Energetyki rosną w siłę

Kategoria sport/energy drinki notuje w Polsce roczną sprzedaż w wysokości 1,5 mld zł.

Na zdjęciu: Przemysław Maciejewski, client specialist w Nielsenie

Mimo że stoją w opozycji do aktualnego trendu na zdrową żywność, to ich wartość sprzedaży dynamicznie rośnie. Z roku na rok plasują się coraz wyżej na liście największych kategorii FMCG. Ich wskaźnik wzrostu wartości sprzedaży jest ponad 2 razy większy niż dla kategorii substytucyjnych takich jak kawa.

Sprzedaż wciąż w górę

Wartość sprzedaży kategorii energy/sport drink (prawie 1,52 mld zł, MAT maj 2018) lokuje je na 20. miejscu pod względem wartości sprzedaży, czyli o dwie pozycje wyżej niż rok temu. Pod względem zmiany wartości sprzedaży (+11,4 proc., MAT maj 2018 vs MAT maj 2017) kategoria ustępuje tylko żółtym tłuszczom, twardym serom, lodom oraz whisky. Jednak w przeciwieństwie do żółtych tłuszczy i twardych serów kategoria ta nie rozwija się poprzez wzrosty cen na półce, a dzięki wprowadzaniu nowych produktów na rynek oraz wyborze droższego asortymentu przez kupujących.

Energetyki wyjątkiem dla trendu healthy

Wysoka zawartość cukru, substancji słodzących, tauryny i innych (głównie) nienaturalnych składników sprawia, że napoje energetyczne znajdują się na przeciwnym biegunie względem wszechobecnego trendu „healthy”. Mimo to energy drinki są najszybciej rozwijającym się segmentem kategorii energy/sport drinków. Stanowią ponad 80 proc. wartości sprzedaży tej kategorii i dodatkowo są głównym motorem jej rozwoju.

Kawa oraz herbata uznawane są za kategorie substytucyjne dla energetyków pod względem zaspokajania potrzeby zwiększenia koncentracji. Wskaźnik wzrostu wartości sprzedaży dla tych dwóch kategorii wynosi odpowiednio +5,5 proc. oraz +1,6 proc. i jest on zdecydowanie niższy od analogicznego wskaźnika dla segmentu energy drinków, który wynosi 12,5 proc.

- Wygoda, orzeźwienie, pobudzenie, czyli to, co oferują napoje energetyczne, odróżnia je od tradycyjnie spożywanych ciepłych kaw, herbat, które nie gwarantują orzeźwienia oraz CSD, które nie oferują kofeiny czy tauryny. Taki specyficzny mix zaspokajanych potrzeb plasuje napoje energetyczne w bardzo specjalnym obszarze rynkowym - komentuje Przemysław Maciejewski, client specialist w Nielsenie.

Transakcje w małym formacie stanowią ponad 70 proc. wartości sprzedaży dla tego segmentu, a stacje benzynowe są drugim najważniejszym kanałem sprzedaży (16,9 proc. wartości sprzedaży). Producenci „energetyków” są więc grupą, dla której ograniczenie handlu w niedziele stanowi szansę na jeszcze większy rozwój.

Wyzwanie dla energetyków

Na drodze do zostania liderem w FMCG przed energy/sport drinkami stoją kategorie o dobrze ugruntowanej pozycji na rynku, takie jak: tabliczki czekoladowe, jedzenie dla zwierząt czy praliny.

- Z jednej strony dystans dzielący “energetyki” od topowych kategorii jest wciąż duży, jednak aktualni liderzy rosną zdecydowanie wolniej niż energy/sport drinki. Specyficzny mix potrzeb, które zaspokaja puszka słodkiego napoju o bardzo charakterystycznym smaku sprawia, że kategoria ta ma bardzo dobre podstawy do organicznego wzrostu - dodaje Przemysław Maciejewski.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }