Renesans kasz

Kasze przestały być zwykłym składnikiem obiadu. Producenci przekonali Polaków o ich prozdrowotnych właściwościach i nauczyli eksperymentowania z nimi w kuchni. Nic dziwnego, że ta kategoria się rozwija.

Kasza przez setki lat pełniła zasadniczą rolę w żywieniu społeczeństw europejskich, a więc i społeczeństwa polskiego. Gdy jednak w XVIII w., a przede wszystkim XIX w. podobną rolę przejęły sprowadzone z Ameryki Południowej ziemniaki, kasze przestały być dla konsumentów tak istotne żywieniowo, chociaż wciąż znajdowały miłośników ich szczególnych wartości smakowych.
 
Obecnie jednak ponownie coraz częściej goszczą na naszych stołach ze względu na ich cenne wartości odżywcze, smak i różnorodność. Maria Rzewnicka, dyrektor ds. marketingu i opakowań firmy Melvit, podkreśla, że jest to efekt wzrostu świadomości konsumentów, który wpłynął na postrzeganie produktów spożywczych. Istotnym czynnikiem wyboru stały się bowiem prozdrowotne cechy kasz, takie jak  zawartość białka i minerałów, brak cukru czy naturalne pochodzenie produktu. – Kasze mają wszystkie te właściwości, dlatego współcześni konsumenci coraz chętniej zastępują ziemniaki czy makaron różnorodnymi kaszami – argumentuje Maria Rzewnicka.
 
Do tego w ciągu ostatnich lat obserwujemy swoistą modę na kasze oraz jej różnorodne mieszanki. Jak zauważa Magdalena Szott, kierownik ds. komunikacji i mediów społecznościowych firmy Sonko, kasze rozgościły się w ekskluzywnych restauracjach, trafiły do codziennych lunchboksów, z powodzeniem serwowane są w wersji wytrawnej oraz na słodko, stanowią też świetną bazę do koktajli, a nawet ciast.
 
Stało się tak m.in. dzięki zmianom nawyków żywieniowych Polaków oraz większej dbałości o różnorodną dietę. Kasza nie kojarzy się już tylko z nudnym obiadem składającym się z sosu i zamiennika ziemniaków w postaci kaszy, ale wykorzystywane jest bogate spectrum jej zastosowań. Polacy na nowo odkryli też prozdrowotne walory kasz, które stały się wręcz regionalnym produktem superfoods zawierającym więcej bogactwa składników odżywczych niż makaron czy ziemniaki.

Nie tylko jęczmienna
Jeszcze przed kilkudziesięciu laty na polskim rynku dostępnych było zaledwie kilka typów kasz. Gryczana, jęczmienna i manna (oparta na ziarnie pszenicy), rzadziej jaglana (z prosa) i owsiana. Obecnie wraz z pojawieniem się na rynku sporej grupy wyspecjalizowanych producentów oferta wzbogacona została nie tylko o różne odmiany już istniejących typów, ale również o jeszcze niedawno mało znane na polskim rynku, takie jak kuskus czy bulgur, pochodzące z Bliskiego Wschodu, produkowane na bazie tzw. pszenicy durum, czyli twardej. Do tego dochodzą mieszanki kasz, także z ryżem czy nasionami innych roślin. Wciąż poszerzana oferta i korzystnie zmieniające się preferencje konsumentów powodują, że rynek kasz i produktów powstałych na ich bazie stale rośnie.
 
– Nadal popularne są tradycyjne kasze, takie jak gryczana czy jęczmienna, ale Polacy pokochali też kaszę jaglaną, którą wykorzystują m.in. do deserów, ciast (jagielnik) czy dań obiadowych. Chętnie sięgają po kasze typu pęczak, które dzięki mniejszemu stopniowi obróbki ziaren zachowują najwięcej cennych wartości odżywczych
– podkreśla Magdalenia Szott. Sonko stawia na mieszanki kasz, ryżu i nasion, m.in. komosy ryżowej czy siemienia lnianego, dostępne one pod nazwą Multigrano. Produkty te komponują się zarówno z daniami mięsnymi, jak i wegetariańskimi, mogą być dodatkiem do zup.
 
Firma Melvit, jeden z największych dostawców kasz do polskich sklepów, ma w ofercie wiele rodzajów kaszy, od jęczmiennych po bulgur. Według danych producenta rośnie zainteresowanie kaszami ze zbóż tzw. archaicznych, czyli m.in. jaglaną i orkiszową. Największym hitem w tej kategorii są mieszanki Trendy Lunch – dzięki połączeniu kilku kasz z suszonymi warzywami i ziołami konsument w kilkanaście minut otrzymuje wartościowy posiłek. – Mieszankę można zjeść w połączeniu z ulubionymi przyprawami, jako dodatek do dania głównego, jako zamiennik ziemniaków lub przyrządzić na jej bazie pożywną sałatkę. Możliwości jest wiele, najważniejsze jest to, że produkt jest całkowicie naturalny, pożywny i smaczny – zauważa Maria Rzewnicka.

Marka coraz ważniejsza
W przypadku kasz jeszcze przed kilkunastu laty marka nie miała tak istotnego znaczenia jak w przypadku innych produktów spożywczych. W ostatnich latach w warunkach narastającej konkurencji wyraźnie się to zmienia. – Marka ma znaczenie przy wyborze kaszy, ponieważ gwarantuje jakość surowca i produktu. Dobra kasza jest aromatyczna, sypka po ugotowaniu, a są to elementy coraz częściej doceniane przez konsumentów
– podkreśla Maria Rzewnicka. Dodaje, że Melvit, chcąc utrzymać czołową pozycję na rynku, musi być blisko konsumenta, dlatego jest obecny w social mediach, organizuje różne eventy, a w tym roku zadebiutował kampanią telewizyjną. – Obecnie największy nacisk kładziemy na naszą linię Trendy Lunch – informuje.
 
W markę kasz Risana inwestuje Sonko. W portfolio ma kilkanaście rodzajów kasz i ich miksów. Produkty obecne są w większości sklepów spożywczych w Polsce. Producent zapewnia, że dba o staranną selekcję zbóż, współpracę z najlepszymi dostawcami i spełnianie norm jakościowych.
 
Wagę marki docenia także Lubella, czołowy producent makaronów, w którego ofercie jakiś czas temu pojawiła się także kasza jęczmienna w dwóch wariantach do wyboru – grubym i średnim. Kasze Lubelli dostępne są w praktycznych opakowaniach z czytelną specjalizacją oraz przezroczystym okienkiem, przez które widoczny jest produkt. – Lubella to przede wszystkim ekspert od zbóż, dlatego marka ma mocne kompetencje w każdej z kategorii produktowych w tym obszarze. W Lubelli dbałość o najwyższą jakość i bezkonkurencyjny smak jest tradycją, a do wytwarzania produktów wybierane są najlepsze składniki – konsumenci to doceniają i ufają marce – podkreśla Dorota Liszka, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w Grupie Maspex, do której należy Lubella.

Obowiązkowo w każdym sklepie
Maria Rzewnicka z Melvitu zauważa, że zarówno w sieciach, jak i w sklepach handlu tradycyjnego obserwowany jest wzrost zainteresowania kaszami. W pierwszej kolejności nowości pojawiają się w sieciach, jak np. kasza bulgur, ale szybko zapotrzebowanie na nie zgłaszają również sklepy mniejszego formatu.
 
Jak informuje Daniel Antonik z CMR, na początku 2018 r. około 85 proc. sklepów małoformatowych do 300 mkw. miało w ofercie kasze. Konsument w przeciętnym sklepie tego formatu miał do wyboru około ośmiu wariantów kaszy. Kasza jęczmienna generowała najwięcej, bo prawie 40 proc. wartości sprzedaży tej kategorii produktowej. Na dalszych miejscach znalazły się: kasza gryczana, manna i jaglana.
 
Pod względem udziałów wartościowych wśród producentów liderem był Melvit. Na kolejnych miejscach znaleźli się: Sonko, Kupiec i Cenos.
 
Klienci w sklepach małoformatowych najczęściej wkładali do koszyka opakowania o gramaturze 100 g i 400 g. Popularnymi opakowaniami były również te o gramaturach 500 g i 1 kg.
 

 

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }