Hochland sprzedał więcej serów

Producent serów topionych i żółtych w ubiegłym roku zwiększył obroty o 20 proc., a wolumen sprzedaży - o 13 proc.

Grupa Hochland w 2017 roku sprzedała niemal 350 tys. ton serów. Dwucyfrowe wzrosty, zarówno ilościowe, jak i wartościowe zawdzięcza głównie przejęciu na początku ubiegłego roku amerykańskiego producenta Franklin Foods.

Bez produkcji świeżego sera w dwóch zakładach spółki córki zza Oceanu wolumen sprzedaży były lekko niższy niż w 2016 r. Jednak dzięki podwyżkom obroty poszły w górę i osiągnęły rekordowy poziom 1,45 mld euro.

Gwałtowny wzrost cen surowców udało się zrekompensować jednak tylko częściowo; wynik na działalności gospodarczej skurczył się o 41 proc. do 63,4 mln euro. Rentowność sprzedaży przed opodatkowaniem spadła o połowę: do 4,4 proc. z 9 proc. rok wcześniej.

- Ponownie zarówno w Niemczech, jak i w Rumunii, Polsce i w Rosji Hochland potwierdził albo nawet umocnił swoją pozycję rynkową. W Europie Środkowo-Wschodniej w dalszym ciągu jest liderem rynków, a w Niemczech potwierdził mocną pozycję wicelidera w serach żółtych i topionych. Marki Almette i Patros natomiast osiągnęły rekordową sprzedaż wolumenową w historii Grupy - napisał producent w komunikacie.

Najtrudniejszy w ub.r. okazał się dla producenta rodzimy rynek. W Niemczech Hochland osiągnął 39 proc. wartości sprzedaży i zaledwie 27 proc. całkowitego zysku.

Pod koniec roku Hochland dokonał jeszcze jednej akwizycji, przejmując fabrykę serów w Rosji. Łącznie inwestycje wyniosły 37 mln euro, o 1,7 mln euro więcej niż rok wcześniej.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 1225 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }