Tylko u nas! Padają zarzuty o mobbing w Dino

Zastraszanie SMS-ami, e-mailami, częstymi i drobiazgowymi kontrolami oraz dyskryminacja kierowniczek, którzy wracają po urlopie wychowawczym lub długim chorobowym. Takie zarzuty ma związek zawodowy w Dino Polska wobec jednej z kierowniczek regionalnych. Trwa wyjaśnianie sprawy.

Tak poważne skargi padają ze strony kierowników i pracowników czterech marketów Dino wobec kierowniczki regionalnej działającej w województwie kujawsko-pomorskim. Ze swoimi problemami zwrócili się oni do zarządu OZ NSZZ "S" w Dino Polska, który od stycznia wymienia się pismami z pracodawcą.

Historia zaczęła się już pół roku temu, kiedy to do związku zawodowego zaczęły napływać skargi na tę kierowniczkę regionalną. - Mobbinguje ona kierowników podległych jej marketów. Z tego powodu wielu wartościowych pracowników pełniących funkcje kierownicze na sklepach jej podległych, złożyło wypowiedzenie nie chcąc tracić zdrowia na pracę z taką osobą – usłyszeliśmy od jednego z przedstawicieli związku zawodowego w Dino.

Ich zdaniem na wolne stanowiska pani I.S. (nazwisko znane redakcji) nominowała osoby, które są „jej rodziną, znajomymi lub osobami uległymi, które wykonują każde jej polecenie, nawet te niezgodne z prawem i wewnętrznymi procedurami firmy Dino”. Jednym z takich procederów jest mrożenie mięsa z kończącą się datą do spożycia lub zmuszanie pracowników do wykupu takiego mięsa.

„Uważamy, iż takie postępowanie łamie przepisy sanitarne i zagraża zdrowiu potencjalnych nabywców takiego mięsa. Firma Dino dba o wizerunek firmy i to jej powinno najbardziej zależeć na jakości towarów i ukróceniu takiego zachowania” - napisali związkowcy w piśmie do zarządu.

Podają też kolejne zarzuty. - Wiemy, iż ta pani zmuszała kierowników sklepów do przyznawania większych premii swojej rodzinie, która pracuje w różnych marketach na jej terenie – mówią związkowcy. Podkreślają przy tym, że kierownicy, którzy nie chcą tego robić, są szykanowani i szkalowani pomówieniami wymyślanymi przez I.S. i jej rodzinę, która pracując na marketach wprowadza niezdrową atmosferę w pracy.

Ponadto zarzucają jej, że „dziwnym zbiegiem okoliczności w regionie jej podległym dyskryminuje się kierowników, którzy wracają po urlopie wychowawczym lub długim chorobowym”. Z ich wiedzy wynika, że pracownicy ci, pomimo obowiązujących ich przepisów kodeksu pracy, nie mogą wrócić na swoje stanowisko, ponieważ kierowniczka regionalna zatrudniła już na ich miejsce innych kierowników, a osoby powracające są zmuszone do pracy na stanowisku kasjera-sprzedawcy.

- Utrudnia się im wykonywanie obowiązków pracowniczych, nie przekazuje ważnych informacji, aby nie mogli rzetelnie wykonywać pracy – mówi portalowi handelextra.pl jedna z działaczek związku zawodowego. - Rozumiemy, iż długotrwała nieobecność kierownika musi być zastąpiona, jednakże to na pracodawcy ciąży obowiązek umożliwienia powrotu pracownika na poprzednio zajmowane stanowisko - podkreśla.

Zdaniem związkowców wystarczyłoby, aby osoby zastępujące takiego kierownika miały wpisane do aneksu umowy, iż pracują na stanowisku kierownika do czasu powrotu, np. z wspomnianego urlopu wychowawczego lub zasiłku chorobowego.

- W innych regionach nie ma takich sytuacji, aby na jednym markecie pracowało dwóch czy nawet trzech kierowników. Tak się dzieje teraz w markecie w Choceniu, gdzie 27 marca wróciła właśnie do pracy trzecia kierowniczka – mówi nasza rozmówczyni.

Związkowcy zastanawiają się więc, czy pracodawcę stać na płacenie podwójnych lub nawet potrójnych pensji kierowniczych. Uważają, iż kierowniczka regionu z województwa kujawsko-pomorskiego postępuje w taki sposób „jakby markety były jej prywatną własnością a Dino Polska nie był pracodawcą w tym regionie”.

W wysłanym do zarządu Dino Polska piśmie przypominają więc, iż obowiązkiem pracodawcy jest zapobieganie dyskryminacji i mobbingu w miejscu pracy. Podkreślają też, że to na firmie ciąży odpowiedzialność za tych pracowników, którzy nie znają kodeksu pracy i wewnętrznych procedur firmy.

„Ponieważ pracodawca wie o tych sytuacjach co najmniej od stycznia 2018 i nic nie zrobił, aby ukrócić niezgodne z prawem praktyki pani kierownik regionu (...), wzywamy pracodawcę do sprawdzenia zaistniałych sytuacji, przyjrzenie się pracy pani kierownik regionu i podjęcie stosownych kroków, aby odsunąć od pracy na tym stanowisku tą panią, która nie zna przepisów KP, przepisów sanitarnych, wewnętrznych procedur firmy ani nie ma predyspozycji osobowych do pracy w zespole” - napisali kategorycznie.

- W dobie, kiedy na rynku pracy pracodawcy walczą o pozyskiwanie pracowników, Dino Polska robi wszystko, aby tego pracownika nie tylko nie pozyskać, ale nawet stracić tych, co już pracują. To jakieś kuriozum – uważa zarząd OZ NSZZ "S" Dino Polska.

Okazało się, że w Dino Polska jest pełnomocniczka zarządu ds. przeciwdziałania mobbingowi (nazwisko znane redakcji), która odpowiedziała im na zarzuty w połowie marca br. Zdaniem pełniącej te obowiązki pani mecenas nie dotarły do niej w ciągu ostatnich pół roku żadne skargi od kierowników na wspomnianą kierowniczkę regionalną (poza pismem „S” dotyczącym marketu Bądkowo). Prosi więc ona związkowców o przesłanie treści otrzymywanych skarg pracowników na tę panią, ewentualnie o wskazanie tych kierowników, „co pozwoli na skonfrontowanie stawianych przez nich zarzutów”.

„Z uwagi na konieczność przeprowadzenia niezbędnych czynności wyjaśniających konieczne jest zapoznanie się ze złożonymi skargami, tak aby możliwie było prawidłowe podjęcie i przeprowadzenie czynności” - napisała pełnomocniczka zarządu ds. przeciwdziałania mobbingowi w Dino Polska.

Ponadto w piśmie pyta, jakie czynności podjęły związki zawodowe stwierdzając w swej korespondencji, że w firmie ma miejsce "mobbing" oraz w jaki sposób weryfikowały zgłaszane skargi.

Związkowcy więc odpowiedzieli jej kolejnym pismem podpisanym przez Mariolę Bielak, przewodniczącą OZ NSZZ „S” Dino Polska. Poinformowali w nim, że skargi zostały złożone do związku przez kierowników czterech marketów.

- My ze swej strony, po otrzymaniu skarg, skontaktowaliśmy się z tymi osobami, aby dopytać szczegółów i potwierdzić, czy rzeczywiście mogły istnieć sytuacje kwalifikujące działania pani kierownik regionalnej – tłumaczy handelextra.pl Mariola Bielak. - Według naszej oceny stwierdziliśmy, iż działania pani I.S. stwarzały sytuacje zachęcające do mobbingu pracowników, jak również ona sama stwarzała sytuacje, w których kierownicy marketów czuli się nękani licznymi SMS-ami, e-mailami oraz zastraszani częstymi, licznymi i drobiazgowymi kontrolami pani kierownik regionalnej - wymienia.

Do stawianych kierowniczce regionalnej zarzutów dołącza również dawanie poleceń kierownikom sklepów poniżej ich możliwości lub zlecanie zadań, które były nie do wykonania w normalnym czasie pracy.

W piśmie do pełnomocniczki zarządu ds. przeciwdziałania mobbingowi napisali ponadto: „Ponieważ wiedzieliśmy o wewnętrznej procedurze antymobbingowej w Dino Polska, poleciliśmy tym osobom złożenie oficjalnych skarg. Ponieważ nigdy nie dostaliśmy informacji, kto jest odpowiedzialny za tą komisję a pracownicy na centrali w Krotoszynie nawet nie wiedzieli z kim mają połączyć rozmowę telefoniczną i czy istnieje komisja antymobbingowa, kazaliśmy wysłać pisma do Pana Jacka Radeckiego” - czytamy. Według naszych ustaleń Jacek Radecki jest w Dino Polska pełnomocnikiem zarządu ds. bezpieczeństwa i ochrony.

Związkowcy odpierają też zarzuty, jakoby pełnomocniczka zarządu nie dostała w ciągu ostatnich pół roku żadnych skarg od kierowników sklepów na wspomnianą kierowniczkę regionalną. „To oczywiście jest nieprawdą. Listy ze skargami zostały wysłane a pracownik pan T.K. (imię i nazwisko znane redakcji) został poproszony do centrali do Krotoszyna na rozmowę i przedstawienie dowodów. Razem z nim była pani A.H., która osobiście złożyła na piśmie swoją historię współpracy z panią I.S; jak również została przesłuchana przez pana Radeckiego i prawdopodobnie przez Panią (pracownicy nie pamiętają nazwiska z kim rozmawiali). Podczas tego spotkania zostało również dostarczone pismo B.T. – osoby która nie mogła przyjechać ze względu na pracę” - napisali przedstawiciele „S”.

Podkreślają ponadto, że inna pracowniczka - pani K.G. - również pisemnie złożyła skargę do Radeckiego na dyskryminację. „Dlatego uważamy, iż takie stwierdzenia, o braku skarg są nieprawdziwe lub świadczą o braku przepływu informacji pomiędzy członkami komisji antymobbingowej lub o fikcji istnienia takiej komisji w Dino Polska” - czytamy w piśmie związkowców.

Mariola Bielak dodaje ponadto, że zaraz po wprowadzeniu procedury antymobbingowej wnioskowali, aby członek związku zawodowego również wchodził w skład tej komisji, co zostało przez pracodawcę odrzucone. - Co do weryfikacji przez związki zawodowe informacji to my ze swej strony wysłuchaliśmy pracowników a informacje, które nam przekazali, nie pozostawiają nam nic innego jak bronić ich interesów pracowniczych wobec pracodawcy, który toleruje zachowania pani I.S. - podkreśla przewodnicząca „S” w Dino Polska.

Nadmienia, iż pomimo tego, że w procedurze antymobbingowej widnieje zapis o udzieleniu pracownikom zgłaszającym odpowiedzi w terminie 14 dni, to do dnia dzisiejszego nie otrzymali oni żadnych odpowiedzi.

- Nie rozumiemy bierności pracodawcy, który zwykłych pracowników zwalnia dyscyplinarnie za nawet minimalne uchybienia obowiązków pracowniczych a chroni kierowniczkę regionalną, która, jak wykazali kierownicy kilku sklepów, wielokrotnie nie przestrzegała wewnętrznych procedur, procedur sanitarnych oraz zachęcała do mobbingu innych pracowników, jak również sama stosowała mobbing – denerwuje się Mariola Bielak.

W piśmie do adwokatki prosi więc o spotkanie związków zawodowych, komisji antymobbingowej i kierowników składających skargi na kierowniczkę regionalną.

Wymiana pism między związkami zawodowymi a przedstawicielami Dino Polska trwa. Odpowiedz operatora sieci na zarzuty wobec kierowniczki jest tutaj: https://handelextra.pl/artykuly/210490,dino-odpowiada-na-zarzuty-o-mobbing.

Katarzyna Pierzchała 2176 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }