Detaliści zapowiadają bojkot Eurocashu

Eurocash, uruchamiając Abc na kołach, strzela sobie w kolano. Jeśli się nie wycofają z naszego terenu, przestaniemy kupować towar w ich hurtowni - ostrzegają właściciele sklepów z Łukowa i okolic.

Do tej pory po wioskach w okolicy Łukowa (woj. lubelskie) jeździły samochody sprzedające wyroby lokalnych piekarni. Od kilku miesięcy jeżdżą tu też trzy samochody z logo Abc na kołach, czyli mobilne sklepy spożywcze. Jest to inicjatywa Grupy Eurocash, właściciela sieci hurtowni cash&carry, ale też takich sieci jak Delikatesy Centrum czy Abc.

- Widzę ich codziennie. Stają na prywatnych działkach albo w bliskiej okolicy naszych sklepów. Nie wahają się nawet stanąć obok sklepu Abc, a więc zabierają klientów sami sobie – tłumaczy portalowi handelextra.pl jeden z detalistów z Łukowa.

Uruchomiony przez Eurocash handel obwoźny zjednoczył detalistów z tego regionu, którzy upatrują w tego typu działalności niemałe zagrożenie dla swoich biznesów. - Dla nas 200-300 zł mniej utargu dziennie to są już poważne straty. A takie spadki obrotów zauważamy w te dni, kiedy stanie obok naszych sklepów samochód Abc na kołach – tłumaczy nasz rozmówca.

Ponadto, podobnie jak ponad 30 detalistów z regionu, jest on zdania, że skierowanie samochodów mobilnych w rejony, gdzie działają sklepy zaopatrujące się w hurtowni Eurocashu w Łukowie, jest po prostu działaniem nie fair. - Tak się nie traktuje partnerów biznesowych – uważają właściciele sklepów (niezależnych, ale też z różnych sieci), którzy zjednoczyli się przeciw Abc na kołach w ich rejonie.

Swój głos sprzeciwu zgłosili najpierw w „swojej” hurtowni Eurocash. Z jej kierownikiem spotkali się na neutralnym gruncie, w hotelowej restauracji. Ten jednak, wobec braku możliwości decyzyjnych skierował wnioski kupców do centrali firmy.

Po miesiącu detaliści odbyli kolejne spotkanie, tym razem z dyrektorem z Eurocashu. Usłyszeli od niego, iż projekt jest w fazie testów i na razie nie mogą go wycofać. Decyzję zapadną najwcześniej za pół roku.

- Postanowiliśmy więc przez tydzień nie robić zakupów w Eurocashu. Widać, że odczuli to finansowo, bo zadzwonił do nas kierownik hali, rabatami i promocjami namawiając do powrotu. Tyle tylko, że te promocje nie były aż tak atrakcyjne i obowiązywały tylko do świąt – mówi nasz rozgoryczony rozmówca.

Detaliści w najbliższych dniach mają się spotkać we własnym gronie, aby podjąć decyzję odnośnie bojkotu Eurocashu. Ma też zapaść decyzja o przystąpieniu do Stowarzyszenia Kupców i Handlowców Ziemi Łukowskiej. - W grupie siła. Staramy się też dotrzeć do innych detalistów, żeby się przyłączyli do naszej inicjatywy – tłumaczy przedsiębiorca. - Nawet jeśli się nie zetknęli z tym procederem, przestrzegamy ich przed niebezpieczeństwem handlu obwoźnego. Nie damy się tak traktować. Nie wykluczamy rozszerzenia działalności na całą Polskę – mówi.

Przedsiębiorcy zamierzają nagłośnić też sprawę w lokalnym mediach. Założyli ponadto dedykowany adres e-mail kupcylukow@wp.pl, na który mogą pisać osoby zainteresowane przystąpieniem do inicjatywy.

Abc na kołach to sieć mobilnych sklepów, oferujących pieczywo, ciasta, słodycze, wędliny, warzywa, owoce i podstawowe artykuły spożywcze. Z założenia miały one działać w mniejszych miejscowościach pozbawionych sklepów stacjonarnych. Według portalu franczyzawpolsce.pl w ramach sieci działa obecnie 30 agentów. Firma planuje, że do końca tego roku ta liczba wzrośnie do 75. Sieć rozwijana jest od 2015 r.

Z raportu rocznego grupy Eurocash wynika, że w 2017 r. inicjatywa Abc na kołach osiągnęła przychody ze sprzedaży w wysokości 1 927 590 zł. Dla porównania: w 2016 r. było to 824 622 zł.

Katarzyna Pierzchała 4300 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.