Rynek z filtrem

Sezon na kosmetyki do pielęgnacji słonecznej trwa w najlepsze. Sprzyja mu upalne lato.

Rynek kosmetyków słonecznych dzieli się na trzy kategorie. Główna, stanowiąca  ok. 70 proc., to preparaty zawierające filtry ochronne. Pozostałą część rynku stanowią produkty po opalaniu oraz kosmetyki przyspieszające proces powstawania opalenizny.
 
– Rynek produktów słonecznych, który analizujemy, w 2017 r. wart był ok. 100 mln zł. Największy szczyt sprzedaży widać między majem a lipcem. Natomiast sprzedaż jest ściśle związana z pogodą – mówi Jolanta Kamińska, senior product manager w firmie Dax Cosmetics. Tłumaczy, że wysokie temperatury i słoneczna pogoda sprawiają, że z półki szybko znikają produkty z ochroną SPF, natomiast pochmurna i deszczowa aura wpływa na wzrost zainteresowania samoopalaczami i przyspieszaczami opalania.

Producenci od lat obserwują pogłębiający się trend większej dbałości o skórę podczas opalania. – Polacy są coraz lepiej wyedukowani w zakresie ochrony, chcą unikać nieprzyjemnych poparzeń i podrażnień skóry, dlatego chętniej sięgają po produkty z wyższymi faktorami SPF – uważa Joanna Stefaniak, kierownik kategorii Lirene, Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris. Podaje, że w przypadku produktów dla dzieci kremy z filtrem SPF 50 i 50+ stanowią już ponad 60 proc. sprzedaży wszystkich produktów. W przypadku kosmetyków dla dorosłych w portfolio marki Lirene najlepiej sprzedają się produkty średniej i wysokiej ochrony: SPF 50 i 50+ stanowią 17 proc. rynku, SPF 30 – 22 proc., a SPF 20 – 16 proc.

Ważne więc, aby mieć na półce szeroką gamę poziomu SPF. Tak powinno być również w przypadku tych sklepów, które zlokalizowane są w miejscowościach wypoczynkowych. Tym bardziej że promocje mają tu marginalne znaczenie. Wakacyjni klienci chcą przede wszystkim szybko zrobić zakupy, do kwestii aprowizacji podchodzą praktycznie, są więc mniej podatni na reklamę, promocję i działania marketingowe. Gdyby kierowali się wyłącznie ceną, zrobiliby zakupy w pobliskiej Biedronce. Tam jednak muszą spędzić co najmniej godzinę, a nawet półtorej w kolejce do kasy. Jeśli więc w lokalnym sklepie będą mieli pod ręką kosmetyki, których szukają, a których zapomnieli przywieźć ze sobą z domu, chętnie je kupią.

W opinii detalistów sprawdzi się tu odpowiednia ekspozycja, na przykład wyspy. W ten sposób w sezonie wakacyjnym można wyróżnić właśnie chemię i kosmetyki pierwszej potrzeby, zwłaszcza balsamy po opalaniu. Producenci radzą, aby pamiętać też o produktach stricte przeznaczonych dla najmłodszych dzieci. – Warianty familijne wybierane pod kątem dzieci były popularne jeszcze parę lat temu, kiedy świadomość dotycząca negatywnych skutków opalania była znacznie mniejsza. Obecnie rodzice wybierają dla swoich pociech kosmetyki przeznaczone wyłącznie dla dzieci, z wysokim filtrem przeciwsłonecznym, a także odporne na wodę, chlor czy piasek – podkreśla Magdalena Koćwin, brand manager, Bielenda Kosmetyki Naturalne.

Polacy, a szczególnie Polki nie ograniczają się do pielęgnacji słonecznej w sezonie letnim. Na przykład w grupie produktów słonecznych Ziaja ważne miejsce zajmują produkty samoopalające z serii cupuacu i sopot, które mogą być stosowane przez cały rok, niezależnie od pogody. Jednocześnie hitem sprzedaży marki Ziaja w całym słonecznym segmencie jest olejek w sprayu z serii masło kakaowe o działaniu brązującym, poprawiającym koloryt skóry i przyspieszającym opalanie. Klienci chętnie stosują go przed opalaniem, po opalaniu, także w solarium.
 
Innowacja goni innowacje
Rynek kosmetyków słonecznych jest niezwykle bogaty. Każdy z producentów oferuje średnio kilkanaście produktów, rekordzista ma w portfolio ok. 40 SKU. Wszystko po to, aby każdy konsument mógł znaleźć coś dla siebie oraz dla członków swojej rodziny. Produkty te z roku na rok stają się również coraz bardziej innowacyjne.

Na przykład Agnieszka Kobylińska-Łazar, junior brand manager body cleansing & sun w firmie Nivea Polska, zastrzega, że marce Nivea Sun zależy przede wszystkim na zagwarantowaniu najwyżej jakości ochrony, a dopiero następną korzyścią będzie wprowadzona w 2017 r. innowacja ochrony ubrań przed plamami po praniu (intensywność żółtych plam spowodowanych filtrami UV redukowana jest po praniu). A także ta, na której firma skupi się w tym roku, czyli aktywowanie naturalnego procesu wytwarzania melaniny, tak by zachwycać piękną i złotą opalenizną. Nivea Sun ma w portfolio 27 produktów: linię dla dorosłych – Protect & Moisture, dla dzieci – Protect & Moisture Kids, dla osób pragnących się chronić i uzyskać szybciej opaleniznę – Protect & Bronze, dla osób pragnących lekkiej ochrony – Protect & Refresh, czy pierwsza w tym roku linia przeznaczona do ochrony twarzy – Nivea Sun Face.

Ziaja proponuje preparaty fotoochronne oraz kosmetyki po opalaniu, a także gamę produktów brązujących, samoopalających i przyspieszających opalanie. Oferta dostępna jest zarówno w dużych sieciach handlowych, miejscowych drogeriach, sklepach wielobranżowych, jak i w lokalnych punktach czynnych sezonowo. Całoroczna dystrybucja preparatów do opalania prowadzona jest w sklepach partnerskich Ziaja dla Ciebie.

Dr Irena Eris rokrocznie ma w ofercie ok. 20 SKU podzielonych na produkty dla dzieci i dla dorosłych. Firma dzieli też ofertę na kosmetyki przygotowujące skórę do opalania, tzw. sun startery, całą gamę produktów chroniących przed szkodliwym działaniem słońca z różną zawartością filtrów SPF oraz o różnych konsystencjach, produkty po opalaniu, w tym balsam SOS po przedawkowaniu słońca z dawką D-Panthenolu oraz witaminowy balsam utrwalający opaleniznę. W ofercie Lirene znajdują się kosmetyki ochronne dla dzieci w serii Lirene Kids.

W portfolio marki Dax Sun w sezonie 2018 w linii znajduje się ponad 40 produktów. Kosmetyki zróżnicowane są pod względem rodzaju ochrony (od SPF 6 do SPF 50+), różnią się też rodzajem masy i formą podania (balsamy, emulsje, mleczka, olejki, kremy i żele). Produkty w linii Dermo Line są hypoalergiczne stworzone do cery wrażliwej i naczynkowej. Oczywiście w ofercie znajdują się produkty przeznaczone dla dzieci i całych rodzin – między innymi w opakowaniach ułatwiających aplikację produktu (triger, spray). – Sezon 2018 jest dla nas wyjątkowy, gdyż na półkach pojawi się wiele nowości, w zupełnie nowych opakowaniach. Innowacyjne produkty przygotowane zgodnie z najnowszymi trendami, które oprócz modnych składników zapewniają ochronę przed promieniowaniem UVB i UVA w pełnym zakresie fali oraz przed promieniowaniem IR i HEV – zapewnia Jolanta Kamińska z Dax Cosmetics.

Ten rok obfituje w nowości także w firmie Bielenda. – Formuły wzbogacone zostały o nowe technologie, dzięki którym produkt może być np. stosowany bezpośrednio po kąpieli morskiej. Takim produktem jest Bikini Kokosowe mleczko do opalania z technologią Wet Skin SPF 30. Kolejną nowością jest technologia Dry Touch, zawarta w Kokosowym mleczku do opalania z filtrem SPF 50. Produkt ma suchą formułę i dzięki tej technologii szybko się wchłania, nie klei i pozostawia skórę matową – zaznacza Magdalena Koćwin z firmy Bielenda.

Cała gama produktów ochronnych z linii Bikini do opalania zawiera fotostabilne filtry UVA i UVB. Stopień ochrony produktów waha się między SPF6, a SPF50, dzięki czemu każdy może dopasować kosmetyki do swoich potrzeb. Od wielu lat nieustannie dużą popularnością cieszy się Mleczko Kokosowe SPF 30. Linia Bikini oferuje także produkty po opalaniu.  W gamie tego typu produktów nowością jest Nawilżająco-łagodząca maska po opalaniu SOS w płacie.

Ilona Mrozowska 2847 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }