Świetlana przyszłość dyskontów

Do 2023 roku sklepy dyskontowe w Europie powiększą się o 10 mln mkw. powierzchni sprzedaży.

Na zdjęciu: Rosyjska Piatieroczka będzie liderem europejskiej ekspansji dyskontów.

Dla porównania hipermarketom przybędzie w tym czasie 1,8 mln mkw., a supermarketom - 1,4 mln mkw. O ile ten ostatni format wciąż będzie pozostawał największym kanałem dystrybucji na Starym Kontynencie, to dyskonty wyprzedzą największe sklepy już w 2021 roku - wynika z prognoz LZ Retailytics.

Ekspansja zwłaszcza trzech największych graczy: Lidla, Aldi Nord i Aldi Süd nie spowalnia; powstają nowe sklepy, stare są modernizowane i powiększane, rośnie wachlarz pozycji asortymentowych. Trend "supermarketyzacji" skłania dyskonterów do oferowania nowych produktów i usług. Lidl na przykład rozważa dodanie 20 dodatkowych metrów półek, by zwiększyć dystans między swoją ofertą a asortymentem Aldiego. Sprzedaż każdej z tych trzech sieci do 2023 roku będzie rosła o około 6 proc. rocznie.

Na Wschodzie i Zachodzie

Większość, bo 60 proc. wspomnianej powierzchni sprzedaży, o którą wzbogacą się sieci dyskontowe, powstanie na Zachodzie Europy. Prym będą tu wieść Niemcy (16,3 mld euro) oraz Wielka Brytania (11,4 mld euro). Tylko na te dwa rynki przypadnie 29,4 proc. całkowitych nowych obrotów uzyskanych ze zwiększenia powierzchni sprzedaży.

- Mimo nasycenia rynków dyskonty będą wchodziły do centrów miast lub przejmowały inne sieci i sklepy - uważa Gildas Aïtamer, starszy analityk LZ Reatilytics.

Jednak krajem, w którym nastąpi największy rozwój kanału dyskontowego będzie Rosja. Na tym rynku działają niemal wyłącznie lokalni gracze, a głównym motorem wzrostu będzie agresywna ekspansja należącej do X5 Retail Group sieci Piatieroczka (Piąteczka). W ciągu pięciu nadchodzących lat wygeneruje ona dodatkowe prawie 18 mld euro obrotu. Wszystko wskazuje na to, że lokalny gigant będzie rozwijał się nieniepokojony przez konkurentów z Zachodu. Oprócz Rosji w pierwszej dziesiątce rynków, na których dyskonty najmocniej zwiększą sprzedaż znalazły się jeszcze tylko dwa kraje bez Aldiego i Lidla: Ukraina (na miejscu siódmym) oraz Norwegia (na 10.). Polska w tym rankingu znalazła się wysoko, na miejscu czwartym, zaraz za Rosją, Niemcami i Wielką Brytanią. Dyskonterom na naszym rynku przybędzie do 2023 roku 8,41 mld euro obrotów; następnym w kolejności Włochom już tylko 5 mld euro. Dodatkowo na naszym rynku, jako jedynym z tych, na których działają międzynarodowe sieci, jedynie połowa tego wzrostu przypadnie na niemieckich operatorów. Za resztę odpowiadać będzie zapewne głównie Biedronka.

Lidl rządzi

Ze wspomnianych 10 mln mkw. nowej powierzchni sprzedaży aż jedna czwarta, bo 2,5 mln powstanie pod szyldem Lidla. Daje to średni roczny wzrost o 4,3 proc. (Aldi Nord 5,4 proc., Piatieroczka 6,8 proc.). Razem z pozostałymi trzema sieciami (Aldi Nord, Aldi Süd i Piatieroczka) odpowiadać będzie łącznie za 70 proc. tego przyrostu. Według Gildasa Aïtamera pozycji Lidla długo nikt nie zagrozi, nawet jeśli będzie to od niego wymagało dalszej supermarketyzacji (Lidl zresztą zawsze bardzo pragmatycznie podchodził do filozofii dyskontowej), ponieważ sieć ta ma lepszą od rywali kontrolę kosztów. Choć nadchodzi też czas Aldiego, odkąd obie sieci działają coraz bardziej ręka w rękę i odkąd Aldi Nord znalazł sposób na rewitalizacje swoich sklepów. Dlatego ekspansja będzie przyspieszała, nawet na rynku francuskim - największym zagranicznym rynku sieci Aldi Nord.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 1526 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }