W owocowej nucie zapachowej

Balsamy do ciała kupowane są przez cały rok, ale konsumentki wybierają różne preparaty w zależności od pory roku.

Według Nielsena w 2017 r. w Polsce sprzedano ponad 160 mln sztuk balsamów do ciała za kwotę ponad 1,6 mld zł (za Basel Olten Pfarm). Z obserwacji producentów wynika, że rynek jest stabilny. Jeśli jednak wziąć pod uwagę badanie Kantar MillwardBrown, w którym instytut zapytał Polki, czy stosują balsamy do ciała (i jak często), okazuje się, że odpowiedzi „tak” udzieliło tylko nieco ponad połowa badanych pań (51 proc.). Kategoria ma więc jeszcze spory niewykorzystany potencjał, tym bardziej że tylko 15 proc. kobiet zadeklarowało, że stosuje balsamy do ciała każdego dnia (pozostałe 3-4 razy w tygodniu i rzadziej).

Producenci robią więc co mogą, aby przekonać do kategorii jak najwięcej konsumentów, przede wszystkim nowościami, które odpowiadają na indywidualne potrzeby, często różne w zależności od pory roku. - Wiosną i latem najlepiej sprzedają się lekkie preparaty, które szybko się wchłaniają i mają świeże nuty zapachowe, np. mleczko z serii pomarańczowej czy masło sopot spa – mówi Joanna Kowalczuk, kierownik działu marketingu w firmie Ziaja. Jesienią i zimą wybierane są natomiast skoncentrowane preparaty o działaniu odżywczym, regenerującym i natłuszczającym, zaperfumowane kremowymi, otulającymi nutami zapachowymi. Od lat hitem w tej kategorii są m.in. Ziaja balsamy i mleczka z serii kozie mleko, oliwkowej, masło kakaowe. - Jedną z najnowszych propozycji w naszym portfolio jest intensywnie nawilżający mus z serii antyoksydacja jagody acai, który zyskał już szerokie grono wielbicieli. W tym roku przedstawimy kolejny produkt do ciała, który uzupełni ofertę preparatów lekkich i nawilżających, odpowiednich na lato – zapowiada Joanna Kowalczuk.

Także w portfolio Laboratorium Kosmetycznego Dr Irena Eris jesienią i zimą lepiej sprzedają się formuły tłustsze, gęstsze, mające za zadanie odżywić i zregenerować skórę narażoną na przesuszenie. Przykładem takiego balsamu jest Lirene BIO Regeneracja. - W okresach wiosenno-letnich królują nieco lżejsze formuły, szybko wchłaniające się, takie jak Lirene BIO Nawilżenie albo balsamy z serii Lirene Mineral Collection – mówi Joanna Stefaniak, kierownik kategorii Lirene w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris.

Hitem Nivei od lat jest Odżywcze Mleczko do ciała. - Polki kochają ten produkt – mówi Katarzyna Bogucka, PR manager, Nivea Polska. I podaje, że sukcesem jest również wprowadzona w ubiegłym roku linia Olejków w balsamie. - Niesłabnącym zainteresowaniem cieszą się produkty zapewniające głębokie i długotrwałe nawilżenie, w którym jako największa marka pielęgnacyjna na świecie mamy wieloletnie doświadczenie. Rośnie też popularność produktów zapachowych, często w wariantach świeżych, owocowych. Kobiety oczekują ponadto przyjemności stosowania, dlatego coraz bardziej poszukiwane stają się balsamy „rozpieszczające”, a więc te z zawartością olejków – tłumaczy Katarzyna Bogucka.

W Basel Olten Pharm najczęściej wybierane z portfolio są balsamy: Evree Max Repair - balsam do ciała regenerujący, przeznaczony do osób z bardzo suchą i podrażnioną skórą; Evree Instant Help - balsam będący ratunkiem dla ciała przynoszącym natychmiastową ulgę osobom z mocno przesuszoną i popękaną skórą i Evree Deep Moinsture - balsam do ciała głęboko nawilżający do skóry bardzo suchej i odwodnionej. Wszystkie są sprzedawane w opakowaniach o pojemności 400 ml.

Z praktyki

Dla kobiet, ale nie tylko

Katarzyna Warzecha, dyrektor generalna Basel Olten Pharm

Z raportu GfK Beauty z 2016 r. wynika, że kobiety kupują balsamy częściej niż mężczyźni, gdyż przejmują się mankamentami swojego ciała o wiele bardziej. Kobiety kupują balsamy, by zniwelować dolegliwości, takie jak sucha skóra, skóra wrażliwa na podrażnienia czy skłonna do cellulitu. Mężczyźni najczęściej kupują balsamy z powodów stricte pielęgnacyjnych i największa liczba kupujących nie boryka się z żadnymi dolegliwościami. Przeciętnie na kosmetyki do ciała wydawanych jest 62 zł rocznie. Najwięcej na ten cel przeznaczają osoby, którym kupowanie kosmetyków sprawia przyjemność i którym zależy na jakości. Dużo mniej na preparaty do ciała przeznaczają osoby, które przy wyborach zakupowych kierują się głównie ceną.

Ilona Mrozowska 2414 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }