Wakacje jeszcze rozgrzeją rynek pracy

Rozpoczyna się okres prac sezonowych, który dla wielu przedsiębiorstw będzie czasem nie tylko większej aktywności rynkowej, ale także trudnych poszukiwań kandydatów. Oznacza to większą rywalizację o kadry, co widać w najnowszych danych Work Service.

Od początku roku widać bardzo silny popyt na rynku pracy, ale i piętrzące się trudności. Bezrobocie jest na historycznie niskim poziomie, firmy stworzyły o 1/7 więcej ofert zatrudnienia niż przed rokiem. Jednocześnie liczba nieobsadzonych miejsc pracy przekroczyła granicę 150 tys.

Pierwsze miesiące tego roku wskazywały na pozytywne trendy na rynku pracy. Z ostatnich danych GUS wynika, że w I kwartale tego roku powstało ponad 258 tysięcy nowych miejsc pracy, co stanowiło wynik o przeszło 14 proc. wyższy niż przed rokiem.

Dla pracodawców to nie są dobre wiadomości. Szczególnie teraz, gdyż czerwiec to czas intensywnych poszukiwań kandydatów do prac sezonowych w wielu sektorach gospodarki, m.in. w hotelarstwie, gastronomii oraz w budownictwie i rolnictwie. Na wzmożone zapotrzebowanie na pracowników wpływa zarówno aura, jak i okres urlopowy. Według Work Service w tym roku większe plany rekrutacyjne występują również w handlu, produkcji, magazynach i pracach biurowych.

Biorąc pod uwagę, że stopa bezrobocia niedługo spadnie poniżej 6 proc., a w gospodarce lawinowo rośnie pula wakatów, firmy muszą zmieniać dotychczasowe strategie rekrutacyjne. Co roku sezon wakacyjny jest związany z napływem na rynek dodatkowej puli młodych pracowników, którzy na co dzień nie są aktywni zawodowo, bo się uczą.

- W tym roku wiele firm z sektorów potocznie niekojarzonych z pracą w okresie letnim, będzie chciało wykorzystać tę okazję próbując przyciągnąć do siebie sezonowych kandydatów – uważa Andrzej Kubisiak, dyrektor zespołu analiz Work Service. - Jest to związane z jednej strony z potrzebą wypełnienia bieżących wakatów, ale także podjęciem pracy na zastępstwo za osoby, które udadzą się na urlopy – tłumaczy.

Według prognoz tegoroczne średnie wynagrodzenia przy pracach wakacyjnych zaczynają się od poziomów 15 zł brutto za godzinę. Jest to wskazanie wyższe niż płaca minimalna, choć na niektórych stanowiskach i w części regionów Polski nadal można znaleźć stawki na poziomie 13,7 zł brutto za godzinę.

Występują one m.in. na stanowiskach kasjera lub pakowacza, choć i przy tych zajęciach proponowane zarobki potrafią być wyraźnie wyższe. Najwyższe wynagrodzenia można znaleźć przy pracach w administracji i biurze, gdzie kandydaci mogą liczyć nawet na 25 zł brutto za godzinę. Konsultanci call center mogą zarobić od 14 do 23 zł za godzinę, a w zależności od regionu stawki na produkcji sięgają od 14 do 22,5 zł za godzinę pracy.

Zdaniem ekspertów wpływ na tegoroczne płace wakacyjne mają zarówno presja płacowa po stronie kandydatów, jak i zmiany w minimalnej stawce godzinowej. - Jest to o tyle kluczowe, że większość osób podejmujących krótkotrwałą pracę w pierwszej kolejności patrzy na poziomy wynagrodzeń i to one stanowią główny argument przy wyborze oferty – wyjaśnia Andrzej Kubisiak.

Zauważa on jednak, że w ostatnich latach coraz częściej pojawiają się dodatkowe benefity ze strony pracodawców. Dlatego w ogłoszeniach coraz częściej zamieszczane są informacje o pełnym lub częściowym dofinansowaniu do zakwaterowania lub transportu do miejsca pracy. Część firm prowadzi też akcje rekrutacyjne skierowane do grup znajomych, którzy później mogą pracować razem w zespołach na jednej zmianie.

Katarzyna Pierzchała 2024 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }