Zmiana czasu do zmiany?

Choć lato trwa w najlepsze, już tylko dwa miesiące i trzy tygodnie dzielą nas od zmiany czasu na zimowy. Kto nie lubi przestawiania zegarów, może dać temu wyraz na stronie Komisji Europejskiej.

Ale ma czas tylko do 16 sierpnia. Wówczas zakończą się bowiem trwające od 4 lipca publiczne konsultacje Komisji Europejskiej z obywatelami, organizacjami i państwami członkowskimi UE w tej sprawie. Komisja wszczęła je w odpowiedzi na lutową rezolucję Parlamentu Europejskiego, ale też państw członkowskich (Finlandii i Litwy) oraz obywateli, by dowiedzieć się, jakiego rozwiązania życzą sobie Europejczycy.

W ankiecie można się opowiedzieć za utrzymaniem obecnego stanu rzeczy ze zmianą czasu na letni w ostatnią niedzielę marca i na zimowy w ostatnią niedzielę października, pozostawieniem na stałe czasu letniego lub na stałe zimowego. KE pyta także, jak istotną kwestią dla ankietowanego jest problem zmiany czasu.

- Większość państw członkowskich UE ma długą tradycję uzgodnień dotyczących czasu letniego, z których większość sięga czasów pierwszej i drugiej wojny światowej lub kryzysu naftowego lat 70. - czytamy na stronach Komisji Europejskiej. - W tym czasie głównym celem ustaleń dotyczących czasu letniego była oszczędność energii. Do tego doszły jednak też inne motywy, takie jak bezpieczeństwo ruchu drogowego, więcej możliwości spędzania czasu wolnego przy świetle dziennym wieczorami lub po prostu dostosowanie praktyk krajowych do praktyk stosowanych przez sąsiadów lub głównych partnerów handlowych - uzasadnia KE.

Nawet jednak jeśli ostatecznie Komisja zdecyduje się na uchylenie regulującej tę kwestię dyrektywy 2000/84/WE, na pewno nie pozostawi państwom członkowskim możliwości nieskoordynowanej zmiany czasu we własnym zakresie.

- Byłoby to ze szkodą dla rynku wewnętrznego z powodu wyższych kosztów dla handlu transgranicznego, niedogodności w transporcie, komunikacji i podróży, a także niższej wydajności na rynku wewnętrznym towarów i usług - argumentuje KE.

Proponuje natomiast, by w razie takiej decyzji państwa członkowskie mogły wybrać, czy wolą pozostać na stałe przy czasie zimowym, czy letnim. Argumentem przeciwko zmianie czasu są: fakt, że oszczędność energii, która była pierwotną przyczyną wprowadzenia czasu letniego, jest obecnie marginalna, negatywny i być może do tej pory niedoceniany wpływ zmiany na rytm biologiczny człowieka czy mniejsza czujność kierowców po krótszej nocy i związane z tym ryzyko wypadków. Z drugiej strony dłuższe światło dzienne działa w kierunku przeciwnym, czyli poprawia bezpieczeństwo jazdy, a wcześniejsze zakończenie zajęć szkolnych czy pracy daje możliwość dłuższego przebywania na świeżym powietrzu po południu i wieczorem, co sprzyja zdrowiu, a także wzmacniania więzi społecznych.

Swoją opinię można przesłać Komisji Europejskiej tutaj.

Zdjęcie: Photogenica

Magdalena Weiss 1701 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }