Dla koneserów smaku i nie tylko

Makarony to duży i stabilny rynek w Polsce. Jego wartość według producentów sięga 1,3 mld zł. Oznacza to, że sprzedaje się u nas ponad 170 tys. ton makaronu rocznie, co daje około 4,5 kg na osobę.

Jak informuje Dorota Liszka, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w Grupie Maspex, fani makaronów klasycznych na co dzień szczególnie lubią formy znane od dawna, takie jak świderek czy spaghetti – to właśnie one dominują w sprzedaży. Jej zdaniem ciągle obserwowane jest rosnące zainteresowania kuchnią pełnoziarnistą, a co za tym idzie – popularność makaronów pełnoziarnistych. Co prawda w Polsce dopiero budują one swoją pozycję na rynku, ale ponieważ odpowiadają na prozdrowotne trendy ich znaczenie zapewne będzie coraz większe.

- Makarony pełnoziarniste stanowią mniej niż 5 proc. rynku. Podobnie jest z makaronami bezglutenowymi – mówi Marta Martys, marketing manager w Barilla Polska. Dodaje, że Barilla oferuje zarówno makarony pełnoziarniste (Spaghetti i Pennette Rigate), jak i bezglutenowe (Spaghetti oraz Penne Rigate), ale na razie firma nie planuje rozszerzenia asortymentu w tych segmentach.

W potencjał makaronów pełnoziarnistych wierzy Krzysztof Pawiński, prezes Grupy Maspex (Lubella). - Dziś to już nie nisza, ale produkty dla świadomego konsumenta. Właściwie stworzyliśmy całą kategorię na rynku – zaznacza. Odżegnuje się jednak od trendów typu żywienie bez glutenu. - Gros tej narracji polega na tym, że konsumenci nie rozumieją, z czym się glutem wiąże. Wszystko, co pochodzi od zboża, zawiera gluten. Zamiast więc szukać bezglutenowych makaronów, lepiej sięgnąć po ryż czy kukurydzę. Jeśli idzie o trendy żywieniowe, mamy do czynienia z modami i szkołami wyznaniowymi, a nie racjonalnym dyskursem, który mówi, co jest dla nas dobre, a co nie – zauważa szef Maspeksu. – Otwierając wyszukiwarkę i wpisując hasło "dieta", znaleźć można dziesiątki, jeśli nie setki wskazań, które się wzajemnie wykluczają. Nie ma diety cud. Jest dieta zrównoważona, oparta na właściwej proporcji właściwych produktów. I węglowodany, a więc zboża, odgrywają tu istotną rolę – mówi.

Na rynku pojawia się też coraz więcej makaronów z różnymi prozdrowotnymi dodatkami, jak np. makaron z algami morskimi, z dodatkiem młodego lnu czy też z dodatkiem mąki amarantusa. Na trend ten zwraca uwagę Grzegorz Nicpoń, dyrektor ds. handlu i marketingu w firmie Goliard, który przyznaje, że są to produkty niszowe, ale coraz częściej pojawiające się na półkach. - Dlatego już od początku czerwca będziemy wprowadzać na rynek nowości uzupełniające naszą gamę produktów smakowych. Są to właśnie takie innowacyjne produkty skierowane do koneserów smaku - zapowiada.

Makarony pod nazwą Smaki Świata będą odpowiadały kuchniom: włoskiej, francuskiej, meksykańskiej, chińskiej, arabskiej oraz indyjskiej. - Wyjątkowość tych produktów polega na tym, że mają one zaaplikowane bezpośrednio do ciasta mieszankę przypraw z danego kraju i tak naprawdę stanowią smakowo potrawę samą w sobie. Wystarczy dodatek np. oliwy, warzyw i posiłek gwarantujący podróż smakową po krajach świata gotowy – tłumaczy Grzegorz Nicpoń.

W portfolio makaronów firmy ARC-Pol rozwija się segment makaronów nadziewanych: tortellini/ravioli, zwiększa się sprzedaż makaronów z jaj przepiórczych. - Powoli, ale rośnie sprzedaż makaronów pełnoziarnistych, orkiszowych lub z dodatkami warzywnymi, ziołowymi, czyli tzw. segment makaronów funkcjonalnych – wskazuje Wojciech Dembicz, dyrektor handlowy w spółce Arc Pol Babiński.

Za to Maspex wprowadza do oferty tradycyjne makarony 5-jajeczne. - Obecnie Lubella skupia się na komunikacji tej nowości. Nowy spot przedstawia makaron 5-jajeczny i pokazuje, dlaczego właśnie on najlepiej sprawdzi się na każdym talerzu – mówi Dorota Liszka. Podkreśla, że jest to nowa linia produktów, która została bardzo pozytywnie odebrana pod kątem wyjątkowego charakteru. W teście typu blind product aż 79 proc. badanych potwierdziło, że są one delikatne jak domowe. Lubella Jajeczna 5 Jaj to tradycyjny makaron w czterech formatach do wyboru: nitki długie oraz krótkie, krajanka i wstążki.

Przez cały rok

Producenci zgodnie przyznają, że makarony sprzedają się dobrze przez cały rok. Barilla odnotowuje co prawda niewielką sezonowość w styczniu i lutym oraz we wrześniu i w październiku, ale wzrost jest na tyle nieznaczny, że według Marty Martys może być  przypadkowy. - Może on też wynikać z tego, iż okres noworoczny oraz powakacyjny bywa kłopotliwy finansowo dla wielu rodzin. Rośnie więc konsumpcja makaronu jako podstawy niedrogich posiłków – mówi Marta Martys.

Przypadkowe nie są natomiast trendy zakupowe obserwowane przez producentów w kategorii makaronów związane z porami roku. - W okresach zimniejszych spożywamy jako konsumenci więcej zup, a szczególnie rozgrzewających rosołów. Stąd wyższa sprzedaż makaronów krajanek, wstążek czy gniazd – wskazuje Wojciech Dembicz (Arc Pol). Natomiast makarony typu tortellini/ravioli sprzedają się o 20-30 proc. lepiej w okresie letnim. To z kolei spowodowane jest wykorzystaniem ich do różnego rodzaju sałatek, które stanowią częstszą formę żywieniową ze względu na podaż warzyw. A makarony są świetnym składnikiem bazowym. - Z kolei makarony z semoliny czy pełnoziarniste z semoliny typu: spaghetti, penne, farfalle, fusilli, stanowiące podstawę do przygotowania drugich dań nie notują takich sezonowych wahań – stwierdza Wojciech Dembicz.

O tym, że rynek makaronów jest stabilny przez cały rok, świadczą też dane CMR, które monitoruje sprzedaż w sklepach do 300 mkw. Wynika z nich, że przynajmniej jeden rodzaj makaronu ma w ofercie ok. 90 proc. wszystkich sklepów małoformatowych. Z uwagi na dużą różnorodność kształtów i rodzajów półka z makaronem jest dość szeroka – średnio w placówkach tego formatu jest 18-19 różnych produktów. Wśród marek, po które konsumenci sięgają najczęściej w sklepach do 300 mkw., są: Lubella i Czanieckie Makarony (nr 1 i 2), a dalej m.in.: Eko-Mak, Goliard, Pol Mac i Arc Pol.

Ach, te jaja

Podstawowym produktem makaronu są jajka. W ostatnim czasie głośno jednak w mediach o dobrostanie kur niosek. Obecnie prawie 9 na 10 jaj pochodzi od kur z chowu klatkowego (popularnych trójek), gdzie na jedną kurę przypada powierzchnia niewiele większa od kartki A4, zwierzęta nigdy nie widzą światła dziennego, są stłoczone w klatkach i ostatecznie trafiają do rzeźni w wieku około roku. W związku z tym decyzję o całkowitej rezygnacji z użycia jaj pochodzących z chowu klatkowego przy wytwarzaniu swoich produktów do roku 2025 podjęło jak na razie dwóch producentów makaronów: Maspex z marką Lubella oraz firma Czanieckie Makarony.

- Celem firmy jest poprawa losu zwierząt hodowlanych oraz zwiększenie świadomości konsumentów na pochodzenie kupowanych przez nich produktów – podkreślają Czanieckie Makarony. Ponieważ jednak taką deklarację złożyło też wiele sieci handlowych – m.in. Aldi, Auchan, Biedronka, Carrefour, Chata Polska, Grupa Eurocash (Abc, Delikatesy Centrum, Gama, Lewiatan, Euro Sklep, Groszek), Intermarche, Kaufland, Lidl czy Żabka – należy się spodziewać, że i pozostali producenci makaronów będą musieli przestawić swoją produkcję na jaja pochodzące od kur innych niż z chowu klatkowego.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }