Z wizytą w sklepie: Kuchnie świata

Pierwszy sklep pod szyldem Kuchnie Świata ruszył w 2004 r. w warszawskiej Arkadii. Obecnie jest ich 11. Wszystkie działają z myślą o obcokrajowcach i gotujących rodakach, którzy nie szukają masowych produktów, ale tych "wyjątkowych".

Na rynku detalicznym marka Kuchnie Świata zadebiutowała w 2004 r., ale w branży gastronomicznej działa od ponad 20 lat (wcześniej jako Sanechem) będąc dostawcą w branży gastronomicznej.

Założycielem Kuchni Świata jest Ryszard Dymny, technolog żywności, absolwent SGGW. Firmę w Polsce powołał do życia w 1990 r. po powrocie z Berlina Zachodniego, gdzie pracował 5 lat jako polski attaché handlowy przy Misji Wojskowej w Berlinie.

Dyrektorem ds. rozwoju Kuchni Świata jest Dariusz Richter, w firmie od 2002 r. - specjalista od technologii żywności, towaroznawstwa i sztuki kulinarnej.

Przytaczając historię marki Dariusz Richter opowiada, że Kuchnie Świata działały na rynku gastronomicznym specjalizując się w rybach, owocach morza i produktach do kuchni etnicznych. - Na przełomie wieków pojawił się problem – coraz więcej klientów indywidualnych przyjeżdżało do hurtowni w Łomiankach wymuszając sprzedaż krewetek, nietypowych ryb czy produktów azjatyckich i meksykańskich – wspomina. - Dezorganizowało to pracę hurtowni nieprzystosowanej do takiej usługi. Sklepy nie chciały ryzykować wprowadzania na półki nieznanego asortymentu. Gdy tworzyła się Arkadia pojawił się pomysł otwarcia restauracji etnicznej, gdyż wówczas było to modne. W wyniku wewnętrznych dyskusji między zwolennikami restauracji i sklepów zawarto kompromis i utworzyliśmy połączenie restauracji i tzw. sklepu kolonialnego – wspomina Dariusz Richter.

Restauracja miała oswajać klientów z daniami kuchni greckiej, japońskiej i tajskiej. Kolejnych już nie udało się wprowadzić ponieważ zlikwidowano restaurację powiększając sklep – restauracja naprzeciw hipermarketu nie była dobrym pomysłem. Nieoczekiwany sukces ekonomiczny i wizerunkowy sklepu sprawił, że zarząd zgodził się otworzyć kolejne sklepy.

Dziś sklepy Kuchnie Świata działają z myślą o obcokrajowcach i gotujących rodakach. Pierwsza grupa przychodzi do sklepów, ponieważ szuka miejsca z półproduktami do ich narodowej kuchni. - Druga to zarówno znawcy obcej kuchni, jak i laicy próbujący zebrać składniki do przepisu z książki czy internetu – podkreśla Dariusz Richter. Współczesny rodzimy klient, to bowiem człowiek podróżujący, poznający kuchnie obcych krajów, eksperymentujący w kuchni, podążający za modą kulinarną. Podkreśla, że firma stara się uzupełnić niszę na rynku spożywczym i być pionierem we wprowadzaniu nowości.

"Nie" dla masowych produktów

Od czasu uruchomienia sklepu w Arkadii powstało kolejnych 10 placówek (łącznie 11), głównie w ekskluzywnych centrach handlowych. Największą powierzchnią może pochwalić się sklep w Centrum Handlowym Magnolia Park we Wrocławiu, ale zakupy w sklepach Kuchnie Świata mogą też zrobić klienci m.in. łódzkiej Manufaktury, Galerii Krakowskiej i Katowickiej oraz Posnanii. W stolicy sklepy zlokalizowane są – oprócz Arkadii – w Złotych Tarasach, Galerii Mokotów, w Centrum Skorosze (działa w otoczeniu osiedli mieszkaniowych w Ursusie i Włochach) i w Konstancinie Jeziorna k/Warszawy.

Nowa placówka ruszy wkrótce w Gdańsku Forum Radunia.

Wszystkie sklepy są własnością firmy. Ich powierzchnia waha się od 40 do 120 mkw. Większość czynna jest w godzinach 10-22. Wyjątek stanowią Złote Tarasy (9-22) i sklep w Konstancinie (8-20). Sklepy są czynne tylko w te niedziele, które od marca 2018 r. nie są objęte zakazem handlu.

Średnia wartość koszyka uzależniona je od lokalizacji placówki - rozpiętość waha się między 21 a 35 zł. - Staramy się dobierać asortyment według potrzeb klientów, odpowiadać na mody kulinarne, a także ciągle poszukiwać ciekawostek z branży spożywczej. W ofercie mamy ryby i owoce morza, cotygodniowe dostawy świeżych produktów z wysokiej jakości źródeł. Posiadamy bogaty wybór napojów, który stale się powiększa. Alkohole również można znaleźć w naszej ofercie – wymienia Dariusz Richter. Firma nie jest zainteresowana wprowadzaniem asortymentu, który jest szeroko dostępny na rynku – oferta delikatesów Kuchnie Świata ma być  wyjątkowa.

Praca szuka człowieka

Rozwój marki Kuchnie Świata okazał się na tyle dynamiczny, że firma wciąż poszukuje nowych pracowników - obecnie do centrali w Czosnowie pod Warszawą – głównie kierowców i magazynierów. Ale brakuje też ludzi do pracę bezpośrednio w delikatesach w różnych miastach w Polsce. - Dzisiejszy rynek pracy jest bardzo trudny, niezwykle ciężko jest znaleźć osoby nie tyle kompetentne, co po prostu chętne do pracy - przyznaje Dariusz Richter. - Nasza firma prowadzi sprzedaż produktów często niespotykanych, innych, dlatego podjęcie pracy z takim asortymentem wymaga chęci po poznawania obcych smaków i kultur kulinarnych. Dobry pracownik z doświadczeniem to dla nas najlepsza inwestycja, która zaprocentuje w przyszłości - konkluduje.

Na zdjęciach: Kuchnie Świata w Konstancinie

 

Ilona Mrozowska 2414 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.

} }