obowiązków pracownikom, i co za tym idzie zwiększanie zakresu odpowiedzialności oraz natłok pracy.

- Nie mamy nic przeciwko, ale za zwiększaniem obowiązków i odpowiedzialności musi iść stosowne wynagrodzenie, adekwatne do obciążenia pracą. Nie może być tak, że pracownik wykonujący pracę za trzech, gdzie zwiększa się ryzyko chorób zawodowych, poziom stresu, przepracowania, zarabia tyle samo co przed obciążeniem go tymi obowiązkami - przekonują.

 Protest odbędzie się w godz. 12-14 na parkingu przed Centrum Wsparcia Biznesu w Warszawie mieszczącym się przy alei Krakowskiej 61. Miejsce nie jest przypadkowe – pod tym adresem mieści się centrala Makro Cash and Carry.

Będzie to pierwszy tak widoczny sprzeciw związkowców z Makro. Wcześniej szlaki kolegom przetarli już m.in. związkowcy z Biedronki.

A oto komentarz, jaki dostaliśmy z Makro Polska, odnoszący się do zarzutów „Solidarności”. Publikujemy go w całości:

„Sieć hurtowni Makro Polska prowadzi niezmiennie dialog społeczny ze związkami zawodowymi jako reprezentantami pracowników, z pełnym poszanowaniem ich praw wynikających z obowiązujących powszechnie ustaw, kultury dialogu oraz porozumienia regulującego zasady współpracy z Komisją Zakładową NSZZ Solidarność. 

Ostatnie miesiące przyniosły zmiany personalne i organizacyjne, także na szczeblu zarządu Makro Polska. Wpłynęły one na kalendarz najistotniejszych aktywności strategicznych w naszej firmie. Mimo wszystko pracodawcy udało się dwukrotnie spotkać z przedstawicielami związków. W ramach negocjacji płacowych prowadzonych ze związkami pracodawca odniósł się jednoznacznie do przedstawianych przez nie postulatów, uznając je za wygórowane i nieuzasadnione wobec aktualnej sytuacji ekonomicznej spółki. Dbając jednak o dobrą współpracę i interesy wszystkich pracowników podczas ostatniego spotkania pracodawca jasno określił chęć powrotu do  rozmów dotyczących negocjacji płacowych po zakończeniu roku finansowego przez spółkę, czyli po 30 września 2018 r.

Podtrzymujemy leżącą po stronie Makro Polska wolę powrotu do negocjacji płacowych niezwłocznie po zakończeniu roku finansowego, o czym informowaliśmy wielokrotnie NSZZ Solidarność. Pragniemy również podkreślić, że zaufanie i kultura dialogu przynosiły dotychczas satysfakcjonujące dla obu stron rezultaty”.

 

Katarzyna Pierzchała 2240 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }