Polskie drobiarstwo nie jest wolne od zagrożeń

Konkurencyjny eksport z Ameryki Południowej i Ukrainy oraz brexit to główne wyzwania branży drobiarskiej.

Jak podkreśla Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej, branża musi zmierzyć się z potencjalnym wzrostem eksportu z krajów Mercosur (porozumienie obejmujące największe kraje Ameryki Łacińskiej), brexitem, budzącymi kontrowersje praktykami handlowymi Ukrainy, a także ewentualnymi zmianami w regulacjach prawnych, dotyczących np. GMO, ubojów religijnych czy kwestii środowiskowych.

– Mając na uwadze, że istotna część eksportu polskiego drobiu trafia na rynek Wielkiej Brytanii, przy jednoczesnej rosnącej konkurencji na rynku UE ze strony mięsa ukraińskiego, a wkrótce też brazylijskiego czy tajlandzkiego, dynamicznie rozwijająca się polska branża drobiarska stoi w obliczu określonych zagrożeń – piszą przedstawiciele KRD-IG.

Zauważalną tendencją jest np. rosnące spożycie mięsa drobiowego w naszym kraju – obecnie ok. 30 kg na osobę rocznie – oraz potwierdzanie przez OECD, iż drób był w 2017 r. najchętniej spożywanym mięsem na świecie; z drugiej strony, polska branża musi zmierzyć się z konkurencją ze wschodu. Eksport z Ukrainy do UE wzrósł o 68 proc. w 2017 r. w stosunku do roku poprzedniego, a ponadto 1 kg ukraińskiego mięsa jest o 40 proc. tańszy niż 1 kg mięsa wyprodukowanego w UE. Zwiększa się także eksport tańszych i gorszych jakościowo produktów z krajów Mercosur, a dodatkowo branży zagrażają propozycje niekorzystnych zmian w prawie. Drobiarze alarmują, że potencjalne wejście w życie zakazu stosowania GMO w żywieniu zwierząt spowoduje, że hodowcy i producenci drobiu będą niemal całkowicie sparaliżowani. Inną ważną kwestią przez nich podnoszoną jest fakt, że Komisja Europejska zaproponowała już jakiś czas temu reprezentantom Mercosur powiększenie dotychczasowego kontyngentu mięsa drobiowego o 90 tys. ton. Jest to ponad 20 proc. aktualnego wolumenu drobiu eksportowanego z Brazylii do UE. W opinii KRD-IG stanowi to istotne zagrożenie dla polskiego i europejskiego przemysłu drobiarskiego.

– Podobnie jest z tanim mięsem z Ukrainy, gdzie de facto jeden monopolistyczny producent rośnie w siłę, wprowadzając na rynek UE bez uiszczania ceł importowych produkty budzące wątpliwości w zakresie bezpieczeństwa i jakości – mówi Łukasz Dominiak, dyrektor generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej. – Ponieważ motorem sukcesu polskiego drobiarstwa jest eksport, możliwość otwarcia kolejnych rynków krajów trzecich na mięso drobiowe z Polski pozostaje kluczową kwestią – dodaje.

Obecnie działania KRD-IG koncentrują się na rozmowach z władzami unijnymi w kierunku utrzymania bezpieczeństwa konsumentów i dalszego rozwoju polskiej branży drobiarskiej, a więc i europejskiej, biorąc pod uwagę że Polska jest największym producentem mięsa drobiowego we Wspólnocie. Mając na względzie powyższe, w najbliższym czasie KRD-IG planuje szereg działań informacyjno-promocyjnych na rynku Singapuru i Chin we współpracy z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa.

Zdjęcie: Photogenica

Magdalena Weiss 1226 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }