Puste półki po ... pszczołach

Niezwykła akcja niemieckiego dyskontu: bez uprzedzenia na kilka godzin usunięto z półek wszystkie produkty do powstania których niezbędne są pszczoły.

I okazało się, że ponad połowa półek jest pusta. W poniedziałek 14 maja w sklepie Penny (sieć dyskontów należąca do Grupy Rewe) w Hanowerze zniknęły wszystkie produkty, do powstania których niezbędne są pszczoły. Klienci nie mogli w tym czasie kupić większości pieczywa, jabłek czy cukinii, czekolady i cukierków pokrytych pszczelim woskiem. Nie było niektórych marynowanych mięs ani rumiankowego papieru toaletowego. W sumie od działalności pszczół zależnych jest - pośrednio lub bezpośrednio - 60 proc. liczącego 2,5 tys. pozycji asortymentu sprzedawanego w sieci Penny - ogłosił dyskont.

Akcja miała na celu uświadomienie konsumentom, jak wyglądałyby sklepy po wyginięciu pszczół i jakich produktów ludzkość musiałaby się wyrzec.

Naukowcy ostrzegają od lat przed ryzykiem masowego wymierania pszczół na całym świecie, ponieważ populacje pszczół nadal gwałtownie spadają. Tymczasem oblicza się, że wartość ekonomiczna, jakiej globalnie dostarczają pszczoły sięga 500 miliardów euro.

Jak pisze portal thelocal.de, podczas konferencji prasowej zorganizowanej w związku z inicjatywą Penny minister ds. środowiska Dolnej Saksonii, Olaf Lies, powiedział, że skutki nieposkromionej śmiertelności owadów zostały tu pokazane w przerażająco jasny sposób.

Badania nad przyczynami i konsekwencjami wyginięcia pszczół masowych przeprowadzono tylko w pewnym zakresie. Naukowcy wskazują na różne przyczyny, od zanieczyszczeń po insektycydy.

Kampania poprzedza pierwszy Światowy Dzień Pszczoły wyznaczony przez Narody Zjednoczone na 20 maja.

Magdalena Weiss 1294 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }