Zmiany w przewadze kontraktowej we wrześniu?

UOKiK zaproponował projekt zmian w ustawie o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej w obrocie produktami rolnymi, przyjęty przez rząd w tym tygodniu.

– Spodziewamy się, że parlament zaakceptuje go we wrześniu – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Najważniejsze propozycje projektu to zniesienie limitów obrotów między kontrahentami oraz zapewnienie – poprzez jasne zawarcie tego w ustawie – zgłaszającym możliwość wykorzystywania swojej pozycji przez firmę anonimowości wobec stron postępowania na każdym jego etapie.

Do tej pory obowiązująca od 12 lipca ub.r. ustawa dawała Urzędowi możliwość interwencji, gdy wartość obrotów pomiędzy dużym podmiotem a jego drobniejszym kontrahentem w danym roku lub którymś z poprzednich dwóch lat wyniosła przynajmniej 50 tys. zł, natomiast podejrzany o wykorzystywanie przewagi nabywca lub dostawca osiągał przynajmniej 100 mln zł rocznych przychodów. Według UOKiK progi te były za wysokie i uniemożliwiały wszczęcie postępowania w zbyt wielu przypadkach, jak choćby niewywiązanie się kontrahenta z odebrania zamówienia i, co za tym idzie, zerowej wartości transakcji.

– W ciągu roku otrzymaliśmy 38 zawiadomień i wszczęliśmy 20 postępowań wyjaśniających, z czego połowa przypadła na drugą połowę ubiegłego roku, a pozostałe na obecny – mówi Piotr Adamczewski, dyrektor delegatury UOKiK w Bydgoszczy, która zajmuje się przewagą kontraktową. – Osiem postępowań dotyczyło sklepów wielkopowierzchniowych, pozostałe zaś przetwórców – dodał.

W tym tygodniu rozpoczęto kolejne postępowanie w sprawie firmy T.B Fruit, zajmującej się skupem owoców i produkcją koncentratu jabłkowego.

– To firma, której obroty sięgają 300 mln zł, druga w Polsce na rynku koncentratu z jabłek i trzeci w Europie producent soku zagęszczonego, a także lider rynku ukraińskiego – wyjaśnia Piotr Adamczewski. – Zgłoszenie dotyczyło niedotrzymywania zawartych w umowach z dostawcami  30-dniowego terminu płatności – dodał.

Po sprawdzeniu faktur kilkudziesięciu dostawców okazało się, że dwie trzecie z nich zostało opłaconych z co najmniej 10-dniowym opóźnieniem, dochodzącym w skrajnych przypadkach nawet do 200 dni.

– Nabraliśmy podejrzeń, że to stała praktyka przetwórcy, mająca na celu kredytowanie się kosztem kontrahentów – komentuje Piotr Adamczewski.

Magdalena Weiss 1701 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }